Reklama

Mądrość budowała ten dom

Uroczystość 100. rocznicy konsekracji parafialnej świątyni, połączoną z dorocznym odpustem ku czci św. Jacka, obchodziła parafia pw. św. Elżbiety w Konstantynowie

Niedziela podlaska 35/2009

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dziękczynną Eucharystię celebrowali biskupi siedleccy Zbigniew Kiernikowski i Henryk Tomasik oraz biskup drohiczyński Antoni Dydycz, który w tym kościele został ochrzczony, gdy nie było jeszcze parafii w jego rodzinnych Serpelicach.
Na zaproszenie obecnego proboszcza ks. Mieczysława Milarczyka przybyli także inni kapłani, zarówno pochodzący z tej parafii, jak i w niej pracujący oraz siostry zakonne z matką generalną Sióstr Loretanek Zofią Chomiuk, urodzoną w tej parafii. Obecni byli również parlamentarzyści i władze samorządowe oraz wielu wiernych zarówno miejscowej wspólnoty, jak i przyjezdnych.
Jubileusz był okazją do przypomnienia wszystkich dziesięciu proboszczów, którzy pracowali w tej świątyni na przestrzeni minionego wieku. W sposób szczególny podkreślone zostały zasługi budowniczego kościoła ks. Andrzeja Emila Olędzkiego. Podczas uroczystości bp Kiernikowski poświęcił tablicę upamiętniającą postać tego kapłana, który przy bardzo wydatnej i ofiarnej współpracy z hrabią Stanisławem Plater-Zyberkiem oraz mieszkańcami Konstantynowa i okolic, jak to podkreślił w homilii bp Dydycz, „korzystając z Bożej mądrości, idąc za jej radą, podjął się budowy kościoła katolickiego po latach prześladowań. Nie lękał się trudności. Nie obawiał się, że zabraknie mu materialnego zaplecza”. Nawiązując do słów zaczerpniętych z Księgi Przysłów, mówił, że to mądrość zbudowała ten dom. Przypomniał, iż musieli oni odrzucić głupotę bierności i lęku, nie słuchać tych, którzy im to odradzali, aby pójść za głosem zachęty bp. Franciszka Jaczewskiego i po dekrecie carskim z 1905 r. ogłaszającym pewne swobody religijne oraz umożliwiającym powrót dawnych unitów do Kościoła katolickiego, mimo ciągle panującego strachu i biurokratycznych przeszkód, sięgnąć po łopaty, przygotować plac, zbudować cegielnię i nie żałować materiałów i potu, aby z wiary i miłości wyrosła ta świątynia. Przypomniał, odwołując się do dzieł literackich, wielką potrzebę jej budowy na terenach, gdzie po powstaniu styczniowym majątki Polaków przekazywano Rosjanom lub Żydom, kościoły rujnowano, sprzedawano z nich cegłę, a wierni, niejednokrotnie ukrywając się na wozach z sianem lub zbożem, które często było widłami sprawdzane przez policjantów, przemierzali dziesiątki kilometrów do jeszcze czynnych świątyń. Ukazał także postawę i wiarę tych naszych przodków, jako świadectwo wyjątkowej głębi wiary i wiedzy teologicznej, które powinny być znakiem tożsamości wierzących również w naszych czasach, które nie są wolne od konsekwentnego i programowego zatracania ducha i tożsamości. Wspomniał postaci zarówno świętych związanych z terenami Podlasia i sąsiedniego Polesia, jak też bohaterów narodowych, którzy związani byli z tą ziemią i murami świątyni, konsekrowanej w odpust św. Jacka Odrowąża w 1908 r. przez bp. Jaczewskiego. Są one prawdziwą szkołą dla współczesnych chrześcijan. Za tymi faktami kryją się - mówił Ksiądz Biskup - „żywi ludzie, którzy cierpieli, męczyli się, do czegoś dążyli, o czymś marzyli. W budowie świątyni osiągnęli wielki sukces. Kościół stoi. Parafia żyje. Są liczne powołania kapłańskie i zakonne. Ale czy są wśród nas święci? Czy pamiętamy o powołaniu do świętości; do świętości osobistej, małżeńskiej; do świętości w życiu publicznym, a zwłaszcza w wychowaniu i obyczajności; do świętości w twórczości, nauce i kulturze? A więc nawracajmy się! Taką wymowę ma każdy jubileusz”.
Zakończenie uroczystości, do której przygotowywały misje święte prowadzone przez ojców oblatów, obwieściła salwa armatnia Bractwa Kurkowego, a po niej odbyła się III Radiowa Biesiada Katolickiego Radia Podlasie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Najlepszą obroną przed pokusą jest ucieczka

2026-08-06 08:36

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Agata Kowalska

Wielka jest pokusa próżności. Pokusa bycia sławnym cudzym kosztem. Wspinać się na szczyty kosztem innych. Co czyni zatem Jezus? Jak reaguje? W jaki sposób broni uczniów przed taką pokusą?

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».
CZYTAJ DALEJ

Pieszo na Jasną Górę - cz. 9

2026-08-09 23:31

ks. Łukasz Romańczuk

Pielgrzymi z gr. COMBO

Pielgrzymi z gr. COMBO

Dla mnie to już ponad 200 kilometrów pokonanej drogi. Niby jest się gotowym już na wszystko, a jednak droga potrafi zaskoczyć. I tak, chodzi tu o warunki zdrowotne, bo nigdy nie wiadomo co się wydarzy - kiedy pojawią się pęcherze, czy też odparzenia na stopach.

Ale opisywanie swoich wspomnień z dnia pielgrzymki nie może zatrzymywać się na tym, co boli, ale na tym, co raduje i podnosi na duchu. dziś konferencja poświęcona była Caritas, czyli miłosierdziu związanego z miłością chrześcijańską. Mogliśmy przypomnieć sobie, jak można realizować przykazanie miłości Boga i bliźniego w praktyce. I trochę przenieść życie pielgrzymkowe na życie codzienne. Dziś był specyficzny dzień. Pierwszy etap 10 km, a następne trzy po ok. 5 km. Ogólnie dzień był bardzo spokojny, a Msza święta w lesie - w zupełnie nowym miejscu. Zmęczenie daje o sobie mocno znać, czego dowodem jest też krótsza pamięć. Homilię wygłosił biskup Maciej Małyga, a po Mszy ks. Tomasz Płukarski przeczytał oświadczenie związane z przyszłoroczną zmianą trasy pielgrzymki. Dziwię się, że zrobiło się tyle zamieszania wokół tej sprawy. Celem jest Jasna Góra i to powinno nas łączyć, a nie dzielić. Realizować dobro wspólne, a nie własne przekonania. Bardziej być Uczniem - Misjonarzem niż Mędrcem, którego już nikt nie chce słuchać.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję