Realizując myśl św. Brata Alberta i nauczanie Ojca Świętego z ostatniej pielgrzymki do Polski, parafia św. Faustyny Kowalskiej w Łodzi przy współpracy z Policealną Szkołą Pracowników Służb Społecznych zorganizowała świetlicę dla dzieci z rodzin ubogich.
6 grudnia br. odbyła się uroczystość poświęcenia świetlicy, którą poprzedziło nabożeństwo do Bożego Miłosierdzia z udziałem dzieci. Po Mszy św. wszyscy zainteresowani przeszli do pomieszczeń, gdzie najmłodsi będą mogli spędzać wolny czas po szkole, zamiast włóczyć się po ulicach. Tam proboszcz ks. Wiesław Potakowski przedstawił gości i sponsorów, bez których świetlica by nie powstała. Gościem honorowym spotkania był wiceprezydent Łodzi Karol Chądzyński, który dostał od Księdza Proboszcza kopię świętego obrazu. Później dzieci zaprezentowały przedstawienie, które nawiązywało do nadchodzących świąt Bożego Narodzenia. Po części artystycznej wszystkie maluchy dostały prezenty z okazji św. Mikołaja i nadchodzących Świąt.
Po małym poczęstunku przybył dziekan dekanatu Łódź Śródmieście - ks. inf. Bogdan Dziwosz, który uroczyście poświęcił świetlicę i dokonał oficjalnego otwarcia. Wieczór zakończył się w miłym i domowym nastroju. Opuszczającym spotkanie towarzyszyło przekonanie, że myśl św. Faustyny, aby "czynić miłosierdzie w codziennym życiu", jest realizowana w tej parafii.
Dlaczego „anielska”?
Ponieważ św. Franciszce – bo o niej mowa – bardzo często ukazywał się Anioł Stróż. Papież Benedykt XVI nazwał ją „najbardziej rzymską świętą”, a jej nieobowiązkowe wspomnienie obchodzimy 9 marca.
Ta średniowieczna żona, matka, zakonnica i mistyczka żyła w burzliwych czasach przełomu XIV i XV wieku. Był to okres niesnasek w Kościele, a także krwawych walk między patrycjuszowskimi rodami, czas różnych pandemii, m.in. dżumy, oraz innych zagrożeń. Świętą Franciszkę można postawić obok takich osobowości jej czasów, jak św. Brygida Szwedzka czy św. Katarzyna Sieneńska. Była nazywana Biedaczyną z Trastevere, choć tak naprawdę była osobą majętną.
Autorstwa Rellik~plwiki - Praca własna/commons.wikimedia.org
Centrum Kliniczno-Dydaktyczne Uniwersytetu Medycznego w Łodzi
Szpital kliniczny w Łodzi otrzymał karę za niewykonanie aborcji na małym Felku. Chodzi o dziecko, które ostatecznie zostało zabite chlorkiem potasu w Oleśnicy. Medycy zatrudnieni w łódzkiej placówce proponowali pani Anicie cesarskie cięcie i otoczenie dziecka opieką. Ta odmówiła jednak pomocy.
Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył karę na Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Powód? Lekarze zatrudnieni w tej placówce nie zgodzili się na zabicie dziecka w 9. miesiącu życia płodowego – małego Felka, o którym usłyszała potem cała Polska. Wysokość grzywny nie jest znana, może ona jednak wynosić nawet 2% wartości kontraktu z NFZ, co w praktyce oznacza kwotę nawet kilkuset tysięcy złotych.
Rycerze Kolumba przeżywają właśnie 20-lecie swojej pracy w Polsce. - Od początku naszego istnienia w Polsce celem było to, by świeccy mężczyźni stanowili realne wsparcie dla proboszczów, nie stali pod filarem w kościele. I to się udało - mówi dla KAI Szymon Czyszek, dyrektor ds. rozwoju Rycerzy Kolumba w Europie.
Łukasz Kaczyński (KAI): Czy można być rycerzem we współczesnym świecie?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.