W dniach poprzedzających konklawe i w czasie jego trwania dziennikarze nie ustawali w wymyślaniu różnych, czasem luźno związanych z elekcją Papieża tematów. Jednym z takich była historia dwóch amerykańskich braci - Toma i Terrenca Donilonów.
Tom jest doradcą ds. bezpieczeństwa amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy, zaś Terrence jest rzecznikiem prasowym metropolity Bostonu kard. Seana O’Malleya.
„The Washington Post”, który określił kard. O’Malleya jako czarnego konia wśród kardynałów zebranych na konklawe, zastanawiał się, jakby to było, gdyby dwóch braci doradzało jednym z dwóch najważniejszych ludzi na świecie.
Dziennik wspomina co prawda o niepisanej zasadzie, że amerykański duchowny z racji silnej pozycji swojego państwa nie powinien zasiąść na Stolicy Piotrowej, ale podkreśla, że czasy się zmieniają i dziś już nie jest traktowane to tak oczywiście.
Przedstawiając sylwetki Donilonów, „The Washington Post” pisze, że pochodzą oni z irlandzkiej, katolickiej rodziny, potrafią grać na instrumentach muzycznych oraz, że w młodości byli ministrantami. Tom i Terry mają jeszcze dwójkę rodzeństwa. Brat Michael był długoletnim doradcą wiceprezydenta Joe Bidena i przypuszcza się, że może odegrać jeszcze poważną rolę u boku tego polityka podczas następnych wyborów. Siostra Donna jest zaś pielęgniarką, która z poświęceniem i oddaniem służy ludziom, tak, że wielu określa ją mianem świętej.
Do momentu przejęcia mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska przez pół roku odpowiadałem za TVP Info, w tym za programy publicystyczne, czyli też te, do których zapraszani byli politycy. Wspominam ten czas, bo miałem okazję naocznie zobaczyć jak wyglądała polityka medialna ówcześnie rządzącej partii, Prawo i Sprawiedliwość. To, co najmocniej rzuciło mi się w oczy, to strach przed konfrontacją. Nie będę wymieniał nazwisk, bo nie o to chodzi, tylko powiem o zjawisku. Za każdym razem gdy była okazja, by w tzw. prime-timie zetrzeć się z poglądami albo kłamstwami obozu Donalda Tuska, politycy tej partii unikali tego jak ognia. Im „ważniejszy” polityk, tym większa obawa i przekonanie, że on to się do takiego starcia „schylał” nie będzie.
Dlaczego dziś sobie o tym przypomniałem? Ano dlatego, że od zmiany władzy w Polsce minęło ponad 2,5 roku, a wciąż nie widzę w obozie Prawa i Sprawiedliwości chęci, by iść w teren i ścierać się z oponentem. Merytorycznie, z uczciwymi argumentami i prawdą, iść i się „bić”. Co mamy zamiast tego? Kolejne tygodnie dyskusji o stołkach, w tym o najważniejszym, czyli premierowskim. Jesteśmy po kolejnych przeciekach medialnych o wymianie prof. Przemysława Czarnka na kogoś innego. Może Tobiasz Bocheński, a może Zbigniew Bogucki? Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaprzecza, jednak faktem jest, że politycy PiS o tym cały czas mówią. Wiem, bo sam od nich to słyszę.
Czy Biblia może pomóc odnaleźć odpowiedzi na pytania, z którymi mierzymy się każdego dnia? Jak czytać Pismo Święte, aby nie było jedynie zbiorem dawnych tekstów, lecz żywym Słowem, które przemienia życie? O tym rozmawiamy z ks. dr. hab. Wojciechem Węgrzyniakiem – biblistą, rekolekcjonistą i wykładowcą Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.
Punktem wyjścia do rozmowy jest myśl, że Biblia jest pewnego rodzaju lustrem. Człowiek może odnaleźć w niej samego siebie – swoje pytania, słabości, nadzieje i pragnienia. To właśnie dlatego Pismo Święte, mimo upływu wieków, nie traci swojej aktualności i wciąż przemawia do współczesnego człowieka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.