Reklama

Niedziela Wrocławska

Wybierz sam

Niedziela wrocławska 15/2013, str. 1

[ TEMATY ]

telewizja

Od lewej: Wikipedia/MikeAlex13, Bożena Sztajner/Niedziela

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

W młodości znęcali się nad nim rówieśnicy, spuszczając go w koszu z górki na osiedlu. Był chudy, schorowany i w dodatku nieśmiały. Zresztą nieśmiałość została mu do dziś. Ale dziś jest ona istotną częścią wielkiej maszynerii.

O czym mowa? O magii telewizji. Dosłownie. W Poniedziałek Wielkanocny w polskojęzycznej edycji Discovery Channel gościł iluzjonista Dynamo, czyli Steven Frayne, w Polsce znany głównie z programu „Więcej niż magia” emitowanego właśnie w DCh. Dynamo przez cały dzień dwoił się i troił chodząc po ścianach, lewitując, przenikając szyby, w niecałe trzy sekundy rozwiązując krzyżówkę „Timesa”, a nawet próbując przejść Tamizę w pobliżu Pałacu Westminsterskiego w Londynie. I tak w kółko Macieju, cały Boży dzień (sic!).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Telewizyjna maszyneria w święta Zmartwychwstania Pańskiego odkrywała uroki magii Dynamo niezwykle przekonywująco i sugestywnie. Istne cudo. I nawet nie dlatego, że poszczególne triki iluzjonisty stały, jak się wydaje, na bardzo wysokim poziomie. Również nie dlatego, że poszczególne odcinki trwającego wiele godzin magicznego seansu warsztatowo zmontowane były znakomicie. Istotne okazało się co innego.

Między poszczególne triki umiejętnie wpleciono, niby w tle, narrację budującą wiarygodność maga, pokazując jego życie pełne skromności, nieśmiałości, a także otwartości na ludzi, zwłaszcza tych spotkanych przypadkowo na ulicy (większość trików Dynamo wykonywał w obecności przechodniów). Który widz nie obdarzy sympatią młodego chłopaka, który po stracie najbliższej mu osoby, dziadka, opowiada o swojej żałobie i depresji. I jakoś nie przeszkadza, że by ukoić ból Dynamo z rodzinnego Bradford leci przez pół świata, aby odetchnąć w gorącym od karnawału Rio.

Na szczęście jest Internet. Nietrudno znaleźć w nim amatorski filmik, kręcony zwykłą komórką równolegle do ekipy filmującej poczynania Frayne’a. Widać na nim, że chodzenie po wodzie było wielką ściemą. Policjanci, którzy zwinęli kroczącego po Tamizie magika, przypadkiem zahaczyli motorówką o podwodny podest, po którym kroczył. Zostawmy Dynamo. W przeciwieństwie do niego, zmartwychwstały Jezus nie potrzebuje magii kolorowego ekranu. Dlatego, aby lepiej przeżyć ten czas, może wystarczy po prostu nie dotykać pilota.

2013-04-11 11:56

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

POLECAMY. TVP INFO – 1 listopada 2012 r. godz. 20.00

1 listopada o godz. 20.00 specjalne wydanie programu „Prawdę mówiąc”.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego wierzymy w czyściec? Pismo Święte i tradycja

2026-10-27 20:58

[ TEMATY ]

czyściec

Adobe Stock

Czyściec nie należy do najpopularniejszych tematów teologicznych. Być może w Kościele mówi się o nim zbyt rzadko, a szkoda, ponieważ prawda o ostatecznym oczyszczeniu po śmierci przypomina o wielkiej miłości Boga do człowieka. Jest to bowiem prawda wiary, która – właściwie rozumiana – niesie wielką nadzieję.

Mimo to czyściec bywa przedstawiany w sposób budzący lęk, a niekiedy także w sposób daleki od tego, czego rzeczywiście naucza Kościół. Jednym z najczęstszych błędnych wyobrażeń jest traktowanie czyśćca jako trzeciej drogi po śmierci, alternatywnej wobec nieba i piekła. Takie skojarzenie może nasuwać się choćby podczas lektury Boskiej komedii Dantego. Warto jednak pamiętać, że literacka wizja poety nie jest tym samym co nauka Kościoła, a w jej świetle czyściec nie stanowi osobnego przeznaczenia człowieka. Jest stanem oczyszczenia tych, którzy umierają w jedności z Bogiem i są już przeznaczeni do zbawienia, ale potrzebują jeszcze pełnego uzdrowienia z następstw grzechu. Można więc powiedzieć, że czyściec jest przygotowaniem do spotkania z Bogiem, czyli do „bycia w niebie”, pełni życia z Nim – bez grzechu, wewnętrznego rozdarcia i wszystkiego, co jest przeciwne miłości.
CZYTAJ DALEJ

Jeszcze nie było Wszystkich Świętych, a już jest... Boże Narodzenie. Dokąd tak pędzimy?

Znicze, choinki, dynie, bombki, kalendarze adwentowe i czekoladowe Mikołaje – wszystko obok siebie. Choć październik jeszcze się nie skończył, w wielu sklepach można już poczuć atmosferę Bożego Narodzenia. Świąteczne dekoracje pojawiają się na półkach coraz wcześniej, a handel przekonuje nas, że czas przygotowań właśnie się rozpoczął. Tylko czy w tym przedwczesnym świętowaniu nie gubimy tego, co najważniejsze?

Do uroczystości Wszystkich Świętych pozostało jeszcze kilka dni. Przed nami listopad – miesiąc szczególnej modlitwy za zmarłych, zadumy nad przemijaniem i refleksji nad własnym życiem. Tymczasem wystarczy wejść do większego sklepu, aby zobaczyć zupełnie inny obraz. Na półkach pojawiają się świąteczne słodycze, ozdoby choinkowe i bożonarodzeniowe kolekcje. Jeszcze chwila, a z głośników popłyną dobrze znane melodie kojarzące się z grudniem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję