W życiu każdego księdza zmiany są czymś naturalnym - szczególnie zmiany miejsca posługi. 25 czerwca kilkudziesięciu kapłanów z naszej diecezji przyjęło dekrety kierujące ich do nowych parafii, instytucji lub na urlopy zdrowotne.
Zmiany - choć naturalne i konieczne - po ludzku często są czymś trudnym i dla księży, i dla parafian. - To nie jest tylko socjologia, przestawianie pionków i poruszanie diecezją. To jest ewangelizacja, którą prowadzimy - tłumaczy bp Stefan Regmunt. - I każdy z księży coś do tej ewangelizacji wnosi. Dlatego ta wymiana jest potrzebna. I trzeba przyjmować to w duchu wiary.
- Te zmiany są ważne i istotne, one też ukazują dynamikę Kościoła - podkreśla bp Tadeusz Lityński. - To dobry czas na refleksję nad misją kapłana. Pierwszym podstawowym zadaniem jest nieustanne nawracanie się. I to nawracanie się nie może się dokonywać według ludzkich kryteriów, koncepcji czy ideologii. Podstawowym kryterium jest tu Ewangelia, a prawem Ewangelii jest prawo miłości. Drugim zadaniem jest bycie obecnym w życiu tych, do których nas Kościół posyła. Nie chodzi tu tylko o obecność ze Słowem Bożym, z sakramentami czy z katechezą w szkole, ale bycie obecnym w wielu innych wymiarach życia naszych parafian. Nie tylko jako przyjaciele, ale właśnie jako księża.
Ojciec Medard Parysz, ostatni, najdłużej żyjący kapelan Powstania Warszawskiego, pochodził z Haczowa. Zmarł w wieku 99 lat. W 2009 r. obchodził jubileusz 70-lecia kapłaństwa w rodzinnej miejscowości. „Nawet się nie obejrzałem, jak ten czas zleciał, bo pamiętam, jak mama mówi do mnie: A może ty Stasiu zakonnikiem chciałbyś zostać?, a ja pomyślałem, że to dobry pomysł i parę dni później zapakowaliśmy z tatą kuferek i ruszyliśmy do klasztoru kapucynów w Rozwadowie - wspominał trzy lata temu, 97-letni wówczas o. Medard.
W Ziemi Świętej, naznaczonej wojną i podziałami, uroczystość Wniebowzięcia niesie szczególnie mocne przesłanie. Maryja staje się znakiem nadziei, że przemoc i zło nie mają ostatniego słowa, a Bożym pragnieniem dla ludzkości pozostają pokój i pojednanie – wskazuje o. Francesco Patton OFM, kustosz Ziemi Świętej w latach 2016–2025.
W komentarzu dla włoskiej agencji SIR o. Patton zwraca uwagę, że przeżywana w Jerozolimie uroczystość ukazuje Maryję jako znak nadziei, pokoju i pojednania dla Ziemi Świętej oraz całego świata zranionego konfliktami i podziałami.
Od 20 lat trwa tutaj nieustanna adoracja. Nie przerwała jej pandemia ani trzęsienia ziemi
2026-08-16 15:08
rj, Avvenire /KAI
Karol Porwich/Niedziela
„Dzięki tej modlitwie Chrystus wkracza do naszych domów, rodzin i do osobistych historii” - podkreśla Maria Paola Renzi, która koordynuje 168 cotygodniowych dyżurów w kościele Matki Bożej Miłosierdzia w Ascoli Piceno. Od dwudziestu lat prowadzona jest tam nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu, a wcześniej - przez czterdzieści lat - modlitwa trwała w godzinach dziennych.
Podziel się cytatem
- podkreśla Maria Paola Renzi. Wskazuje, że kościół, który znajduje się nieopodal supermarketu i apteki, był dla mieszkańców Ascoli Piceno oazą nadziei w mrocznym czasie koronawirusa. Adoracja nie ustała także podczas dwóch tragicznych trzęsień ziemi, które mocno dały się odczuć w regionie - w 2009 i 2016 roku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.