Reklama

Niedziela Kielecka

Miechów: obchody 71. rocznicy zbrodni na rodzinie Baranków i ukrywanych przez nich Żydach

Skąd się brała ich odwaga

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W stodole, przewieszeni przez belki, bezwładni, tam gdzie zboże się składało, wisieli – ja wciąż ich widzę, dopóki życia, nie zapomnę tego widoku. A wcześniej, dopiero co, przecież razem biegaliśmy – Natalia Piec z domu Książek wspomina, z ogromnym wzruszeniem, egzekucję na kolegach Tadziku i Henryku Barankach. I na ich rodzicach, i babci – za ukrywanie Żydów.

Miechów od trzech lat obchodzi rocznicę niemieckiej zbrodni, jedną z tysięcy i milionów podobnych, a przecież zawsze inną. 15 marca 1943 r. hitlerowcy zamordowali pięcioosobową rodzinę Baranków i czterech przechowywanych przez nich Żydów. Minęło 71 lat od tragedii. Świadkowie, rodzina, społeczność Miechowa – pamiętają. Tegoroczne obchody zyskały bogatą oprawę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Prześladowcy mogą zabrać życie doczesne...

Reklama

...nie mogą jednak zabrać komunii z Bogiem, a męstwo jest cnotą na polu walki z lękiem. Oddanie życia za wiarę to wyraz męstwa – mówił w kazaniu ks. kan. Mirosław Kaczmarczyk – proboszcz parafii Grobu Bożego w Miechowie, przewodnicząc Mszy św. w kościele św. Barbary na cmentarzu parafialnym. Zauważył, że dla chrześcijanina nie może być trudnych czasów – zawsze można zostać świętym oraz że należy pamiętać o tak okrutnych faktach z historii, jak mord na rodzinie Baranków; pamiętać tym bardziej że naród polski zawsze tkwił mocno korzeniami, w wierze i miłości do Ojczyzny. – Jestem dumny, że sprawuję Eucharystię za okrutnie pomordowanych. Chylę głowę przed rodziną Baranków i Żydami, którym odebrano życie. Módlmy się, aby na naszej ziemi już nigdy więcej nie strzelano do człowieka – mówił ks. Mirosław Kaczmarczyk.

Po Mszy św. księża celebransi i uczestnicy uroczystości przeszli pod dwa odrestaurowane pomniki nagrobne rodziny Baranków, przy których straż trzymali harcerze. – Kiedy tylko mogę, w każdą rocznicę staram się przyjść na cmentarz. To byli nasi koledzy, razem ganialiśmy po polach za szmacianą piłką, zwyczajni chłopcy, a taki los okrutny ich spotkał – wspomina nad grobami młodych Baranków Natalia Piec.

Dwa pomniki – rodziny Baranków i, osobny, Katarzyny Baranek zostały poświęcone. Delegacje złożyły wiązanki kwiatów, m.in. europoseł Bogusław Sonik, burmistrz Miechowa Dariusz Marczewski, mieszkańcy miasta, rodzina Baranków i ich sąsiedzi.

Zbrodnia do końca nierozeznana

Na spotkanie w Muzeum Ziemi Miechowskiej złożyły się m.in. wystąpienia przedstawicieli krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, członków rodziny i Ośrodka Edukacyjno-Muzealnego „Świętokrzyski Sztetl w Chmielniku.

Martyna Grądzka i Mateusz Szpytma z krakowskiej Delegatury IPN przedstawili genezę zbrodni niemieckich w powiecie miechowskim i stan badań na ten temat. Według ostatnich ustaleń, w l. 1939-45, 32 osoby – Polacy z Miechowskiego poniosły śmierć za pomoc udzielaną Żydom podczas II wojny światowej. Przypomniano m.in. mniej znane zbrodnie w Wolicy i Wierzbicy.

Reklama

I tak w domu Gondków w jamie na ziemniaki ukryła się żydowska rodzina Wandersman, za co zostali rozstrzelani: Jan Gondek, jego żona Władysława (spodziewająca się dziecka), Malwina Bielawska – teściowa. Za pomoc Żydom śmierć ponieśli członkowie rodziny Książków: Franciszek i Julia oraz ich synowie: Jan i Zygmunt.

Z kolei pracownicy muzeum w Chmielniku przestawili prezentację na temat realizowania w placówce tematu II wojny światowej i Holocaustu oraz idei monumentu Dom Cienia. Zostały przypomniane losy 12-13 tys. chmielnickich Żydów wywiezionych do obozu Zagłady w Treblince.

Historycy szacują, że można mówić o ok. tysiącu Polaków, którzy ponieśli śmierć za pomoc Żydom. Kolejne nazwiska wciąż są weryfikowane.

Egzekucja na oczach wsi

Reklama

15 marca 1943 r. Niemcy, którzy wcześniej prawdopodobnie przechwycili listy kontaktujących się między sobą rodzin żydowskich oraz wymusili torturami zeznania na Żydówce i Polaku, furmankami podjechali pod dom Wincentego i Łucji Baranków w Siedliskach k. Miechowa. Odnaleźli schowek, w którym ukrywali się Żydzi – krawcy z Miechowa. W bieliźnie wyprowadzili ich na podwórko i tam zamordowali. Byli to czterej Żydzi o nazwiskach (prawdopodobnych, wciąż weryfikowanych): Pińczowski, Skowron, Sybirski i Wajcman. Gospodarzy Wincentego i Łucję wpierw przesłuchali, a następnie wraz z dziećmi, 12-letnim Henrykiem i 10-letnim Tadeuszem – zamordowali w stodole. Ukryć udało się macosze Wincentego, Katarzynie Baranek. Niemcy zagrozili, że jeśli nie pojawi się na posterunku, zginą wszyscy mieszkańcy Siedlisk. Wydana Niemcom następnego dnia, została rozstrzelana. Katarzyny Barankowej wojna od początku nie oszczędzała: syna Niemcy wywieźli na roboty przymusowe, a córkę, zakonnicę klauzurową – zamordowali.

Tyle suche fakty. Za nimi – cierpienie, trudne wybory, męstwo.

Dzieci mocno trzymały się za ręce

Maria Siniarska – córka siostrzenicy zamordowanego Wincentego Baranka, zaprezentowała spisane dramatyczne relacje świadków wydarzenia (na podstawie m.in. artykułu w „Życiu Literackim” prof. Władysława Bartoszewskiego i Zofii Lewinówny z 1968).

Dom Baranków stał w samym środku wsi, Baranek był jednym z zamożniejszych gospodarzy. Jako naczelnik tzw. stróży sam czytał na zbiórkach, co grozi za ukrywanie Żydów, świadom był. Jak go ostrzegali, w tym tragicznym dniu, że Niemcy jadą, jak z ludźmi rozmawiał – ani głos mu nie drgnął. Debatowali potem, skąd u niego tyle siły, z pobożności…? Wspominali, jak to ostatnio nikogo do domu nie wpuszczał tylko w progu trzymał, jak tam w środku maszyna terkotała. Albo jak Barankowa znienacka zaniosła się płaczem. Barankową lubiła cała wieś, choć była piękna i światła kobieta, jako jedyna książki z miasta pożyczyła – takich nie lubią, wiadomo.

Reklama

Jak się to działo, w obejściu Baranków zapanowała groza nie do opisania. Żydów wywlekli i zapędzili pod studnię, aby wszyscy widzieli. Jak Baranków prowadzili, wieś stała jak skamieniała, cisza – jak w kościele. Oni szli sztywno wyprostowani jakby do ślubu, tylko twarze mieli już nie z tego świata. Barankowa była w różowej halce i narzuconej kufajce męża. Potem dzieci. Szły do tej stodoły, co ich grobem się stała i mocno, bardzo mocno trzymały się za ręce, a oczy miały szeroko otwarte... Po wszystkim ciała leżały na słomie, nie pozwolili ich do trumny włożyć. A stara Kopciowa (macocha Baranka, w dokumentach figuruje jako Barankowa – przyp. red.) schowała się w piecu chlebowym, chucherko takie było, staruszeczka. Na drugi dzień gwałt, starą Kopciową Niemcy kazali dostarczyć, bo jak nie, to czterdziestu chłopa zabiją. Wywlekli ją zza tego pieca. – A co mieliśmy robić, wieś zgubić? Ja jej śmierci na sumieniu nie mam... – tak opowiadał ten, co ją wiózł do Miechowa, na śmierć...

Rodzina zamordowanych przekazała do Muzeum Ziemi Miechowskiej: Krzyż Komandorski Odrodzenia Polski, nadany pośmiertnie przez Prezydenta RP rodzinie Baranków, i medal „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”, przyznany im w 2012 r. przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie, oraz zdjęcia i pamiątki rodzinne. Zachowano m.in. drzwi do stoły ze śladami po kulach z egzekucji małżeństwa Baranków i ich synów, które znajdą się w muzeum w Markowej, upamiętniającego Polaków ratujących Żydów.

Obchody 71. rocznicy zbrodni niemieckiej na Polakach i Żydach przygotowali wspólnie: parafia Grobu Bożego w Miechowie, samorząd w Miechowie oraz Muzeum Ziemi Miechowskiej i Stowarzyszenie Miłośników Odnowy Zabytków w Miechowie.

2014-04-03 12:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wychodzą z dołów niepamięci

Niedziela Ogólnopolska 10/2018, str. 3

[ TEMATY ]

Żydzi

Bożena Sztajner/Niedziela

Niedawno w tym miejscu zdradziłam pomysł mecenasa Stefana Hambury, który dąży do tego, aby w Berlinie zorganizować muzeum upamiętniające Polaków ratujących Żydów. Myśli o umieszczeniu tam repliki muzeum rodziny Ulmów z Markowej i kopii kaplicy z Torunia z dowodami bohaterstwa Polaków w czasie II wojny światowej. Alarm pana mecenasa, aby spieszyć się z ratowaniem historycznej pamięci, okazał się w pełni uzasadniony. Obecnie bowiem np. w Berlinie można zobaczyć wystawę pt. „Cisi bohaterowie”, upamiętniającą dobrych Niemców, którzy w latach 1933-45 pomagali Żydom. Niestety, nie ma tam żadnej wzmianki o tysiącach Polaków ratujących Żydów pod groźbą kary śmierci. Trzeba to postrzegać w kategorii skandalu, ponieważ berlińska wystawa dotyczy nie tylko Niemiec, ale również obszarów okupowanych, a do takich należał przecież teren Polski. – Niemcy tworzą swój własny historyczny PR. Nie ma on żadnego związku z faktami i z prawdziwą historią II wojny światowej – zauważa mecenas Hambura. Teraz widzimy, że na historyczne kłamstwo pracowano przez dziesiątki lat. Ważny sygnał świadczący o zdemaskowaniu antypolskiej polityki spotykamy 50 lat temu w Słowie Episkopatu do wiernych, datowanym na 3 maja 1968 r., które przygotował kard. Karol Wojtyła. Czytamy tam: „Usiłuje się mianowicie eksterminację Żydów, dokonaną w hitlerowskich obozach zagłady, przypisać Polakom. Jest to straszliwa krzywda moralna, jeśli się zważy, że w obozach tych poniosły śmierć miliony Polaków. Przez pamięć o naszych rodakach, a także w oparciu o wszystkie dowody miłości bliźniego, jakie w okresie okupacji Polacy wyświadczyli prześladowanym Żydom, domagamy się zaprzestania tej kłamliwej i krzywdzącej propagandy oraz jej prowokowania”. Te słowa napisali polscy biskupi już pół wieku temu.
CZYTAJ DALEJ

Watykański szpital wśród najlepszych szpitali pediatrycznych na świecie

2026-09-17 19:15

[ TEMATY ]

Watykan

szpital pediatryczny

watykański szpital

@Vatican Media

Watykański szpital Bambino Gesù ponownie wśród najlepszych szpitali pediatrycznych na świecie

Watykański szpital Bambino Gesù ponownie wśród najlepszych szpitali pediatrycznych na świecie

Bambino Gesù awansował o dwie pozycje w skali świata i utrzymał pierwsze miejsce w Europie w kategorii „Pediatria” w rankingu World’s Best Specialized Hospitals 2027. „Ten wynik jest efektem dążenia do tego, by każdy postęp przekładać na lepsze i bardziej dostępne możliwości leczenia naszych dzieci” - podkreśla prezes placówki Tiziano Onesti.

Ranking World’s Best Specialized Hospitals to międzynarodowe zestawienie przygotowywane przez amerykański tygodnik „Newsweek” we współpracy z internetową platformą danych „Statista”. Wskazuje najlepsze szpitale w poszczególnych dziedzinach specjalistycznych. Szpital Pediatryczny Bambino Gesù zajął czwarte miejsce na świecie wśród szpitali specjalizujących się w pediatrii. Oznacza to awans o dwie pozycje w porównaniu z poprzednią edycją i jednocześnie stanowi potwierdzenie pozycji lidera w Europie.
CZYTAJ DALEJ

Trzy kraje, trzy hasła. Co oznaczają logotypy papieskiej podróży?

2026-09-21 17:22

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

„Radość wielka”, „Witajcie wszyscy. Idźcie i głoście” oraz „Otwórzmy serca” – hasła podróży apostolskiej Leona XIV do Urugwaju, Argentyny i Peru znajdują swoje dopełnienie w logotypach przygotowanych na tę okazję. Ich symbole nawiązują do wiary, historii Kościoła, tożsamości poszczególnych narodów oraz misyjnego charakteru wizyty.

Vatican Media
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję