Reklama

Tutaj Matka Boża przyciąga

Niedziela Ogólnopolska 27/2014, str. 29

Krzysztof Świertok

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z udziałem ok. 660 osób odbyła się IV Narodowa Pielgrzymka Węgrów na Jasną Górę, w której uczestniczyli także Węgrzy mieszkający w Rumunii i na Słowacji.

Pierwsza pielgrzymka miała miejsce w 2011 r. – wówczas na Jasnej Górze Węgrzy symbolicznie przekazali Polakom przewodnictwo w Unii Europejskiej. W czasie drugiej pielgrzymki – w 2012 r. – na Bastionie św. Barbary odbyło się poświęcenie figury bł. Euzebiusza, założyciela Zakonu Paulinów na Węgrzech w XIII wieku. Figura była kolejnym darem dla jasnogórskiego sanktuarium. Nazwana została „Studnią bł. Euzebiusza – Przyjaźni Polsko-Węgierskiej”.Celem pielgrzymki było wskazanie, że Polskę i Węgry łączy bardzo wiele, a przede wszystkim: wiara katolicka, historia i dzieje Zakonu Paulinów, który powstał na Węgrzech i przywędrował stamtąd do Polski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

IV Pielgrzymka Węgrów rozpoczęła się tradycyjnie od uroczystego procesyjnego wejścia do Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej, gdzie przybyłych powitał przeor Jasnej Góry o. Łukasz Buzun. – Jest to dla nas ogromne świadectwo waszej wiary, przywiązania do Najświętszej Maryi Panny, a także wyraz przyjaźni naszych narodów. Z woli Bożej w 1382 r. paulini węgierscy, wezwani na polską ziemię, założyli sanktuarium jasnogórskie, umiłowane w sposób szczególny przez nasz naród. I ta historia zbawienia ciągle się rozwija. Niech Matka Boża wyprasza wam błogosławieństwo, a ta pielgrzymka dostarczy duchowego odpoczynku i zbliży do Pana Boga – powiedział o. Buzun.

W pielgrzymce uczestniczyli m.in.: abp Balázs Bábel, arcybiskup Kalocsa-Kecskemét, konfrater Zakonu Paulinów; bp József Tamás z Transylwanii; dr hab. Adrienne Körmendy, konsul generalny Węgier w Krakowie; dr Zsigmond Barna Pál, konsul węgierski z Transylwanii. Obecni byli także ojcowie i bracia paulini, wśród nich o. Bátor Botond, oraz kapłani posługujący zarówno na terenie Węgier, jak i w krajach ościennych, szczególnie w Transylwanii.

Węgrzy przekazali dla Jasnej Góry tablicę pamiątkową z napisem: „Dzięki składają uczestnicy Węgierskiej Kolejowej Pielgrzymki do Czarnej Madonny 23-26.06.2014 r.”. Poprosili, aby tablica została umieszczona przy Studni bł. Euzebiusza.

– Przechowujemy pamięć o Paulinach, którzy są zakonem założonym przez Węgrów, dlatego tak często pielgrzymujemy tutaj i utrzymujemy z tym miejscem kontakt – powiedział abp Balázs Bábel. – Przybyliśmy, aby dziękować Panu Bogu i modlić się o dalszą przyjaźń polsko-węgierską.

– Kiedy pierwszy raz organizowaliśmy pielgrzymkę, nie myśleliśmy, że będzie czwarty raz, ale ludzie prosili – stwierdził o. Bátor Botond. – Tutaj Matka Boża przyciąga. No i Węgrzy bardzo lubią Polaków, cenią przyjaźń polsko-węgierską. W czasie komunizmu też widzieli dobry przykład Polaków i to, że wytrzymaliście w trudnym czasie – dodał.

2014-07-01 13:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ostatnie spotkanie tej edycji Jasnogórskich Dni Skupienia już 8-10 maja

2026-05-07 18:02

[ TEMATY ]

Jasna Góra

dni skupienia

o. Marcin Ciechanowski

Jasna Góra News

o. Marcin Ciechanowski

o. Marcin Ciechanowski

Ostatnie przed wakacyjną przerwą Jasnogórskie Dni Skupienia odbędą się 8-10 maja na Jasnej Górze. Na spotkaniach prowadzący, paulin, o. Marcin Ciechanowski przypominał historie świętych, którzy mimo życiowych trudności osiągnęli niebo. Trzydniowe nauki o „Świętych nie z obrazka” rozpoczną się w piątek, a zakończą w niedzielę.

O. Marcin Ciechanowski zwrócił uwagę, że mówienie o świętych daje mu „duchowego powera”. Jak podkreślał, największymi świętymi nie są ci wielcy i nieskazitelni, co nie mieli grzechów, tylko ci, co wielkodusznie kochali, ponieważ świętość to jest przede wszystkim miłość. Paulin zwrócił uwagę, że wśród świętych i błogosławionych są tacy którzy przeżywali depresje, leczyli się psychiatrycznie i tacy, którzy uchodzili za „wariatów”. Przypominał, że ocenie psychiatrycznej byli poddawani np. św. Faustyna Kowalska, o. Pio z Pietrelciny czy św. Brat Albert Chmielowski. - Św. Teresa z Lisieux chorowała na psychozę, a św. Ignacy Loyola przeżył załamanie nerwowe i przez rok leżał w szpitalu psychiatrycznym we Lwowie – mówił rekolekcjonista.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Wieliczka - U Matki Bożej Łaskawej, Księżnej Wielickiej

2026-05-08 20:52

[ TEMATY ]

Wieliczka

Księżna Wielicka

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej Księżnej Wieliczki

Matka Boża Łaskawa, Księżna Wielicka

Matka Boża Łaskawa, Księżna Wielicka

Nasza jubileuszowa droga przyprowadziła nas dzisiaj do Wieliczki – miasta, o którym możemy powiedzieć, że zostało wydobyte z soli i wiary. Tutaj, u bram klasztoru Ojców Reformatów - którzy też należą do rodziny franciszkańskiej - od wieków króluje Matka Boża Łaskawa. To miejsce, gdzie trud górniczej pracy zawsze przeplatał się z ufną modlitwą, a Maryja stała się dla pokoleń wieliczan prawdziwą Księżną i Opiekunką.

Kiedy wchodzimy do tej cichej, przesiąkniętej modlitwą świątyni, nasze oczy spoczywają na cudownym obrazie Maryi z Dzieciątkiem. To wizerunek pełen matczynego ciepła – Maryja patrzy na nas, jakby chciała usłyszeć każde westchnienie. Historia tego obrazu sięga XVI wieku i jest pełna dowodów na to, że Matka Boża Łaskawa hojnie rozdziela swoje dary tym, którzy o nie proszą. Jej obecność tutaj, tuż obok kopalnianych szybów, przypomina nam, że Boża łaska przenika nawet najgłębsze mroki naszej codzienności.
CZYTAJ DALEJ

Szpital zaproponował śmierć - zamiast leczenia

2026-05-09 11:08

[ TEMATY ]

felieton

Milena Kindziuk

Red.

Milena Kindziuk

Milena Kindziuk

Historia ks. Larry’ego Hollanda z Vancouver nie jest jedynie szokującym epizodem ze szpitalnego korytarza. To znak groźnego przesunięcia granicy: od medycyny, która ma ratować i towarzyszyć, do systemu, który człowiekowi starszemu, osłabionemu i zależnemu od innych, podsuwa śmierć jako jedną z dostępnych możliwości. Właśnie dlatego tej sprawy nie wolno czytać jak sensacji, lecz jak ostrzeżenie.

Jak przeczytałam w portalu Zenith, w kanadyjskim szpitalu 79-letni ks. Larry Holland, człowiek po złamaniu biodra, usłyszał, że „opcją” może być także medycznie wspomagana śmierć. Szok jest tym większy, że nie chodziło o człowieka, który wyraził wolę umierania. Ks. Holland, powtórzę: miał złamane biodro. Potrzebował leczenia, rehabilitacji i zwyczajnej ludzkiej troski. Tymczasem w szpitalu usłyszał nie tylko diagnozę i zalecenia, ale również sugestię, że „opcją” może być MAiD, czyli Medical Assistance in Dying. Jak relacjonował, taka propozycja padła dwa razy: najpierw ze strony lekarza, a po kilku tygodniach wróciła w rozmowie z pielęgniarką. Nie jest to już więc opowieść o jednym niefortunnym zdaniu, jednym lekarzu czy jednej pielęgniarce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję