Ten wpis na Twitterze wstrząsnął Polską. Radosław Sikorski ogłosił, że nie będzie startował w wyborach. Rozległy się płacz i łkanie. Niektórzy zgrzytali nawet zębami. Zimną krew zachował jedynie Bronisław Komorowski. Nie spuścił flagi do połowy masztu.
Tylko żeby nie uwierzyli
Żałują nas bardzo nasi sąsiedzi – Niemcy. Cierpią – można powiedzieć. Tamtejsze gazety poinformowały cały naród niemiecki, że odejście Sikorskiego to tragedia dla Polski. Żeby tylko Niemcy nie wzięli tego na serio i nie chcieli nam po raz któryś w historii urządzać pogrzebu.
Na szczęście tylko Radosław Sikorski zabiera zabawki i odchodzi – tymczasowo – z polityki. Inni politycy PO, umaczani w mniejsze lub większe afery, ani o tym myślą. Więcej – oni chcą być sztandarowymi postaciami. Po trosze mają rację, bo na sztandar Platformy pasują jak ulał. Z główną linią partii są, że tak powiedzielibyśmy – kompatybilni.
Razem raźniej
Lewica zdecydowała. Miller, Palikot i ktoś tam jeszcze pójdą do wyborów razem. Straceńcom też szło się na szafot raźniej w grupie niż pojedynczo.
Uposażenie
Urzędujący prezydent Bronisław Komorowski idzie w drugą stronę. Nie na urząd, ale z urzędu. Ma jeszcze mały kłopot, bo musi uposażyć swoich ludzi. No więc koncepcja jest taka, że jedni pójdą w ambasadory, inni pójdą kandydować, a jeden – ksywka Szogun – pójdzie na szefa Akademii Obrony Narodowej. Będziemy mieli armię kamikadze.
Ratownicy TOPR ogłosili na środę pierwszy stopień zagrożenia lawinowego w Tatrach powyżej 1800 m n.p.m. To pierwszy taki komunikat w tym sezonie. Powodem jest świeży opad śniegu.
„Ze względu na świeży opad śniegu ogłaszamy pierwszy stopień zagrożenia lawinowego powyżej 1800 m n.p.m. Należy zwracać uwagę na depozyty śniegu, zwłaszcza na stromych trawiastych zboczach» – przekazał TOPR.
Wspomnienie bł. Bernardyny Jabłońskiej - duchowej córki św. Brata Alberta
KAI /Red.
pl.wikipedia.org
Prawdziwym przełomem w życiu bł. Bernardyny okazało się spotkanie z Bratem Albertem. „Tęskniła do życia w kontemplacji i Pan wypełnił jej pragnienie w sposób, którego się nie spodziewała, bo jej życie upłynęło na ciężkiej pracy wśród bezdomnych, zranionych przez życie, nędzarzy. To w nich odkrywała twarz umiłowanego Nauczyciela i z miłości do Niego pragnęła dawać, wiecznie dawać” - mówił o bł. Bernardynie bp Damian Muskus.
Według niego, jej życie i posługa najsłabszym są świadectwem, że wielkie dzieła miłości rodzą się „z patrzenia na Jezusa, z nieustannego bycia z Nim, słuchania Go i uczenia się Jego stylu”. Stwierdził, że siostry albertynki „w cichości zmieniają świat, zaprowadzając w jego najciemniejszych zakamarkach ewangeliczne reguły dobra, miłości i całkowitego oddania Jezusowi”.
Była żoną, matką i babcią, osobą głębokiej wiary, zaangażowaną w życie Kościoła, szkoły oraz lokalnej społeczności. Ewę Urszulę Dziedzic, która zmarła 16 września w wieku 60 lat, pożegnała rodzina, przyjaciele, duchowni i liczne grono osób wdzięcznych za dobro, które pozostawiła.
Uroczystości pogrzebowe odbyły się 22 września w kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Świdnicy. Mszy św. przewodniczył ks. prał. Rafał Kozłowski. W koncelebrze uczestniczyli ks. kan. Mirosław Rakoczy, ks. Jan Rudnicki i ks. Paweł Baczmański.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.