O. Szymczycha SVD o porwanym misjonarzu: musimy uzbroić się w cierpliwość
Musimy uzbroić się w cierpliwość, ale liczymy na pozytywne rozwiązanie - powiedział KAI o. Kazimierz Szymczycha SVD zapytany o losy misjonarza, ks. Mateusza Dzidzica, porwanego pięć dni temu w Republice Środkowej Afryki. Sekretarz Komisji Episkopatu ds. Misji wyraził nadzieję, że mimo że "czas w Afryce jest pojęciem elastycznym" zostanie on skrócony i ks. Mateusz wróci do swojej placówki.
"Ks. Mateusz Dziedzic czuje się dobrze, jest zdrowy, dostarczono mu niezbędnych rzeczy, czyli ubrania, wodę, paramenty do odprawiania Mszy św. Jest dobrze traktowany, jest też lubiany, bo jest ojcem wszystkich, nawet własnych porywaczy, bo misjonarz jest ojcem wszystkich. Jednak trzeba uzbroić się w cierpliwość, bo czas w Afryce to pojęcie bardzo elastyczne a rozwiązanie tej sprawy wymaga wiele czasu.
To, co będzie najtrudniejsze dla ks. Mateusza i dla nas wszystkich, to długi okres czasu, jaki trzeba będzie poświęcić żeby sytuacja znalazła szczęśliwy dla nas wszystkich koniec, Boży koniec. Bardzo w to ufamy, że finał będzie sprawiedliwy i misjonarski, czyli że misjonarz wróci do swojej trzody i będzie mógł posługiwać jako misjonarz tam, gdzie wcześniej - w ojczyźnie swojego wyboru. Modlimy się, żeby ten czas nie był aż tak "elastyczny" a skrócił się i ks. Mateusz wrócił na swą placówkę jak najszybciej".
Pochodzący w diecezji tarnowskiej ks. Mateusz Dziedzic został porwany w nocy z 12 na 13 października w Republice Środkowoafrykańskiej. Duszpasterz, który pracował w miejscowości Baboua, został uprowadzony przez uzbrojoną grupę rebeliantów, zwanych Ludźmi Miskina. Porywacze chcą wymienić duchownego na swojego przywódcę, przebywającego w więzieniu.
Prorosyjscy separatyści we wschodniej Ukrainie uprowadzili 14 lutego ks. Ihora Petrenkę - kapelana wojskowego. Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego (UKP PK) podał dziś, że na punkcie kontrolnym koło wioski Ołeniwka na trasie Mariupol-Donieck, 30 kilometrów na południe od Doniecka, ok. godz. 15 separatyści zatrzymali samochód, którym jechał duchowny i towarzyszący mu wolontariusz z Chersonu Wadym Perepada. Od tamtego czasu nic nie wiadomo o ich losach.
Obu nazwisk nie ma na liście jeńców, ofiar śmiertelnych ani wśród pacjentów kliniki uruchomionej przez separatystów z tzw. „Donieckiej Republiki Ludowej”.
Msza dziękczynna za beatyfikację bł. ks. Jana Merliniego
Święci są po to, by świadczyć o powołaniu, jakie człowiek ma w Chrystusie. Jan był świadomy tej godności, tego powołania i swojej drogi ku Bogu. I ta świadomość kształtowała jego życie oraz posługę kapłańską. Wiedział, kim jest i dokąd zmierza – mówił abp Józef Kupny o bł. ks. Janie Merlinim.
Metropolita wrocławski przewodniczył Mszy św. dziękczynnej za beatyfikację włoskiego kapłana, współpracownika św. Kaspra del Bufalo. Wspólna modlitwa we wrocławskiej katedrze zgromadziła kapłanów archidiecezji, siostry Adoratorki Krwi Chrystusa, które przygotowały uroczystość, siostry misjonarki Krwi Chrystusa, misjonarzy klaretynów, przyjaciół i dobroczyńców zgromadzeń oraz czcicieli Przenajdroższej Krwi Chrystusa.
Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie
Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.
Zakonnica, która wstąpiła do klasztoru w wieku 8 lat, złożyła śluby w wieku 17 lat, w czasie, gdy jej życie było zagrożone z powodu niedrożności jelit. Dziś opuściła Neapol wczesnym rankiem z jednym pragnieniem: przeżyć Jubileusz Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia w Watykanie. Wraz z nią przyjechała grupa przyjaciół i krewnych. Poruszająca się na wózku inwalidzkim i niedowidząca siostra Francesca - urodzona jako Rosaria, ale nosząca imię założyciela Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny św. Franciszka Salezego, który, jak mówi, uzdrowił ją we śnie - chciała przejść przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra. Biorąc pod uwagę jej słabą kondycję, pozwolono jej przeżyć ten moment całkowicie prywatnie, podczas gdy na Placu św. Piotra odprawiano Mszę św. z udziałem 20 000 wiernych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.