Reklama

Wiara

IV Niedziela Wielkiego Postu

Czas otworzyć oczy serca

Kto zgrzeszył? Kto zawinił? Dlaczego nie widzi? Czyja to wina? Takie pytania rodzą się w nas niemal odruchowo. Łatwo wtedy oskarżyć Boga. To niebezpieczna granica ludzkiego myślenia. Pytania często pozostają bez odpowiedzi. Jezus jednak patrzy inaczej.

[ TEMATY ]

Wielki Post

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

ZOBACZ --> Czytania liturgiczne na 15 marca 2026; Rok A, II

Zauważa niewidomego człowieka i zatrzymuje się przy nim. Nikt wcześniej tego nie zrobił. Ludzie mijali go obojętnie. Słyszał pogardliwe słowa albo milczenie. Czekał jak ktoś, kto liczy już tylko na litość. Nadziei prawie nie miał. Taki się urodził. Znał świat dźwięku, dotyku i zapachu. Dzień i noc były dla niego takie same. Ciemność stała się jego codziennością. Musiał z nią walczyć, by nie ogarnęła jego duszy. Wciąż słyszał wokół pytanie: „Kto zgrzeszył?”. Nie wiedział jeszcze, że obok niego są ludzie widzący, a jednak duchowo ślepi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Łatwiej odwrócić wzrok. Nie widzieć. Nie angażować serca. Przejść obok i mieć spokój. Tak często postępujemy także dziś. Widzimy ludzkie cierpienie, chorobę, samotność, ale wolimy nie zatrzymywać się zbyt długo. Każdy człowiek niesie swoją historię. Wypadek, choroba, trudne doświadczenia potrafią złamać ciało i zranić duszę. Czasem jednak właśnie tam rodzi się nowe spojrzenie na życie.

Podziel się cytatem

Bóg nie jest obojętny. Nie przechodzi obok ludzkiego bólu. Zatrzymuje się. Towarzyszy człowiekowi. W Jezusie sam wszedł w ludzkie cierpienie. Nasz Bóg współczuje – całkowita empatia. Rozumie. Ewangelia pokazuje Boga bliskiego, który mówi: „Idź i obmyj się”. Wiara jest drogą. Trzeba wyjść ze swojego starego życia. Obmyć się i oczyścić. Zrzucić stary bród. To wszystko, co przez lata się nagromadziło. Całe to błoto, którym wymazane są nasze oczy, pozostawić za sobą. Wtedy przychodzi zrozumienie. Ale i w tedy przychodzi też oczyszczenie. Zarówno zewnętrzne jak i wewnętrzne.

Spotkanie z Jezusem przemienia. Niewidomy otrzymuje wzrok, ale przede wszystkim nowe życie. Po raz pierwszy widzi światło. Wchodzi ono nie tylko w jego oczy, lecz także w serce. Odkrywa, że światło ma twarz Jezusa. To nie tylko cud uzdrowienia. To moment narodzin wiary.

Podziel się cytatem

Reklama

Wielki Post jest takim czasem. Mamy przetrzeć oczy. Zatrzymać się i spojrzeć głębiej. Odzyskać wrażliwość na dobro, prawdę i miłość. Otworzyć oczy serca, które widzą więcej niż powierzchnię życia.

Paradoks polega na tym, że nie wszyscy potrafią zobaczyć cud. Faryzeusze patrzą, ale nie widzą. Trzymają się schematów. Skoro Jezus nie działa według ich zasad, nie może być od Boga. Zamykają serce i rozum. Pytają uzdrowionego, co ty o nim myślisz. Odpowiedź jest krótka: to prorok. Taka odpowiedź nie jest po ich myśli. I nam, odpowiedzi, które daje Bóg nie zawsze są po drodze. Można mieć sprawne oczy, a jednak pozostać ślepym wewnętrznie.

Tak bywa także dziś. Człowiek widzi świat, lecz nie dostrzega Boga. Prawda burzy nasze przyzwyczajenia. Wprowadza niepokój. Czasem nawet podział. A jednak tylko prawda wyzwala.

Jezus stawia pytanie uzdrowionemu: Czy ty wierzysz? To pytanie jednak dziś wraca do każdego z nas w głębi serca. Kim On jest dla mnie? To może tak osobiście od Jezusa: Kim jestem dla Ciebie? Nie odpowiadajmy zbyt szybko. Wkrótce Chrystus da odpowiedź przez krzyż i zmartwychwstanie. Wtedy każdy usłyszy pytanie ponownie: „Czy teraz wierzysz?”.

Uzdrowiony odpowiada prosto: „Wierzę, Panie”. Za tę prawdę zostaje odrzucony przez swoją wspólnotę. Tak bywa również w życiu. Prawda potrafi kosztować. Ale, oczyszcza relacje. Oddziela tych, którzy chcą widzieć, od tych, którzy wolą pozostać w ciemności.

Niewidomy spotkał Boga przy drodze. A ja? Gdzie w tym Wielkim Poście spotkam Jezusa? Czy Go zauważę? A może już przeszedł obok mnie, a ja nie otworzyłem nawet oczu serca?

2026-02-26 09:29

Ocena: +143 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Znak chrześcijańskiej nadziei

Skoczek narciarski przed każdym startem nie wstydzi się publicznie przeżegnać – ufa, że Chrystus wesprze go w sportowym wysiłku. Doświadczony kierowca tira przed kolejną wielodniową podróżą z kosztownym ładunkiem czyni znak krzyża świętego. Profesor chirurg powierza swoje umiejętności Bogu przez przeżegnanie się, wierząc, że bez pomocy Boga nic się w życiu nie udaje.
CZYTAJ DALEJ

Proces cywilny w Krakowie. Kard. Stanisław Dziwisz zeznawał jako świadek

2026-08-03 13:24

[ TEMATY ]

Kard. Dziwisz

PAP

Przed Sądem Okręgowym w Krakowie toczy się cywilny proces dotyczący zadośćuczynienia za krzywdy doznane w latach 80. przez Janusza Szymika. W poniedziałek w charakterze świadka zeznania złożył kard. Stanisław Dziwisz, emerytowany metropolita krakowski.

Sądowe postępowanie dotyczy roszczeń cywilnych skierowanych przeciwko Archidiecezji Krakowskiej oraz parafii w Międzybrodziu Bialskim. Sprawa ma związek z niedozwolonymi czynami, jakich w latach 1984–1989 dopuścił się wobec ówczesnego nieletniego ministranta proboszcz tej parafii, ks. Jan W.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo na Jasną Górę - cz. 3

2026-08-03 20:12

ks. Łukasz Romańczuk

Dopóki jest na świecie jeszcze jeden człowiek, który nie zna Boga i nie kocha Go ponad wszystko, nie możesz ani chwili spocząć. Tymi słowa pielgrzymi z grupy 14 rozpoczęli swoje pielgrzymowanie z Bagna do Trzebnicy i te słowa, założyciela salwatorianów, bł. o. Franciszka Jordana towarzyszyły nam podczas całej dzisiejszej drogi. Dlaczego? Bo taki jest los “Ucznia - Misjonarza”, który nie zatrzymuje się na tym, co ma, ale cały czas “równa w górę”.

Idąc “ze swojego domu” na Jasną Górę traci się Mszę świętą inauguracyjną, która była pod przewodnictwem abp. Józefa Kupnego. Na szczęście są codzienne relacje na portalu wroclaw.niedziela.pl i można byłoby posilić się słowem na drogę. To jest ważne, ponieważ nie można zapominać, że Piesza Pielgrzymka to rekolekcje w drodze. I dlatego każde słowo, które pozwala na formację serca jest cenne, bo pozwala dobrze spędzić ten czas. Po to też głoszone są konferencje podczas drogi i homilie na Mszach świętych. I tak było też dzisiaj, gdy tematem przewodnim było ziarno, które obumiera. Wypływały z tego dwie lekcje: Ziarno musi obumrzeć, Nowe nie przychodzi przez dodanie czegoś do starego. Nowe przychodzi przez przemianę. Chcąc stawać się Uczniem - Misjonarzem każda pozytywna zmiana jest wartością dodaną do ewangelizacji. A takich okazji jest bardzo wiele, także na pielgrzymce, bo przecież każdy z nas jest na innym etapie wiary i świadectwo współbrata w grupie jest cenne. Dziś przywitała nas Trzebnica. Gościnna miejscowość. Wieczorem w bazylice trzebnickiej adoracja Najświętszego Sakramentu oraz w kościele śś. Apostołów Piotra i Pawła.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję