Reklama

Edytorial

Edytorial

Najważniejsza polska data

W pierwszą niedzielę Adwentu, 29 listopada 2015 r., Mszą św. sprawowaną na Jasnej Górze przez przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego, z jego wyjątkowo ważną homilią, zostały rozpoczęte w polskim Kościele obchody 1050. rocznicy Chrztu Polski, których kulminacja będzie miała miejsce 14-16 kwietnia 2016 r. W inauguracji tego wielkiego rocznicowego wydarzenia uczestniczyli generał Zakonu Paulinów o. Arnold Chrapkowski i przeor Jasnej Góry o. Marian Waligóra.

Niedziela Ogólnopolska 49/2015, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Bożena Sztajner/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystości te idealnie wpisują się w realizację programu duszpasterskiego Kościoła na rok 2015/16, pod hasłem: „Nowe życie w Chrystusie”. Chrzest Polski to przecież wyjście z mroków pogaństwa do światła i początek nowej rzeczywistości, opartej na Bogu obecnym w dziejach człowieka i całego narodu. – To radykalne przejście od bałwochwalstwa do wiary – mówił abp Gądecki w jasnogórskiej homilii. – Tymczasem dzisiaj – jak zauważył – pojawiły się znaki jakiejś utraty pamięci i dziedzictwa chrześcijańskiego, czemu towarzyszy coraz większa obojętność religijna. Przewodniczący KEP podkreślił z naciskiem, że bez Chrztu nie byłoby państwa polskiego. Zgodnie z życzeniem Episkopatu Polski w Apel Jasnogórski została włączona specjalna modlitwa, która ma towarzyszyć świętemu czasowi jubileuszowemu (tekst drukujemy na stronie 12). Znakiem rocznicy Chrztu Polski są też jubileuszowe świece, które biskupi otrzymali na Jasnej Górze na zakończenie swoich listopadowych rekolekcji. Wraz z początkiem Adwentu świece zapłonęły w polskich katedrach i zostały przekazane do wszystkich parafii jako znak żywej wiary.

Tak często powtarzamy słowa Jana Pawła II, mówiące, że „nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego bez Chrystusa”. A nasi biskupi w liście pasterskim na 1050. rocznicę Chrztu Polski piszą: „Chrystus – jako Początek i Koniec całych ludzkich dziejów – sprawił, że 1050 lat temu na polskiej ziemi został postawiony krzyż, przejmujący znak Jego zwycięstwa nad grzechem i śmiercią”. Trzeba pamiętać, że w przyszłym roku centralne uroczystości 1050. rocznicy Chrztu Polski poprzedzi X Zjazd Gnieźnieński, odbywający się pod znamiennym hasłem: „Europa nowych początków. Wyzwalająca moc chrześcijaństwa”. Jak przyznaje prymas Polski abp Wojciech Polak, temat ten jest aktualny szczególnie w kontekście bieżących trudnych wydarzeń, jak choćby fali uchodźców zalewającej coraz bardziej zlaicyzowaną Europę.

Obok jubileuszowej modlitwy i jubileuszowej świecy mamy również jubileuszową księgę Białego Kruka pt. „966. Chrzest Polski”. Autor tego dzieła – prof. Krzysztof Ożóg daje do zrozumienia, że nie ma ważniejszej daty w historii naszego narodu niż rok 966. Zdaniem wybitnego historyka, nigdy nie doszło do upadku narodu, bo zawsze trzymała go Chrystusowa wiara. Księgę Białego Kruka o Chrzcie Polski rozpoczyna inny „biały kruk” – wstęp Prezydenta RP, który zwraca uwagę, jak chrześcijaństwo, już od wód chrzcielnych poczynając, towarzyszy Polakom w drodze poprzez dzieje. W tekście prezydenta Andrzeja Dudy czytamy: „Chrzest księcia Mieszka I wprowadził Polskę na arenę dziejów Europy. Przyjąwszy wiarę Chrystusową, nasz naród stał się pełnoprawnym członkiem wspólnoty Zachodu”. Prezydent RP daje do zrozumienia, że „Chrzest Polski zadecydował o całej przyszłości naszego kraju”. Do tych myśli pozostaje nam jeszcze dodać słynne słowa z kazania sejmowego ks. Piotra Skargi: „Ten stary dąb tak urósł, a wiatr go żaden nie obalił, bo korzeń jego jest Chrystus”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2015-12-02 08:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polacy zachowali się jak trzeba – również na stadionie

Niedziela Ogólnopolska 33/2017, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Bożena Sztajner/Niedziela

Ostatnio pisaliśmy w „Niedzieli” o wpadkach brytyjskiej gazety „The Guardian”, które wychwyciliśmy w prasowych komentarzach po wizycie w Polsce książęcej pary znad Tamizy. Posądzono tam obecny rząd nad Wisłą o zatajanie informacji o Holocauście. Musimy więc mocno zaprotestować, tak jak protestujemy wtedy, gdy ze zdziwieniem wciąż czytamy w obcojęzycznych gazetach o „polskich obozach śmierci”. I może właśnie wobec tych absurdów – świadczących o bardzo poważnych zaległościach w zakresie wiedzy historycznej oraz o światowej obłudzie – ruszyli do działania kibice i w stadionowej przestrzeni zorganizowali nietypową lekcję historii. 2 sierpnia 2017 r. na stołecznym Stadionie Miejskim Legii Warszawa im. Marszałka Józefa Piłsudskiego utworzyli na trybunach napis: „1944”, dobrze widoczny na ogromnym biało-czerwonym tle. Z dachu stadionu spuścili płócienny obraz, pokazujący niemieckiego żołnierza przykładającego pistolet do głowy chłopca w czapce z polską flagą. Rozciągnęli też transparent z napisem: „During the Warsaw Uprising Germans killed 160 000 people. Thousands of them were children” – Podczas Powstania Warszawskiego Niemcy zabili 160 000 osób. Tysiące z nich były dziećmi. Napis przygotowany był w języku angielskim, aby do świata dotarła informacja o niemieckich zbrodniach popełnionych w Warszawie i by ludzie na własne oczy mogli zobaczyć liczbę Polaków, którzy zginęli w czasie 63 dni Powstania Warszawskiego z rąk Niemców. Zanim rozpoczął się mecz, zawyły syreny, a kibice odśpiewali polski hymn narodowy. Zachowali się więc jak trzeba w dniach obchodów 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
CZYTAJ DALEJ

Abp Marek Jędraszewski o decyzji władz Zakopanego: „To obrona Konstytucji i zdrowego rozsądku”

2026-05-26 08:18

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

Niedziela Łódzka

W najnowszym wywiadzie dla portalu niedziela.pl abp Marek Jędraszewski odniósł się do głośnej decyzji władz Zakopanego dotyczącej odmowy transkrypcji zagranicznych aktów małżeńskich osób tej samej płci.

Metropolita krakowski jednoznacznie poparł to stanowisko, nazywając je wyrazem wierności prawu Bożemu, naturalnemu oraz polskiej Konstytucji, która jasno definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.
CZYTAJ DALEJ

Troje Polaków uhonorowanych nazwami planetoid. Jednym z nich jest... św. Andrzej Bobola!

2026-05-26 13:33

[ TEMATY ]

kosmos

św. Andrzej Bobola

planetoida

Karol Porwich/Niedziela

Św. Andrzej Bobola

Św. Andrzej Bobola

W kosmosie pojawiły się kolejne nazwy asteroid związane z Polską. Jedna dotyczy księdza żyjącego w XVI/XVII wieku, a druga - współczesnych popularyzatorów mineralogii i meteorytyki. Nazwy ogłosiła oficjalnie Międzynarodowa Unia Astronomiczna (IAU).

W majowych wydaniach biuletynu WGSBN pojawiły się dwie nazwy planetoid związanych z naszym krajem. To w tym biuletynie specjalna grupa robocza Międzynarodowej Unii Astronomicznej (IAU) publikuje oficjalne nazwy dla planetoid.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję