Reklama

Adwent

GPS na życie

Adwentowa Biblia (3)

W czasie Adwentu zaproponowaliśmy Wam przyjaźń z Biblią. Nie w formie instrukcji, ale świadectw do wybranego fragmentu Pisma Świętego czytanego w czasie Adwentu w kościele. Pokazujemy, że ilu czytających, tyle sposobów rozumienia Słowa Bożego. Ile osób modlących się Pismem Świętym, tyle wrażeń, tyle prób uchwycenia tego, co najważniejsze.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

CZWARTEK TRZECIEGO TYGODNIA ADWENTU, 17 GRUDNIA

Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida.
Dawid był ojcem Salomona, a matką była [dawna] żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego.
Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.
Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń.

(Mt 1, 1-17)

Chcę być ojcem dla Ciebie

Reklama

PRZESPANA WYLICZANKA
Przyznam, że ten fragment zawsze sprawiał mi niezły kłopot. Do tego stopnia, by się nad nim dłużej nie zastanawiać. Słuchając, mogę powiedzieć przysypiałam gdzieś przy trzecim wersie. Zwykle budziłam się przy tytule kolejnego fragmentu „Józef przyjmuje prawne ojcostwo Jezusa”. Tak. Wtedy przecież coś zaczyna się wyjaśniać, coś się dzieje.
Kilka lat temu przyszło mi się jednak zmierzyć z tą „wyliczanką”, czyli „Rodowodem Jezusa”. Czytając na głos podczas wspólnotowego spotkania, skupiłam się na tym, by poprawnie wymówić wszystkie wymienione imiona. Po raz pierwszy dotarło do mnie, że musi być w tym jakiś wielki sens, skoro Ewangelista Mateusz od tego właśnie rozpoczyna swą opowieść o Jezusie Chrystusie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

POSMAKOWAĆ TO, CO ZAKRYTE
Co tak ważnego ukrywa się w tym „Rodowodzie”, który kończy się na Józefie – mężu Maryi, Matki Jezusa Chrystusa? Nie, nie zamierzam tworzyć nowej teologii. Wiele objaśnień mądrych i uświęconych osób, wiele rozważań i opinii powstało na ten temat, a ja nie mam zamiaru mierzyć się z nimi. Przeciwnie, sięgając po niektóre, rozsmakowałam się w tym, co tak mocno zakryte. A dziś chcę się jedynie podzielić refleksją, która – tłukąc się w moich myślach wiele lat – znalazła pewne ukojenie.

ZMIERZ SIĘ ZE SWOIM RODOWODEM
Nie zawsze jesteśmy dumni ze swoich przodków, nie zawsze znamy ich tożsamość, życie, postawę, wartości. Mimo to wierzę, że rodowód jest ważny. Ważne jest to, kto przed nami wydeptał ścieżki, których dotykają nasze stopy. Może byli wśród nich bohaterowie, męczennicy, a może prości ludzie, którzy zwyczajnością swojego życia dali nam więcej niż myślimy… Nieistotne, czy ich intencje lub czyny w czyjejś ocenie okażą się dobre, skoro przyszliśmy na ten świat. Jest w tym sens, nawet jeśli go nie rozumiemy…

NA WYDEPTANEJ ŚCIEŻCE
Czytając kolejny raz pierwszą część Ewangelii wg św. Mateusza, znów uświadamiam sobie, że wszyscy „w prostej linii” należymy do Boga, od Niego pochodzimy, bo jesteśmy Jego dziećmi. Bo podobnie jak Józef, syn Jakuba, mąż Maryi, Matki Jezusa Chrystusa, otrzymujemy szansę przygarnięcia Maryi i przyjęcia na siebie trudnej roli czyjegoś ojca. Ojca Jezusa w jakimś człowieku spotkanym na ścieżce wydeptanej przez naszych przodków…

2015-12-09 08:38

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czekająca ławka

Trudno się zaprzyjaźnić z niepewnością i niepokojem codzienności, ale można się nauczyć inaczej żyć. Być wdzięcznym za to, co się ma. Wyrządzamy sobie krzywdę, gdy skupiamy się na tym, czego nam brak, a nie doceniamy darów, które otrzymaliśmy. Chcemy zmieniać świat, ale najpierw musimy odmienić siebie.

W powieści Wiesława Myśliwskiego Nagi sad jest taka znamienna scena – ojciec wiezie furmanką swojego syna powracającego z nauk. Młodzieniec przebywał przez pewien czas w szkołach w mieście. Nauczył się wiele, ale stęskniony chętnie wraca do rodzinnej wsi. W czasie podróży ojciec, ni stąd, ni zowąd, zauważa: – Jesion już dorósł. Trzeba go ściąć, aby ci zrobić ławkę w kościele... Nie było to zwykłe drzewo. Ojciec zasadził je dla syna jeszcze wiele lat przed jego narodzeniem. Po latach wyrosło piękne, wysokie, a w lecie dawało zbawienny cień. Wszyscy w okolicy znali ten jesion. Po długim milczeniu syn wyznaje cicho: – Ojcze, ja już nie wierzę w Boga... Cisza zrobiła się jeszcze głębsza i niespokojna. – Nawet pacierza nie pamiętam – dodaje. – Z całej tej wiary tylko „w imię Ojca i Syna” pozostało. To wszystko. Ojciec milczy. Po dłuższym czasie odpowiada: – Synu, zrobię ci ławkę w kościele. Niech czeka.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa, która poprzedziła śmierć. Przejmujące rozważania różańcowe bł. ks. Popiełuszki

2026-10-18 07:10

[ TEMATY ]

różaniec

IPN

To były jego ostatnie publiczne słowa, wypowiedziane na kilka godzin przed tragicznym porwaniem i męczeńską śmiercią. W przededniu 42. rocznicy zamordowania bł. ks. Jerzego Popiełuszki, z głębokim wzruszeniem przypominamy rozważania różańcowe, które poprowadził 19 października 1984 roku. Ta niezwykła modlitwa, która wybrzmiała podczas jego ostatniej Mszy Świętej w bydgoskim kościele pw. Świętych Polskich Braci Męczenników, to dziś dla nas przejmujący duchowy testament kapłana, który do samego końca, bez lęku, zło zwyciężał dobrem.

W przeddzień kolejnej rocznicy porwania i męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszko postanowiłem odbyć osobistą pielgrzymkę śladami jego męczeńskiej drogi, która prowadziła z Bydgoszczy poprzez Górsk do Włocławka. Jechałem drogą nr. 80 w odwrotnym kierunku: od włocławskiej tamy na Wiśle, do krzyża w miejscu porwania niedaleko Górska aż do bydgoskiego kościoła Świętych Polskich Braci Męczenników (obecnie sanktuarium Nowych Męczenników).
CZYTAJ DALEJ

Różańcowe święto

2026-10-20 10:54

materiały prasowe

W Sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej w Lublinie odbędą się diecezjalne obchody 200-lecia Żywego Różańca.

Jubileusz jest czasem wdzięczności i zaproszeniem do duchowej odnowy, pogłębienia modlitwy i odnowienia misyjnej odpowiedzialności za Kościół oraz świat. Spotkanie przy ul. Bursztynowej odbędzie się w sobotę, 24 października; rozpoczęcie o godz. 10.00. W programie m.in. nabożeństwo różańcowe, konferencja ks. prof. Marka Chmielewskiego oraz Msza św. pod przewodnictwem bp. Mieczysława Cisło.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję