Reklama

Niedziela Łódzka

W poszukiwaniu Skały

Ludzie na ulicy i w mediach coraz częściej gadają o wojnie. Że ma być. Mimo zapewnień Donalda Trumpa, że szybko pokona Iran, w sieci jest coraz więcej zaproszeń do modlitwy: o pokój, za Ojczyznę i żeby odmawiać Litanię do Polskich Świętych. Czy to wystarczy? Czy odzew będzie tak masowy jak w 1920 r.?

[ TEMATY ]

felieton (Łódź)

Jarosław Ciszek

„Starosta” w adršpaskim Skalnym Mieście

„Starosta” w adršpaskim Skalnym Mieście

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Słynne „prawo Murphy’ego” stanowi, że „jeśli istnieje jakakolwiek szansa, by coś poszło źle, to pójdzie”. Wiele osób lądowało przez to na dnie rozpaczy. A kiedy próbowali się odbić, dno okazywało się muliste i grząskie, nogi nie znajdowały oparcia i ludzie zapadali się głębiej. Ostatnio jeden z przyjaciół wyżalił mi się: „Gdzie są te solidne, twarde dna z czasów stanu wojennego! Każdy wiedział wtedy, na czym stoi, a raczej leży, ale było jasne, kto jest kto, a kto nie jest i skąd czerpać otuchę.” Czy miał rację?

Reklama

Rok po wprowadzeniu stanu wojennego władza zorientowała się, że dalej nie pociągnie bez jakiejś „politycznej zmyłki” i nieco poluzowała restrykcje. Bojkot TvP trwał nadal, ale artyści zaczęli swoje programy (te odważniejsze) prezentować w wynajętych teatrach i na estradach... Właśnie wtedy – w kolejce do bufetu Teatru Muzycznego w Łodzi – stałem się świadkiem znamiennego wydarzenia: Trwała przerwa w spektaklu. W kolejce przede mną Wiesław Michnikowski kupował… kilka puszek makreli w oleju. Rarytas ten był rzadko widywany w sklepach, ale przedsiębiorcze bufetowe miały swoje sposoby, by zdobyć go dla klientów. Pan Michnikowski zapłacił za makrele i zapytał swoim charakterystycznym głosem (znanym z piosenki „Addio, pomidory”): „Ma pani może mielonkę turystyczną?” Pani odparła: „Niestety, już mi wyszła, panie Wiesławie…” Po chwili dodała: „Jakbyście znowu mieli przyjechać do Łodzi, to niech pan zadzwoni. Odłożę panu” – i zapisała mu swój numer telefonu na serwetce. Z końca kolejki rozległ się głos, bodajże Edwarda Dziewońskiego: „Wiesiu, tylko nie wykup nam wszystkiego!”

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Doznałem wtedy niezwykłego uczucia, że ci wybitni polscy aktorzy, łódzcy widzowie (w tym i ja) oraz pani bufetowa… że wszyscy stoimy pewnie, na twardym dnie i możemy skutecznie się od niego odbić, mimo przygnębienia i nieznanej przyszłości. Będąc małym wycinkiem samoorganizującego się społeczeństwa, wierzyliśmy, że chleb nie zawsze musi upadać posmarowaną stroną na podłogę, a podstępny fatalizm daje się przełamać.

Niestety czasy są dziś dużo bardziej niepewne. Pisząc ten tekst 11.03.2026., nie mam pojęcia, ile będzie kosztował transport ropy przez Cieśninę Ormuz, kiedy – 10 dni później – ten numer „Niedzieli” trafi do Czytelników. Jeśli wojna wymknie się spod kontroli i ceny zaczną „szybować”… kto wie, czy Polacy nie wykupią wszystkiego w „Lidlu” i „Aldim”, i trzeba będzie znów stanąć w kolejce do bufetu w którymś z teatrów, żeby zdobyć puszkę makreli w oleju…

Niedawno osoby, które nie zapałały miłością do pożyczki SAFE, pan premier nagrodził wyrafinowanym komplementem „zakute łby”. W moich uszach zabrzmiał on słodko i serdecznie – niczym „Galop Walkirii” Richarda Wagnera. Z wdzięcznością i satysfakcją od razu wziąłem go sobie do serca. Niestety, w kraju pleniącej się polskofobii nie wszyscy sławią walory unijnych pożyczek długoterminowych. Mój wspomniany wyżej znajomy – być może zainspirowany książką „W oparach absurdu” Tuwima i Słonimskiego – zażartował nawet, że „gdyby za całe pieniądze z unijnego SAFE-u kupić jachty i ułożyć je na kupie, to byłaby ona bardzo wysoka”. No, a teraz serio: Nicolas Gomez Davila (1913 – 1994), katolicki filozof z Kolumbii, powiedział: „Walkę przeciwko światu musisz prowadzić w samotności. Gdzie dwóch, tam zdrada.” Możliwe, że przesadził. Lecz dziś nie żarty, ale wstyd powinien być stanem ducha, którym wypadałoby spłacać dług przeszłym pokoleniom: Zażenowanie i żal, że do ruiny doprowadziliśmy zastępowalność pokoleń. Że usilnie wypchamy USA z Europy, podczas gdy żyje tam 10 milionów Polonusów, na których można liczyć w godzinie próby. Że naiwnie wierzymy w tzw. „szerokie porozumienie prawicy” wbrew faktom i oświadczeniom. I wreszcie – żal, że reformatorskim zapałem chcemy „ubogacać” Prawdę objawioną i „Płaszcz Opieki”.

2026-03-22 19:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bilans zamknięcia i nowe otwarcie

[ TEMATY ]

felieton (Łódź)

Adobe Stock

W końcu maja stuknęło 5 lat od momentu, gdy łódzka Niedziela zaczęła drukować moje felietony. Miesiąc biłem się z myślami, czy warto ten fakt komentować. 5 lat to dużo czy mało? Zależy, co weźmie się pod uwagę, jako punkt odniesienia.

Taki np. chomik dżungarski – mały gryzoń, żyjący na Syberii, a u nas hodowany przez dzieci – w sprzyjających warunkach przeżywa 3 lata. Nie da się ukryć, że mam lepsze zasięgi niż on. Z punktu widzenia chomika moje 5 lat to całkiem sporo. Z kolei rekin polarny żyje najdłużej ze wszystkich kręgowców, bo aż 450 lat (nie pytajcie, kto to stwierdził i w jaki sposób). Czym wobec tego rekordu jest moja 5-letnia posługa? „Ach, iskrą tylko!” – powiedziałby wieszcz Adam. Gdybym żył tyle lat, co ten polarny ramol, mógłbym wziąć aż 10 kredytów typu SAFE.
CZYTAJ DALEJ

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim opactwie. Zmarły to kapłan

2026-09-24 12:15

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Adobe Stock

W czwartek przed południem na ul. Benedyktyńskiej w Jarosławiu na Podkarpaciu 31-letni mężczyzna ranił nożem czerech mężczyzn i kobietę. Jedna z ranionych osób zmarła. Sprawca został zatrzymany, poszkodowani trafili do szpitala. Inne źródła podają, że poszkodowani zostali trzej księża i 2 osoby świeckie.

„Policjanci otrzymali zgłoszenie, że na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej obywatel Ukrainy zaatakował nożem mężczyznę» – podała na podkarpacka policja.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV apeluje w Lourdes o modlitwę różańcową w intencji pokoju

2026-09-27 12:45

[ TEMATY ]

Leon XIV

Leon XIV we Francji

Vatican Media

Do odmawiania przez cały październik różańca w intencji zakończenia wojen i pojednania między narodami pozostającymi w konflikcie wezwał Ojciec Święty 27 września przed modlitwą „Anioł Pański” w sanktuarium w Lourdes.

Serdecznie pozdrawiam was wszystkich, którzy uczestniczyliście w tej celebracji eucharystycznej. Dziękuję za waszą obecność! Moje pozdrowienie kieruję również do wszystkich, zwłaszcza do osób chorych, którzy łączyli się z nami za pośrednictwem środków przekazu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję