Prezydent Duda spotka się z prezydentem Obamą! Nieprawda, nie spotkają się! A jednak się spotkają! Może i tak, ale rozmawiać będą krótko i nieoficjalnie! Rzeczywiście, rozmawiali krótko, ale treściwie!
Czytając tę medialną „licytację” na temat znaczenia wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA i jego spotkania z prezydentem Barackiem Obamą (a jeszcze bardziej ewentualnego braku tego spotkania, co – jak wiadomo – się nie ziściło), zastanawiałem się, czy niektórzy polscy politycy nie cierpią przypadkiem na kompleks „Wuja Sama”? Od „Wuja Sama” wiele zależy, więc niechby rękę uścisnął, słówko zamienił, a może nawet – szczyt szczęścia – po plecach poklepał!
Nie przeczę, że gesty są miłe, a czasami znaczące. Ale same gesty to w dyplomacji, czy szerzej – w polityce, daleko za mało. Potrzebne są jasne komunikaty, wyraziste formułowanie oczekiwań i racji, a gdy trzeba – stanowcze negocjacje, ale i otwartość na kompromis. Poza tym decyzje w sprawach ważnych dla kraju nie zapadają, na szczęście, podczas dwu- czy trzyminutowej wymiany uprzejmości, nawet gdy wymienia się je z „Wujem Samem”. I zwłaszcza wtedy, gdy „Wuj Sam” właściwie już schodzi ze sceny politycznej.
Do zdarzenia doszło we wrześniu 2024 roku, gdy Ameti z pistoletu pneumatycznego zaczęła strzelać do reprodukcji XIV-wiecznego obrazu „Madonna z Dzieciątkiem i Archaniołem Michałem” autorstwa Tommaso del Mazza. Według ustaleń sprawczyni oddała strzały z odległości około 10 metrów, celując bezpośrednio w głowy wizerunków Maryi i Jezusa. Zdjęcia zniszczonego wizerunku, w tym zbliżenia otworów po kulach, wywołały natychmiastowe i powszechne oburzenie. Łącznie 31 osób złożyło zawiadomienia o przestępstwie. Zapadł w tej sprawie wyrok - została ukarana przez sąd grzywną w zawieszeniu za „naruszenie wolności wyznania i religii”.
Ameti, która jest urodzoną w Bośni muzułmanką (w wieku 3 lat przybyła w 1995 do Szwajcarii wraz z rodziną uchodźców), uważającą się obecnie za ateistkę, zamieściła zdjęcia zbezczeszczonego obrazu na Instagramie, podpisując je niemieckim słowem „abschalten”, czyli „wyłączyć; odłączyć”. Ale w kontekście strzelania do twarzy Maryi i Jezusa napis ten wielu odczytało jako symboliczny akt „wymazania” lub „eliminacji”.
W malowniczej, cichej włoskiej miejscowości Fiumicello, gdzie powietrze pachnie morzem i oliwkami, dzieje się coś, co wykracza poza granice zwykłego ludzkiego doświadczenia. Od szesnastu lat Francesca Sgobbi – prosta, schorowana kobieta, żona i matka, przeżywa tam „spotkania” z błogosławionym księdzem Jerzym Popiełuszką.
Te prywatne objawienia, ujawnione światu dopiero w 2025 r. dzięki książce Niezwykłe objawienia ks. Jerzego Popiełuszki we Włoszech, stają się poruszającym duchowym fenomenem w epoce, gdy duchowość często sprowadza się do aplikacji na smartfonie czy chwilowych wrażeń na TikToku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.