Reklama

Wiadomości

Polski horror

Co takiego Polska wam zrobiła, że pozostawiliście ją bezbronną, zadłużoną i wykorzystaną?
Taka parafraza słów ministra obrony najlepiej ukazuje efekty bilansu 8-letnich rządów PO-PSL, które 11 maja 2016 r. zaprezentowano w Sejmie

Niedziela Ogólnopolska 21/2016, str. 18-19

[ TEMATY ]

polityka

Christian Müller/Fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dwukrotny wzrost długu publicznego z 500 mld do ponad 1 bln zł, gdy wliczy się także przejęte fundusze OFE, 60 mld zł długów za budowanie najdroższych w Europie autostrad, 340 mld zł straty w wyniku niegospodarności – to tylko wybrane liczby podsumowujące rządy koalicji PO-PSL. Politycy z tych ugrupowań długo będą pamiętać 11 maja 2016 r. jako swój sądny dzień.

Po pierwsze – niegospodarność

To nie pomyłka, a twarde liczby. Wystarczyło 8 lat, aby dług każdego Polaka wzrósł o 100 proc. Jeśli przyjmiemy, że jest nas 37 mln, to każde rodzące się dziś dziecko ma prawie 30 tys. zł długu. Premier Beta Szydło mówiła, że przez rządy PO-PSL Polacy stracili ok. 340 mld zł. To mogło być 5 tys. nowo wybudowanych przedszkoli, 250 nowych szpitali i 1500 km autostrad.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wystarczy przypomnieć, jak PO oskarżało rząd PiS o rozdawnictwo przy okazji wdrożenia programu „Rodzina 500+”, który kosztuje 17 mld zł. Sam deficyt w Krajowym Funduszu Drogowym po 8 latach rządów PO-PSL to natomiast 62 mld zł. Przez ten czas zwiększano wydatki, a jednocześnie zmniejszała się ściągalność podatków. Roczna strata z powodu unikania podatków to aż 62 mld zł.

Reklama

Ministrowie z resortów gospodarczo-finansowych mówili o gigantycznych liczbach i zaniedbywaniu polskiego przemysłu. Podczas prezentacji bilansu rządów PO-PSL najczęściej powtarzanym słowem było: cyfryzacja. Można odnieść wrażenie, że prawie w każdym resorcie wydano na systemy informatyczne setki milionów złotych – na programy, które nie działają albo z których nikt nie korzysta. Ministrowie rządu Beaty Szydło oskarżali poprzednią ekipę o niegospodarność oraz celowe wyłudzenia. Część spraw już trafiła, a część trafi do prokuratury.

Inwigilacja i... rozbrajanie państwa

Najbardziej wstrząsający jest jednak audyt resortów siłowych. Koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński mówił, że podczas rządów PO-PSL inwigilowano 52 dziennikarzy i ich rodziny. Działaniom operacyjnym podlegali uczestnicy marszów narodowców, ale także manifestacji ws. Telewizji Trwam, obrońcy krzyża z Krakowskiego Przedmieścia, a nawet działacze organizacji pro-life.

Minister ujawnił, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w środowisku obrońców krzyża miała tajnego współpracownika, który przekazywał informacje na temat przebiegu spotkań i tożsamości uczestników tego ruchu. Zbierano też informacje o kontaktach ks. Stanisława Małkowskiego z tym środowiskiem.

Najdłuższe i najbardziej szczegółowe wyniki kontroli zaprezentował szef MON Antoni Macierewicz. Obraz armii, który wyłania się z kontroli, jest zatrważający. Wszystkie jednostki stacjonujące na wschodzie kraju zostały rozwiązane, za to największe siły zbrojne znajdują się na Zachodzie, tak jakby ze strony sojuszników z NATO miał przyjść atak. Przez wszystkie lata rząd PO-PSL nie wypełniał ustawowego obowiązku finansowania armii na poziomie 1,95 PKB. Co więcej, opracowano doskonałe polskie moździerze za 1 mld zł, ale zamknięto fabrykę, która produkuje do nich amunicję. Od 3 lat bezczynnie stoi i rdzewieje 200 polskich rosomaków, bo nie można zamówić do nich systemu łączności.

Reklama

Uchybienia są jednak większe, bo narażały życie polskich żołnierzy. Na jedną z misji NATO wysłano śmigłowce, które nie miały żadnej broni przeciwpancernej. Wysłano też fregatę rakietową, która miała popsutą wyrzutnię rakietową. Barwnym przykładem nadużyć jest zaliczka 13 mln dol., którą BUMAR wypłacił słynnemu katarskiemu przedsiębiorcy, mającemu uratować polskie stocznie. Okazuje się, że inwestor chętnie wziął miliony, ale nie widział potrzeby pojawienia się w Polsce.

2 miesiące przed wojną na Ukrainie opracowano dokument, według którego przez 20 lat nie przewidywano żadnych konfliktów zbrojnych w Europie. Całkiem możliwe, że ten optymizm spowodował rozbrojenie polskiej armii. Najbardziej bulwersuje jednak informacja, że Polacy w 2014 r. odmówili wspólnych ćwiczeń wojskowych z Amerykanami, bo uznali, że Rosjanom może się to nie spodobać. Z tego samego powodu nie zgodzono się na amerykańsko-polskie szkolenie oficerów z ukraińskiej armii.

Szokujące wyjaśnianie katastrofy smoleńskiej

W informacjach ministrów Kamińskiego i Macierewicza przewijał się jeszcze jeden ważny wątek: działalność wywiadu wojskowego i cywilnego po 10 kwietnia 2010 r. Okazuje się, że służby specjalne nie zrobiły nic, aby pomóc w wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej. Wręcz przeciwnie, uczyniły wiele, aby do tego nie dopuścić. W MON odnaleziono dokumenty, które zostały ukryte przed prokuraturą i nigdy do niej nie trafiły. Inwigilowano pracowników Kancelarii Prezydenta oraz prokuratora Marka Pasionka, który jako jeden z nielicznych starał się wyjaśnić przyczyny katastrofy. Zamiast tego kontrwywiad wojskowy nawiązał współpracę z wywiadem rosyjskim i zapraszał oficerów z Moskwy do zwiedzania jednostek wywiadowczych w Polsce. Audyt w MON wykazał jeszcze jedną szokującą informację. Okazuje się, że inwigilowano byłego premiera Jana Olszewskiego. Zupełnie tak, jakby był podejrzany o działanie na szkodę państwa polskiego.

Reklama

Słowa ministrów rządu Beaty Szydło są szokujące. Dalszymi krokami muszą być: wersja drukowana raportu, dokumenty, z których wyciągnięto te wnioski, oraz kolejne doniesienia do prokuratury. Te zaniedbania muszą być rozliczone, bo tak buduje się uczciwe instytucje i odpowiedzialne struktury władzy.

Rozliczanie, bo rząd musi być roztropny

Opracowanie i prezentacja tego audytu mają bardzo dużą wartość dla naszej demokracji. Teraz rządzący będą musieli roztropniej podejmować swoje decyzje, bo będą wiedzieli, że ktoś ich rozliczy. Obiegowo mówi się, że poprzednie rządy skupiały się na nicnierobieniu, ciepłej wodzie i błyskotkach. Nie jest to do końca prawda, bo poziom inwigilacji środowisk, które im się przeciwstawiały, jest spektakularny. Rządzący potrafili więc skutecznie tuszować swoje nicnierobienie i skutecznie się bronić.

Po przemówieniach ministrów do głosu dopuszczono opozycję. Politycy PO w swoich wystąpieniach praktycznie potwierdzili zarzuty, bo prawie nikt się do nich nie odniósł, a całą uwagę skupili na atakowaniu obecnego rządu. Znów było głośno o marszach KOD, Trybunale Konstytucyjnym oraz chwalono się swoimi dokonaniami. Jednak audytu dokonań poprzedniej koalicji chyba nic już nie przykryje.

Oczywiście, wystąpienia ministrów rządu PiS były też swego rodzaju spektaklem politycznym – wybrano tylko te aspekty wieloletnich rządów, które należy skrytykować, pokazać i napiętnować. Ale nawet jeśli uwzględni się pewną teatralizację prezentacji audytów, bilans stanu państwa po ostatnich 8 latach zaskakuje, a w niektórych fragmentach jest jak horror filmowy... Do tej pory to rząd PiS z lat 2005-07 był oskarżany o wykorzystywanie resortów siłowych, a jednak Platforma Obywatelska pobiła go na głowę.

2016-05-18 08:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Finansowe aspekty funkcjonowania województwa częstochowskiego

Pytanie, czy województwo częstochowskie się utrzyma, zawiera w sobie absurd. Każde województwo się utrzyma, ponieważ wpływy są zagwarantowane i pochodzą z dotacji celowych, subwencji ogólnej oraz dochodów własnych, w tym z udziałów w podatkach dochodowych od osób fizycznych i prawnych. Zresztą region częstochowski jest zamożniejszy od regionów tzw. ściany wschodniej, stąd też wpływy z udziałów w pit-ach i cit-ach nie byłyby niskie. Jesteśmy natomiast niewątpliwie ubożsi od Górnego Śląska. I tu dochodzimy do paradoksu: my jako biedniejsi finansujemy szybszy rozwój Górnego Śląska, który jest bogatszy, a z efektów tego zasadniczo nie korzystamy z uwagi na odległość, jaka dzieli nas od Katowic – koszt przejazdu i koszt czasu potrzebnego na przejazd. Ponadto nawet jeśli województwo częstochowskie będzie jednym z mniejszych w Polsce, to zakres wydatków będzie odpowiadał odpowiednio mniejszej skali usług publicznych realizowanych przez takie województwo. Mniejsza skala będzie wynikała zarówno z mniejszego terytorium, jak i z mniejszej liczby ludności. Mieszkańcy regionu częstochowskiego odczują jednak radykalną poprawę w zakresie usług publicznych na swoim terenie. Kiedy liczyliśmy w 2005 r. np. poziom wydatków inwestycyjnych za kilka lat z budżetu województwa śląskiego, stan był zatrważający, ponieważ wydatki były śladowe, ich poziom miał się nijak nawet do liczby ludności powiatów północnej części tego sztucznego województwa. Sądzę, że do dzisiaj niewiele się zmieniło, zresztą chcemy to teraz również policzyć. Dzisiaj rażącą niesprawiedliwością jest przerzucanie kosztów finansowania instytucji o charakterze typowo regionalnym, jaką jest np. Filharmonia Częstochowska, na miasto Częstochowę, ale dzięki temu, oczywiście, z naszych podatków, można zwiększać poziom finansowania wojewódzkich instytucji kultury na Śląsku, z których my nie korzystamy.
CZYTAJ DALEJ

Watykański dokument “Droga nadziei” już w języku polskim

2026-10-15 20:39

[ TEMATY ]

Watykan

dokument

Droga nadziei

@Vatican Media

Watykan

Watykan

Z okazji rocznicy soborowej Deklaracji, która otworzyła nowy rozdział w historii relacji między katolikami a wyznawcami innych religii, Dykasterie Nauki Wiary, ds. Popierania Jedności Chrześcijan oraz ds. Dialogu Międzyreligijnego opublikowały dokument „Droga nadziei”. Obecnie Stolica Apostolska opublikowała także wersję dokumentu w języku polskim.

W sześćdziesiątą rocznicę Deklaracji soborowej Nostra aetate trzy dykasterie Kurii Rzymskiej – Nauki Wiary, ds. Popierania Jedności Chrześcijan oraz ds. Dialogu Międzyreligijnego – opublikowały 16 września Drogę nadziei, Notę, zatwierdzoną przez Leona XIV 22 czerwca tego roku. Przypomina ona najważniejsze etapy dialogu po Nostra aetate, oceniając jego wyzwania i osiągnięcia oraz wytyczając perspektywy na przyszłość. Wszystko po to, aby na nowo ukazać przesłanie ponadczasowe: Kościół odrzuca jako obcą duchowi Chrystusowemu wszelką dyskryminację czy prześladowanie stosowane ze względu na rasę czy kolor skóry, na pochodzenie społeczne czy religię.
CZYTAJ DALEJ

Kościół katolicki: rośnie liczba księży i ochrzczonych

2026-10-16 18:32

[ TEMATY ]

katolicy

statystyki

Światowy Dzień Misyjny

@Vatican Media

Święcenia kapłańskie

Święcenia kapłańskie

Agencja Prasowa Fides opublikowała z okazji setnej edycji Światowego Dnia Misyjnego, (18 października) raport pod hasłem „Jedność w Chrystusie, zjednoczeni w misji”, na podstawie statystyk Kościoła katolickiego.

Dokument gromadzi i analizuje dane z najnowszego „Rocznika statystycznego Kościoła”, przedstawiające obraz obecności Kościoła katolickiego, struktur duszpasterskich oraz działalności edukacyjnej, opieki zdrowotnej i społecznej. Dane dotyczą roku 2024 i konfrontowane są ze statystami za rok poprzedni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję