Reklama

Ciasta i desery

Malinowy obłoczek

Przepyszne, choć trochę pracochłonne ciasto na letnie popołudnia do kawy. Najlepiej smakuje ze świeżymi malinami, choć można też użyć mrożonych.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Składniki:

• 4 paczki herbatników typu petitki

Warstwa śmietankowa:
• 500 ml śmietany 36-procentowej(kremówki)
• 25 dag serka mascarpone
• 3 łyżki cukru pudru
• cukier wanilinowy

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Warstwa malinowa:
• 50 dag malin
• 3 galaretki malinowe
• 3,5 szklanki wody

Warstwa bezowa:
• 3 białka
• 15 dag cukru trzcinowego
• 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
• 5 dag płatków migdałowych

Wykonanie:

Śmietanę i serek mascarpone dobrze schłodzić. Śmietanę przełożyć do miski, dodać cukier puder z cukrem wanilinowym i ubić na sztywno. Dodać serek mascarpone i całość zmiksować.

Galaretki rozpuścić w 3,5 szklanki wrzącej wody. Przestudzić i wymieszać z malinami, wstawić do lodówki do lekkiego stężenia.

Białka przełożyć do miski, ubić na sztywną pianę, dodawać po łyżce cukru i dalej ubijać. Na koniec dodać mąkę ziemniaczaną i wymieszać.

Formę o wymiarach 23x33 cm wyłożyć papierem do pieczenia, na to rozsmarować bezę, posypać płatkami migdałowymi. Wstawić do piekarnika i piec w temp. 140°C ok. godziny. Formę o takich samych wymiarach wyłożyć papierem do pieczenia i ułożyć herbatniki jeden obok drugiego. Połowę masy śmietankowej wyłożyć na herbatniki, rozsmarować. Na warstwę kremową wylać tężejącą galaretkę z malinami. Schłodzić w lodówce.

Gdy galaretka całkowicie stężeje, rozsmarować drugą warstwę kremu. Na wierzch wyłożyć przestudzoną bezę. Ciasto schłodzić w lodówce.

Wykonanie: Graziako

2016-08-10 08:25

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zupa cebulowa

Smaczna i prosta zupa dla amatorów cebuli. Dobra na każdą porę dnia i roku. Przepis pochodzi od p. Krystyny Szymonik z Częstochowy.

• 1 kg cebuli
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Regulamin konkursu „Graj z Niedzielą”

2026-03-26 07:25

[ TEMATY ]

regulamin

Regulamin konkursu „Graj z Niedzielą”

1. Organizatorem konkursu jest Instytut Niedziela, z siedzibą w Częstochowie przy ul. 3 maja 12, prowadzący portal niedziela.pl (dalej: „Organizator”).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję