Reklama

Niedziela Wrocławska

Kochać Kościół mimo jego ran

Św. Ignacy Loyola uczy, że miłość do Kościoła nie polega na zachwycie nad jego doskonałością, lecz na wierności mimo kryzysów i zranień – podkreślał o. Paweł Pasierbek, jezuita podczas odpustu parafialnego we wrocławskiej parafii św. Ignacego Loyoli.

2026-07-31 23:50

Marzena Cyfert

Msza św. w parafii św. Ignacego Loyoli

Msza św. w parafii św. Ignacego Loyoli

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Proboszcz parafii św. Klemensa Dworzaka we Wrocławiu przewodniczył Mszy św. odpustowej i wygłosił homilię. Na początku nawiązał do sceny, w której Jan Chrzciciel jest u szczytu swojej misji, a faryzeusze i uczeni w Piśmie wysyłają do niego delegację z pytaniem, czy jest zapowiedzianym Mesjaszem. Jan zaprzecza i mówi, że nie jest godzien rozwiązać rzemyka u sandałów Jezusa. Szczerze mówi o tym, kim jest i jakie jest jego zadanie. O Jezusie zaś mówi: „Oto Baranek Boży”. Wtedy uczniowie Jana idą za Jezusem.

– Do uczniów Janowych Pan Jezus przemówił bardzo łagodnie. Gdy ci zapytali Go, gdzie mieszka, odpowiedział: „Chodźcie, zobaczcie, sami się przekonacie”. W przypadku św. Ignacego działał w sposób rewolucyjny, wręcz surowy – mówił o. Pasierbek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przypomniał krótko historię życia św. Ignacego. Zauważył, że jego – jeszcze nieświadome – spotkanie z Jezusem rozpoczęło się w Pampelunie, gdzie został ranny.

– Przedziwne, że Jezus w ten sposób chce dotrzeć do człowieka, zadając mu ból i cierpienie, niszcząc jego plany i marzenia – mówił jezuita.

Przypomniał, że Ignacy nie tracił nadziei na wyleczenie, jednak cierpienie dotknęło go jeszcze bardziej – nie tylko fizycznie, lecz także duchowo.

Reklama

– Bóg prowadził Ignacego przez rany, chorobę, rekonwalescencję, kolejną operację oraz wewnętrzny ból i niepokój. Wreszcie Ignacy trafił na lekturę duchową – opowiadał o. Pasierbek.

Zauważył, że Ignacy nie przeszedł obojętnie wobec tego, co przeczytał, lecz zaczął konfrontować swoje życie z życiem świętych. Podjął pokutę, rozpoczął wewnętrzną przemianę, szukał przewodnika duchowego i coraz mocniej przywiązywał się do Chrystusa.

– To przywiązanie do Chrystusa sprawiło, że rosło także jego przywiązanie do Kościoła. A w tym czasie Kościół przeżywał głęboki kryzys. Ignacy mimo wszystko z niego nie zrezygnował – mówił kapłan i dodał: – Chociaż Kościół mu się nie podobał, ale w nim pozostał. Co więcej, napisał „Reguły o trzymaniu z Kościołem”.

Kaznodzieja przytoczył jedną z nich, dotyczącą posłuszeństwa Kościołowi hierarchicznemu, i zauważył, że współcześnie słowa te bywają trudne do przyjęcia.

Następnie tłumaczył, co oznacza kochać Kościół i okazywać mu posłuszeństwo.

– Kochać Kościół to współodczuwać z nim, dzielić jego troski i zmartwienia, ale także radości i nadzieje. To współodczuwać z Kościołem oskarżanym, bitym, grzesznym, ale także świętym i wspaniałym. Kochać Kościół to również poczuć się uczniem w szkole Chrystusa – tłumaczył kapłan.

Dodał, że bycie uczniem Jezusa powinno być dla chrześcijan powodem do dumy.

– Kochać Kościół to również dostrzegać jego piękno i umieć być mu wdzięcznym za to, co nam daje – podkreślał o. Pasierbek.

Reklama

Zaznaczył, że tylko w Kościele możemy spotkać Jezusa i przyjąć Go pod postaciami chleba i wina.

– Kochać Kościół to umieć cierpieć z Kościołem, w Kościele i przez Kościół – mówił jezuita.

Przypomniał, że św. Ignacy doskonale wiedział, co to znaczy cierpieć z Kościołem, w Kościele i przez Kościół, ponieważ sam doświadczył zadawanych przez niego ran. Nie przeszkodziło mu to jednak napisać reguł zachęcających do miłości wobec Kościoła.

Na zakończenie o. Pasierbek zachęcał do patrzenia na Kościół oczami wiary oraz do trwania w jedności z Jezusem we wspólnocie.

Przed Mszą św. odbył się obrzęd poświęcenia wody św. Ignacego Loyoli, którą uczestnicy Eucharystii mogli zabrać do domów w specjalnie przygotowanych buteleczkach.

Oceń: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św. Franciszka, którą dziś można otrzymać

[ TEMATY ]

odpust porcjunkuli

Family News Service

Justyna Galant

Odpust Porcjunkuli jest szczególny: każdy może z niego skorzystać niezależnie miejsca zamieszkania. Kiedy 2 sierpnia 1216 roku św. Franciszek go ogłosił, był zupełnie nową formą odpustu. „Bracia moi – mówił Franciszek do zgromadzonych – Chcę was wszystkich wysłać do raju!”.

Porcjunkula to ulubiony kościół św. Franciszka, który wyremontował własnymi rękami. Otrzymał go od benedyktynów w symbolicznej dzierżawie i stał się miejscem narodzin i sercem wspólnoty franciszkańskiej. Dziś, gdy wchodzi się do jego wnętrza, na progu widnieje napis: „hic locus sanctus est” – to miejsce jest święte, ponieważ tutaj Bóg rozmawiał z Franciszkiem. Gdy podniesiemy wzrok, kolejny napis mówi „heac est porta vitae aeternae” – to jest brama życia wiecznego, zawsze otwarta, właśnie dzięki odpustowi Porcjunkuli, który wyprosił w modlitwie św. Franciszek.
CZYTAJ DALEJ

Tłum Polaków zaśpiewał powstańcze pieśni na placu Piłsudskiego. Wśród zgromadzonych Karol Nawrocki wraz z żoną

2026-08-02 07:25

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

PAP/Radek Pietruszka

W 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego mieszkańcy stolicy przy wsparciu profesjonalnych muzyków zaśpiewali powstańcze pieśni. Na placu marsz. Józefa Piłsudskiego wybrzmiały m. in. „Pałacyk Michla”, czy „Stare Miasto” zespołu Lao Che. Wysłuchano również świadectw uczestników powstania.

Zgodnie z tradycją, 1 sierpnia wieczorem na placu marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie zebrał się tłum Polaków, którzy zaśpiewali (nie)zakazane piosenki przy akompaniamencie profesjonalnej orkiestry i chóru Warszawiaków pod dyrekcją Bartłomieja Wąsika. Teksty utworów można było śledzić w specjalnych śpiewnikach przygotowanych przez organizatorów.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: Nic się nie marnuje, gdy dzielimy się z innymi

2026-08-02 12:14

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

O zachłanności jako chorobie duszy, która „odbiera człowiekowi zmysły, ponieważ upaja go bogactwem do tego stopnia, że zapomina on o tych, którzy płaczą z głodu i wołają z pragnienia” mówił Papież w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański. „Wobec przepychu rzeczy, które niszczeją, pozostają wyciągnięte ręce tych, którzy nie mają co jeść, oraz spalone domy tych, którzy nie zaznają pokoju” - dodał, cytowany przez Vatican News.

Papież podkreślił, że znaki dokonywane przez Jezusa to gesty objawiające „szczególne oddanie dla nas, wyrażające się w zbawieniu, które przynosi światu”. Pan jest Tym, który „nadaje życiu sens, wyzwalając je od zła i grzechu”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję