Działalność diecezjalnej Caritas kojarzy nam się – i słusznie – przede wszystkim z pomocą potrzebującym. Nie można jednak zapominać, że jest to organizacja głęboko zakorzeniona w Kościele. Rozwój duchowy pracowników i ich podopiecznych traktowany jest priorytetowo.
Skrzydlaci
Już 4 listopada rozpoczną się rekolekcje dla dzieci i młodzieży – podopiecznych Caritas objętych Programem „Skrzydła”. Udział w tych rekolekcjach jest obowiązkowy. – To jest przede wszystkim pierwsze spotkanie po tegorocznym przyznaniu „Skrzydeł” – mówi Dominika Danielak z Caritas diecezjalnej. – Przyjeżdżają na rekolekcje głównie „skrzydlaci”, ale też będą osoby, których sytuacja materialna się poprawiła i mogły zrzec się „Skrzydeł” na rzecz innego dziecka. One chcą się podzielić swoim doświadczeniem i opowiedzieć o tym, jak „Skrzydła” zmieniły ich życie, dać świadectwo.
Rekolekcje rozpoczną się wieczorną Mszą św. i konferencją ks. Stanisława Podfigórnego, dyrektora diecezjalnej Caritas. Sobota przeznaczona będzie przede wszystkim na kolejne konferencje i warsztaty. – Myślę, że takie zajęcia wiele dają naszym podopiecznym. W zeszłym roku na przykład miały na celu pobudzić w nich chęć włączenia się w wolontariat, szczególnie w związku ze Światowymi Dniami Młodzieży – wyjaśnia Dominika. – Ale chcemy też tym razem bliżej pokazać im Paradyż, więc w planach jest zwiedzanie kościoła.
W tym roku stypendia przyznane zostały 96 osobom. Rekolekcje będą dla nich również czasem integracji. – Na takich spotkaniach zawiązują się więzi, które są później podtrzymywane – mówi Dominika. – Nazywamy to „skrzydlatą rodziną”.
Dla dzieciaków objętych programem, „Skrzydła” są dużą szansą. – Dzięki rekolekcjom chcemy im pokazać, że nie tylko one coś dostają, ale też mogą bardzo wiele dać innym. Po to jest właśnie ta duchowa formacja. Chociaż nie znają swoich darczyńców, mogą odwdzięczyć się, pomagając innym ludziom, którzy też są w trudnej sytuacji. A jeśli chodzi o podziękowanie darczyńcom, to w trakcie rekolekcji jest taki czas, kiedy uczestnicy idą sobie w dowolne miejsce i piszą list do swojego darczyńcy. Bardzo fajnie nam się to rozwija, bo okazało się, że darczyńcy zaczęli odpisywać swoim podopiecznym. Wszystkie listy przekazywane są za naszym pośrednictwem, żeby zachować anonimowość – tłumaczy Dominika.
Nie są odrzuceni
Reklama
Wzorem ubiegłych lat również w tym roku, a dokładnie 12 listopada, zorganizowana zostanie Ogólnopolska Pielgrzymka Osób Bezdomnych na Jasną Górę. Hasło pielgrzymki zaczerpnięte zostało z encykliki „Lumen fidei” papieża Franciszka: „Kto rusza w drogę czynić dobro, już zbliża się do Boga i jest wspierany Jego pomocą”. Na Jasnej Górze nie zabraknie naszych diecezjan. – Chcemy, aby bezdomni, którzy z nami pojadą, mieli świadomość tego, że mają swoje miejsce w Kościele, że nie są odrzuceni. W oczach Boga wszyscy jesteśmy wartościowymi ludźmi – mówi Sylwia Grzyb z diecezjalnej Caritas. – Przez ten wyjazd zarówno my, organizatorzy, jak i osoby bezdomne chcemy poczuć się jedną wspólnotą w Chrystusie. Robimy to po to, żeby ludzie, którzy bardzo pogubili się w życiu, a teraz śpią w noclegowniach, na śmietnikach, w altankach, poczuli, że jeszcze mogą coś w sobie zmienić, również dzięki modlitwie. Mieliśmy już takie przypadki, że niektórym osobom życie zaczęło się wreszcie układać.
Osoby bezdomne uczestniczące w tych pielgrzymkach bardzo je przeżywają. – Gorliwie się modlą, przychodzą na wszystkie nabożeństwa, konferencje, słuchają świadectw. Kiedy wracają z nami, opowiadają swoje przeżycia. Muszę podkreślić, że jest to wielkie doświadczenie i dla nich, i dla nas, pracowników – zapewnia Sylwia Grzyb. – Dlatego tak chętnie włączamy się w organizację tego wyjazdu. Chcemy im pomóc odnaleźć sens w życiu.
Spojrzeć inaczej
Trzecim wydarzeniem tej jesieni będą rekolekcje adwentowe dla Parafialnych Zespołów Caritas. Odbędą się w dniach 25-27 listopada w Domu Rekolekcyjnym przy sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie. Rekolekcje rozpoczną się w piątek o godz. 18.00 kolacją, a zakończą obiadem w niedzielę ok. godz. 13.00.
Zaproszeni do udziału są zarówno członkowie PZC, którzy już uczestniczyli w takich rekolekcjach, jak i osoby, które jeszcze nie mają takiego doświadczenia, a chcą inaczej spojrzeć na działanie podejmowane w PZC. Koszt udziału to 100 zł od osoby, a wpłaty należy dokonać na konto Caritas diecezjalnej najpóźniej tydzień przed rozpoczęciem rekolekcji. Zgłoszenia przyjmuje Sylwia Grzyb, e-mail: grzyb@caritas.pl, tel. 600 990 394.
W auli św. Jana Pawła II odbył się koncert Gdańskiego Chóru Gospel. W ten sposób Caritas Archidiecezji Gdańskiej podziękowała swoim wolontariuszom.
W wydarzeniu 22 kwietnia uczestniczył abp Tadeusz Wojda. Podkreślił, że słowo „dziękuję” zawsze płynie z serca. – Wdzięczność możemy wyrażać na różne sposoby: przez śpiew, oklaski, obecność, jednak najważniejsi w tej całej poezji wdzięczności są ludzie, którzy z powodu wojny utracili swoje domy, kogoś z rodziny i teraz doświadczają wsparcia. Ich uśmiech, błysk radości w oczach to najpiękniejsze podziękowanie za naszą pomoc – zaznaczył metropolita gdański. Zwrócił uwagę, że pomoc Polaków dla Ukrainy to fenomen na skalę światową. – Jeszcze nigdy nie było tak wielkiego odzewu. Naszą pomocą, tak wielką, wspaniałą, niepoliczalną, daliśmy najpiękniejsze świadectwo naszej wiary – stwierdził.
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona
na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii
pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju.
Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół
i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie
widoczne.
Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów.
Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności
obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej.
Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość
dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć,
energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa
europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe.
Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości
ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących.
Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła
swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście,
Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził
życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni
byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja
rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy
życia.
Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji
Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina,
umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie
lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie.
Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała,
że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem
a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności
i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii
i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była
wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie,
gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze
większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna
osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy.
Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie
- Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy
wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc,
czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi
jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby "
wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą
ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława
Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety,
chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach
powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się
do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do
księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier
i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby
zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską.
Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie
chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej
robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl
o niej".
Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza
XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną
i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami
pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj,
przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie
czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje
mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy
Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na
twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze
30 lat, kiedy tak pisała!
Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób
życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc
odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie
zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy
są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić
z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością
i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne.
Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła.
Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców
katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało
być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna
pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański,
dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy
się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział
apostołów pod sztandarem świętego krzyża.
Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił
do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI
starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy
zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która
trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna
umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego
Mistrza.
Papamobile wyruszy latem w niezwykłą podróż przez Stany Zjednoczone, by zwrócić uwagę na dramat dzieci dotkniętych konfliktami zbrojnymi. Inicjatywa wspierana przez Dykasterię ds. Posługi Miłosierdzia oraz organizację Cross Catholic Outreach połączy pomoc humanitarną z modlitwą i refleksją - podaje Vatican News.
We wtorek 28 kwietnia papieski jałmużnik abp Luis Marín de San Martín przekazał klucze do papamobile prezes organizacji Michele Sagarino. Dzień później spotkała się ona z Papieżem Leonem XIV po audiencji generalnej. To symbolicznie rozpoczęło projekt „American Catholic Heroes: The Road Trip for Hope”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.