Reklama

Wiara

Nie przegap
Zejdź z kanapy

Uzdrowienie

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Byłem na Campus Misericordiae. Pamiętam czas głoszenia świadectw w upalny sobotni wieczór. Zaraz potem zabrał głos Ojciec Święty. Odnosząc się do usłyszanych historii młodych ludzi, powiedział, że „przeszli momenty, w których byli pełni strachu, kiedy wydawało się, że wszystko się zawali”. Dalej mówił o wewnętrznym paraliżu i zamknięciu się w sobie jako o skutkach lęku. „Paraliż sprawia, że tracimy smak radości ze spotkania, przyjaźni, smak wspólnych marzeń, podążania razem z innymi. Nie pozwala nam chwycić się za ręce. Zamyka nas jakby w szklanej klatce”. W końcu Papież nauczał o pokonywaniu strachu.

Sam ciągle uczę się go pokonywać. Pomaga mi w tym na początku po prostu stwierdzenie tego uczucia i określenie, czego tak właściwie się boję. Dzięki temu nie oszukuję samego siebie, nie żyję tylko na powierzchni, ale idę w głąb. Ten pierwszy krok już powoduje, że lęk jest bardziej oswojony i przez to mniejszy. Następnie ważne dla mnie jest podjęcie się jakiegoś zadania i wykonanie go. Zamiast zamykać się i czekać nie wiadomo na co, lepiej wyjść i coś zrobić. W moim przypadku może być to na przykład pójście na wolontariat do dzieci albo napisanie artykułu. Gdy uda mi się to zrobić, to lepiej się czuję i lęk często znika. W radzeniu sobie z tym uczuciem ogromnie pomocne jest też dla mnie doświadczenie grupy kolegów, którzy mnie wspierają. Dzięki nim mogę czuć się silniejszy. I wreszcie przyjaciel to ktoś, przy kim odnajduję samego siebie, swoją wartość. Przed którym mogę otworzyć serce, także to ze swoim lękiem, i poczuć się przyjętym.

Franciszek mówił wtedy też o przemianie ludzkiego serca przez Ducha Świętego. Apostołowie doświadczyli natychmiastowej zmiany i lęk zniknął. „Przyszedł Duch Święty i języki jakby z ognia spoczęły na każdym z nich, pobudzając ich do przygody, o której nigdy nie marzyli. I wtedy wszystko się zmieniło”. Czasem ten moment przemiany rozciąga się na dłuższy czas. Doświadczam tego, że Pan stopniowo oczyszcza moje serce, abym całym sobą mógł przeżywać tę niezwykłą przygodę, o której mówił Papież. I już nigdy nie wracał na kanapę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-12-14 10:18

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +2 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jest rok 1972. Matka Boża Jasnogórska kilkakrotnie ratuje Tolka

[ TEMATY ]

Matka Boża

świadectwo

Archiwum parafii

Obraz Matki Bożej Częstochowskiej

Obraz Matki Bożej Częstochowskiej

„Pierwszy raz Matka Jasnogórska uratowała mi życie w 1952 roku, kiedy się ukrywałem za czasów stalinowskich” – relacjonuje jasnogórskiemu kronikarzowi Antoni, rocznik 1926. „A potem przez cierpienie, jakiego doświadczyłem, i wydarzenia, jakie miały miejsce, pogłębiała się moja ufność w Niej”.

Ale po kolei. Antoni miał starszego o osiem lat brata Władysława. Bratu przyśniła się Matka Boża z Jasnej Góry i zapytała: „Dlaczego ty się tak o Antoniego martwisz? Nic mu się nie stanie, bo mam go w swojej opiece”. I tak właśnie było. Po raz pierwszy Antoni pojechał na Jasną Górę 31 grudnia 1949 roku razem z bratem Władkiem. To Władek zaproponował: „Przyjedź do mnie, to pojedziemy na takiego sylwestra, na jakim jeszcze nie byłeś”. Udaliśmy się pociągiem do Częstochowy, na Jasną Górę. Wiele zawdzięczam mojemu bratu Władkowi, ale najbardziej to właśnie, że zawiózł mnie wtedy na Jasną Górę i po raz pierwszy mogłem przeżyć spotkanie z Matką Bożą. Jego żona Katarzyna już wcześniej opowiadała mi wiele wspaniałych rzeczy o Jasnej Górze. Co zapamiętałem? Najpierw zwróciłem uwagę na światło na wieży jasnogórskiej. Mój zachwyt Matką Bożą potęgował się z czasem, w miarę doświadczania opieki Matki Bożej Jasnogórskiej; Jej ryngraf zawsze przy sobie nosiłem i odmawiałem różaniec.
CZYTAJ DALEJ

W opactwie benedyktynek w Staniątkach powstaje film o św. Faustynie

2026-10-26 14:53

[ TEMATY ]

film

św. Faustyna

Opactwo Mniszek Benedyktynek w Staniątkach FB

W opactwie mniszek benedyktynek w Staniątkach realizowane są zdjęcia do polsko-amerykańskiego filmu „Między ciszą a szeptem”, opowiadającego o życiu św. siostry Faustyny Kowalskiej. W tytułową postać wcieli się Maria Kowalska, a bł. ks. Michała Sopoćkę zagra amerykański aktor Neal McDonough. Reżyserem produkcji jest Michał Kondrat.

O wyborze opactwa na miejsce realizacji filmu poinformowały benedyktynki ze Staniątek za pośrednictwem mediów społecznościowych. „Trochę nie do pomyślenia, ale właśnie nasz klasztor został wybrany na realizację filmu o tej niezwykłej Apostołce Bożego Miłosierdzia” - napisały siostry, udostępniając informację przekazaną przez producenta.
CZYTAJ DALEJ

Od 1 do 8 listopada możesz uzyskać odpust za zmarłych. Jakie są warunki?

2026-10-28 19:12

[ TEMATY ]

odpusty

Wszystkich świetych

Joanna Popławska/Niedziela

Odpust za zmarłych ofiaruje się na sposób wstawiennictwa, powierzając jego owoc Bogu. Obrazowe określenie „podarować niebo” nie oznacza, że sami rozstrzygamy o losie konkretnej osoby po śmierci. Odpust dotyczy kary doczesnej za grzechy już odpuszczone co do winy.

Odpust może uwalniać od kary doczesnej w całości lub w części. Stąd mamy do czynienia z dwoma rodzajami odpustów: zupełnym i częściowym. Rozróżnienie to związane jest z odmiennymi skutkami, jakie one powodują dla osoby zyskującej odpust.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję