Reklama

Aspekty

Żywy pomnik

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 3/2017, str. 6

[ TEMATY ]

fundacja

Dzieło Nowego Tysiąclecia

stypendyści

Karolina Krasowska

Stypendyści z bp. Pawłem Sochą w Paradyżu

Stypendyści z bp. Pawłem Sochą w Paradyżu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na przełomie starego i nowego roku w Paradyżu spotkali się stypendyści Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. W spotkaniu w seminarium wzięło udział kilkudziesięciu młodych ludzi w różnym wieku i z różnych miejsc Polski, w tym także diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, tworzących niezwykły żywy pomnik budowany przez Polaków św. Janowi Pawłowi II.

Myśl papieska

Reklama

Fundacja jest instytucją powołaną przez Konferencję Episkopatu Polski w 2000 r. jako pokłosie pielgrzymki Papieża Polaka w 1999 r. – To była najdłuższa pielgrzymka Jana Pawła II do Ojczyzny, podczas której Ojciec Święty dokonał w pewnym sensie rekapitulacji po 10 latach od odzyskania przez Polskę wolności i upadku poprzedniego reżimu. Zauważył, że zdobycze rodzącej się demokracji bardzo nierównomiernie się rozłożyły, że istnieją obszary dużego bezrobocia, biedy i ubóstwa, którym należy przeciwdziałać. Stwierdził wówczas, że zadanie to należy nie tylko do struktur państwa, ale także do synów i córek Kościoła, którzy powinni być wrażliwi na los swoich braci i sióstr, szczególnie tych w potrzebie – opowiada ks. Dariusz Kowalczyk. – Jesienią 2000 r. wypłacono pierwsze 500 stypendiów najpierw w tzw. diecezjach pilotażowych, by w 2003 r. objąć programem wszystkie diecezje i ponad 1000 stypendystów, których w pewnym momencie było nawet 2,5 tys. Obecnie wypłacamy ok. 2,3 tys. stypendiów edukacyjnych. Mniej więcej jedną połowę beneficjentów stanowią studenci, natomiast drugą połowę gimnazjaliści i licealiści – dodaje przewodniczący Zarządu Fundacji „DNT”. Pieniądze na stypendia pochodzą ze zbiórek przeprowadzanych przy okazji Dnia Papieskiego, od indywidualnych i instytucjonalnych darczyńców, a także 1% podatku dochodowego i zbiórek SMS-owych. – Chodzi o to, żeby myśl papieska dotycząca człowieka rozumnego jako bytu związanego z Bogiem, który gwarantuje jego rozwój, szczęście i wielkość, była naczelną zasadą wychowawczą. Chodzi o to, żeby całego człowieka wychowywać – ukształtować jego duszę i intelekt, jego społeczne nastawienie, umiejętność działania dla dobra wspólnego, wyzbycie się egoizmu, postawy kontestacyjnej, roszczeniowej czy wygodnictwa, które nam wszystkim grozi. To wszystko w naszym programie stypendialnym się znajduje.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Duchowe akumulatory

Fundacja to nie tylko pomoc finansowa, ale przede wszystkim wspólnota. Od 2009 r. jej członkiem jest Kamil Klimkowicz z miejscowości Przyborów k. Nowej Soli. – Fundacja daje poczucie wspólnoty, w której każdy każdemu pomaga w możliwy sposób. Zawsze możemy do siebie zadzwonić i usłyszeć słowo otuchy albo ewentualnie otrzymać pomoc w rozwiązaniu danej trudności. Myślę, że to jest bardzo ważne, że mamy się na kim oprzeć – mówi stypendysta. Spotkania w gronie znajomych z fundacji są dla Kamila naładowaniem duchowych akumulatorów. – Po takim spotkaniu człowiek może jest fizycznie zmęczony, bo tutaj rozmowy toczą się do późnych godzin nocnych, a nawet porannych, jednak baterie duchowe są w pełni naładowane. Poza tym miło jest zobaczyć niektóre osoby po kilku latach i dowiedzieć się, co u nich słychać, że niektórzy założyli już własne rodziny i dobrze się u nich dzieje – opowiada student V roku automatyki i robotyki na Uniwersytecie Zielonogórskim, któremu stypendium służy także pomocą materialną w rozwoju i nauce. – Dzięki środkom ze stypendium mogę kupić sobie zarówno sprzęt, jak i oprogramowanie, które pomagają mi w nauce. Od strony finansowej jest to dla mnie naprawdę duże odciążenie. W miarę możliwości, jak praca zawodowa i życie mi pozwolą, zawsze będę się starał w jakiś sposób wspomagać to dzieło.

Wspaniali ludzie

Od 2015 r. do fundacji należy Gabrysia z Gorzowa, uczennica gimnazjum. Stypendium umożliwia jej zakup materiałów niezbędnych w nauce, rozwój intelektualny oraz naukę języka angielskiego, na co wcześniej – jak mówi – nie mogła sobie pozwolić. Zwraca uwagę na panującą wśród stypendystów wspólnotę. – Mieliśmy takie warsztaty, w czasie których pisaliśmy na kartkach cechy innych uczestników i mieliśmy przyklejone je do pleców. Kiedy przeczytałam to, co inni o mnie napisali, to się popłakałam ze wzruszenia, bo były tam napisane tak miłe rzeczy. Już dzisiaj czuję jakbym znała tych ludzi od dawna, bo właściwie nie ma między nami zbyt dużej bariery wiekowej i rozmawiamy ze sobą jak równy z równym. Ci ludzie są wspaniali i wiem, że na pewno będę mogła na ich wsparcie liczyć – opowiada Gabrysia, która bardzo lubi dzieci, przed studiami chce zostać opiekunką w Stanach Zjednoczonych i dzięki wsparciu fundacji wytrwale dąży do tego celu, a co najważniejsze umacnia się w wierze i jest coraz bliżej Boga.

Czas pański

Ks. Andrzej Kołodziejczyk, koordynator diecezjalny: – Przez fundację w naszej diecezji przeszło ok. 200 osób. W tej chwili mamy przyznane 72 miejsca, które staramy się zapełniać. Dzieło to przede wszystkim ludzie i historia każdego z nich z osobna. Jadąc na spotkanie do Paradyża, słuchałem płyty TGD. Jeden z utworów mówił o tym, że kiedy były bezpańskie dni, to było źle. Kiedy podczas Mszy św. spojrzałem na tych młodych ludzi, uświadomiłem sobie, że ten czas w seminarium jest czasem pańskim; że to jest czas, kiedy Pan Bóg poukładał w życiu właściwie każdego z tych młodych ludzi coś, co było słabe, niedociągnięte, coś, co było ich bólem; Pan Bóg odpowiedział na ich potrzeby, a ja jestem Mu wdzięczny za każdą z tych osób.

2017-01-12 10:01

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezes Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”: te pieniądze się nie marnują!

[ TEMATY ]

Dzieło Nowego Tysiąclecia

dzielo.org.pl

Ks. Dariusz Kowalczyk

Ks. Dariusz Kowalczyk

- Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić: pieniądze przeznaczane na wsparcie Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” się nie marnują. Młodzi ludzie, którym pomagamy i pomogliśmy to wielkie bogactwo naszego kraju a oni sami podkreślają, że bez nas byłoby im dużo trudniej – mówi ks. Dariusz Kowalczyk, przewodniczący zarządu Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. 14 października obchodzony będzie Dzień Papieski, podczas którego odbędzie się zbiórka na przyznawane przez Fundację stypendia dla uzdolnionej młodzieży z ubogich rodzin.

KAI: Czym zajmuje się Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”?
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Jeżów odkrywa swoje tajemnice

2026-07-14 09:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Archiwum parafii

Ogniwa historii parafii w Jeżowie - książka ks. Krzysztofa Nalepy

Ogniwa historii parafii w Jeżowie - książka ks. Krzysztofa Nalepy

„Ogniwa historii parafii w Jeżowie” to najnowsza książka ks. Krzysztofa Nalepy, proboszcza parafii św. Józefa Oblubieńca NMP w Jeżowie. Publikacja, będąca kolejną pozycją w dorobku autora poświęconą dziejom miejscowej wspólnoty, powstała dzięki odnalezieniu nieznanych dotąd źródeł historycznych, które rzucają nowe światło na ponad osiem wieków historii parafii.

Autor prowadzi czytelnika od początków obecności benedyktynów w Jeżowie, którzy przybyli tu w 1108 roku, przez kolejne wybrane etapy rozwoju parafii, aż po współczesne wydarzenia. Ukazuje dzieje świątyni, przemiany architektoniczne oraz ludzi, którzy przez wieki tworzyli duchowe i kulturowe dziedzictwo tej wyjątkowej wspólnoty oraz miejscowości. Książka przypomina także o ciągłości tradycji, której symbolem są połączone ze sobą stary gotycki kościół i neogotycka świątynia – niezwykły znak historii zapisanej w murach Jeżowa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję