Reklama

nie przegap

Wasz głos jest ważny

Nic o was bez was – czyli I Warmiński Synod Młodych. Dlaczego synod? Bo synod to zejście się i pójście wspólną drogą. A dlaczego młodych? Bo dotyczy waszego bycia w Kościele. Nie sposób więc rozmawiać o młodych bez młodych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na pomysł zwołania synodu – tuż przed tym watykańskim biskupów w październiku 2018 r. – wpadło Warmińskie Duszpasterstwo Młodych. Zarówno duszpasterze młodych, jak i oni sami podjęli decyzję, że pora wstać z kanapy i założyć buty wyczynowe. W końcu to od każdego z was zależy, jaki kształt Kościół będzie miał jutro. Ale jak dowiedzieć się, czego potrzebujecie, jakie macie problemy, czego szukacie, jeśli nie przez spotkanie i rozmowę.

Jak wygląda to w praktyce?

21 października br. rusza pierwsza z czterech sesja synodu. Do udziału są zaproszeni przedstawiciele wszystkich warmińskich parafii. Co ważne, organizatorzy zaprosili nie tylko tych, którzy prężnie działają w różnorodnych strukturach, którzy instrukcję obsługi Kościoła mają w jednym palcu, ale i tych, którzy stoją trochę z boku. Bo to oni najbardziej odczuwają przeróżne braki w działaniu wspólnot i ruchów kościelnych. To na ich głosy czekają duszpasterze. W synodzie wezmą udział osoby między 15. a 30. rokiem życia, otwarte na dialog o Kościele, komunikatywne, potrafiące pracować w grupie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jakie tematy będą poruszane?

Reklama

Oto one: Jak zachęcić młodzież do lekcji religii? Dlaczego tak często przez obie zainteresowane strony są traktowane po macoszemu? Czy bierzmowanie jest inwestycją na przyszłość i jak powinno wyglądać przygotowanie do niego? Co może zrobić młodzież w parafii i jak otworzyć na nią parafie? Uczestnicy synodu będą się najpierw zastanawiać nad tym, jak jest faktycznie, a jak być powinno, i w następnej kolejności – dlaczego nie jest tak, jak być powinno.

Spotkania będą się odbywać co dwa miesiące. Zakończenie jego pierwszej edycji nastąpi w maju podczas koncertu ewangelizacyjnego.

Jaki jest cel synodu?

Przede wszystkim – jak stanowi statut synodu – stworzenie przestrzeni do wypowiedzenia przez młodzież swoich stanowisk odnośnie do działania duszpasterstwa młodych, docieranie do tych, którzy dotychczas byli niezaangażowani z różnych przyczyn w Kościele lokalnym, i pokazanie im różnych form życia w Kościele, ale też formowanie w duchu odpowiedzialności za niego. Efektem ma być wypracowanie dokumentu, który posłuży jako wskazówka dla proboszczów i duszpasterzy pracujących z młodzieżą.

Po co to wszystko?

Żeby odpowiedzieć na apel papieża Franciszka z listu do młodych przed przyszłorocznym XV Zwyczajnym Zgromadzeniem Ogólnym Synodu Biskupów na temat „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”: „Lepszy świat budowany jest także dzięki wam, waszej chęci zmiany i waszej wielkoduszności. Nie lękajcie się słuchać Ducha, który podpowiada wam odważne decyzje, nie zwlekajcie, gdy sumienie domaga się od was podjęcia ryzyka, aby iść za Nauczycielem. Również Kościół pragnie słuchać waszego głosu, waszej wrażliwości, waszej wiary; a nawet waszych wątpliwości i waszych krytyk. Niech wasze wołanie będzie słyszalne, niech rozbrzmiewa we wspólnotach i niech dotrze do pasterzy”.

Więcej o I Warmińskim Synodzie Młodych na: www.synodmlodych.pl .

2017-10-11 11:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poszukiwany/poszukiwana

Nie jest łatwo być samemu. Gdy wszyscy wokół zaczynają tworzyć związki, samotność coraz bardziej doskwiera. W jaki sposób przygotować się do stworzenia wartościowej relacji, jednocześnie nie wpadając w liczne pułapki, które czekają na osoby spragnione miłości?

Każdy człowiek potrzebuje kochać i być kochanym. W pewnym momencie odkrywamy, w jaki sposób najpełniej chcielibyśmy przeżywać tę miłość. Osoby, które rozpoznają powołanie do małżeństwa, mają niełatwe zadanie. Coraz częściej można spotkać się z opinią, że trudno dzisiaj o dobrego kandydata na męża lub dobrą kandydatkę na żonę.
CZYTAJ DALEJ

Chrześcijaństwo nie zachęca do bycia cierpiętnikiem. Ono uczy nas sprawiedliwości i zachęca do przebaczenia

2026-09-09 15:45

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Przebaczyć nie znaczy tyle, co nic nie powiedzieć, przemilczeć, znieść wyrządzoną sobie krzywdę, przecierpieć, wziąć na siebie krzyż niesprawiedliwości i nieść go bez otwierania ust. Nie tego oczekuje od nas Bóg.

Jezus powiedział do swoich uczniów: Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać. Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».
CZYTAJ DALEJ

Czy naukowcy odkryli właśnie biblijne miasto, w którym Jezus dokonał wielu cudów?

2026-09-10 12:45

[ TEMATY ]

archeolodzy

Betsaida

biblijne miasto

Adobe Stock

Czy archeolodzy właśnie odkryli Betsaidę?

Czy archeolodzy właśnie odkryli Betsaidę?

Zespół archeologów pod kierownictwem dr Stevena Notleya jest „całkowicie” przekonany, że odkrył biblijne miasto Betsaida, w którym Jezus dokonał wielu cudów. Miejscowość położona nad Jeziorem Genezaret znana jest dziś pod nazwą El-Araj, donosi amerykańska gazeta „New York Post”.

Tego lata, podczas już dziesiątego sezonu wykopaliskowego, archeolodzy odkryli lampy, przybory do makijażu, monety i wiele innych artefaktów. Według Notleya znaleziska te potwierdzają teorię, że miasto to jest starożytną Betsaidą. Z ogółu zebranych przedmiotów pochodzących ze wszystkich części miasta wyłania się historyczny obraz tej starożytnej miejscowości.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję