Wszystkie nasze dzienne sprawy
Różnokolorowe koperty, które trafiają codziennie na redakcyjne biurka, a ostatnio coraz częściej e-maile, są świadectwem głębokiego zaufania, jakim darzą nas Czytelnicy. Dzieląc się na łamach niektórymi listami z redakcyjnej poczty, pragniemy, aby „Niedziela” była owocem zbiorowej mądrości redakcji i Czytelników.
Mówi się dzisiaj często na temat „kryzysu ojcostwa”. Słyszę, że nawet mężczyźni zakładają pewne wspólnoty dla wspierania się wzajemnie i dociekania sedna męskości. A ja mam w pobliżu – jak na zawołanie – mnóstwo przykładów zupełnie przeciwnych, tzn. wspaniałych ojców, mądrych, opiekuńczych, twórczych i przewidujących, ponoszących wszelkie koszty i wyrzeczenia – dla dobra dzieci, i prawdziwie spełniających się w ojcowskim powołaniu.
Można by powiedzieć, że naprzeciw (i pod presją) sił destrukcji podnosi się fala „wyżu ojcowskiego”.
Chwała Bogu Ojcu, chwała wszelkiemu ojcostwu na ziemi i w niebie niech będzie przedłużeniem i poprzedzeniem naszej – aby szczęśliwej – wieczności.
Nauczmy się troski ojcowskiej tu, na ziemi, aby ją właściwie przyjąć od Ojca w niebie. Tak, tęsknimy do Ciebie, Ojcze, a nieraz o tym nie wiemy... Tak się modlimy: Maryjo, módl się za nami teraz i w godzinie śmierci naszej... A czemu nie: i po śmierci!? – i dopiero: „Amen”? Piękna ojcostwa nic nie zastąpi... Dlatego tak kochamy naszych ojców duchownych – kapłanów, dających nam niebo na ziemi, nadzieję i radość zbawienia.
Mamy zadanie: wspierać, umacniać, budować, hołubić wszelkie ojcostwo i bronić go, a wtedy mniej będzie terrorystów, a może – wcale. Św. Józefie, ratuj nas w życiu, w śmierci, w każdy czas. Kto ma uszy, niechaj słucha, kto ma oczy, niechaj wypatruje.
Kościół wraca dziś do słów Hioba, które czytaliśmy miesiąc temu (zob. glossę na 1 X), i kładzie je na usta wszystkich swoich zmarłych: „ja wiem: Wybawca mój żyje”. W liturgii zadusznej to wyznanie zmienia usta. Staje się głosem tych, którzy przeszli przez śmierć i czekają. Goel, krewny-wykupiciel, który wstaje jako ostatni, ma teraz imię i historię. To Chrystus zmartwychwstały, pierworodny spośród umarłych. „Oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. W dzień zaduszny te słowa brzmią jak modlitwa wszystkich bezimiennych, żeby nie zniknąć, żeby ślad pozostał. Ludzka pamięć jest krucha jak inskrypcje. Wietrzeją nagrobki, gasną nazwiska. Kościół odpowiada na tę kruchość inną księgą, liber vitae, księgą życia, w której zapis nie blaknie, bo pisze go Ten, który „wie, kim są Jego” (por. 2 Tm 2,19). „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny”. To zdanie jest w liturgii pogrzebowej od wieków. Śpiewane nad trumną, przestaje być przeczuciem, a staje się programem. Nadzieja chrześcijańska dotycząca zmarłych jest skandalicznie konkretna. Nie „coś z nich przetrwa”, lecz „ich oczy ujrzą”. Modlitwa za zmarłych, którą dziś Kościół zanosi we wszystkich swoich świątyniach, opiera się na tej konkretności. Skoro oni żyją i czekają, można im pomóc. Miłość nie zna granicy grobu, a wstawiennictwo jest jej językiem po tamtej stronie słyszalnym.
Wspólny śpiew, modlitwa, adoracja Najświętszego Sakramentu i refleksja nad bogactwem liturgii Kościoła. 31 października w łódzkiej archikatedrze odbyła się 15. Noc Świętych pod hasłem „Jednym głosem wołając”. Spotkanie zakończyło się słowem kard. Konrada Krajewskiego, który przypomniał, że istotą świętości jest postawienie Jezusa w centrum życia.
Tegoroczna Noc Świętych miała inną formułę niż w poprzednich latach. Organizatorzy postanowili przybliżyć młodym ludziom znaczenie liturgii i pokazać, że podczas każdej Eucharystii Kościół na ziemi jednoczy się z aniołami i świętymi w uwielbieniu Boga.
Konsekracja Kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła
2026-11-02 17:06
Biuro Prasowe AK /mfs
Biuro Prasowe AK
- Masz być Hostią. Masz Go w sobie nosić. Widzisz Boga jako chleb. Bądź jak chleb. Stań się chlebem. Nie bądź jak kamień – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. połączonej z konsekracją Kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Bodzanowie.
Na początku uroczystości przedstawiciele parafian przypomnieli historię starań o budowę nowej świątyni w Bodzanowie. Zaznaczyli, że pragnienie wzniesienia murowanego kościoła, obok zabytkowego drewnianego, było przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dwie wcześniejsze próby budowy zostały przerwane przez wybuch I i II wojny światowej. Nowy etap rozpoczął się z inicjatywy proboszcza, ks. Antoniego Wróblewskiego, po zakończeniu gruntownego remontu starego kościoła. Prace budowlane ruszyły pod koniec sierpnia 2016 roku, a autorem projektu świątyni został prof. Marcin Furtak z Politechniki Krakowskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.