Reklama

Ziemski czyściec

Jakie mamy możliwości tu, na ziemi, za pomocą których możemy osiągnąć życie wieczne? O tym opowiada książka „Czyściec w życiu ziemskim” s. Anny Czajkowskiej WDC

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Autorka należy do Zgromadzenia Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych. Na pytanie, czym inspirowała się w pisaniu wspomnianej książki, odpowiada: Niebem. – Pragnieniem, aby wszyscy ludzie mogli tam iść natychmiast po śmierci – mówi „Niedzieli” s. Czajkowska.

Publikacja to zbiór refleksji wybranych świętych i błogosławionych oraz osób, którym ukazywały się dusze. Przybliża nam drogę, dzięki której można przejść przez oczyszczenie jeszcze w życiu ziemskim. Znajdziemy tutaj m.in. słowa Pana Jezusa kierowane do św. Faustyny Kowalskiej czy zmarłej w 2012 r. polskiej mistyczki ze Szczecina Alicji Lenczewskiej. W książce znajduje się również „Rękopis z czyśćca” katolickiej zakonnicy z Francji s. Marii od Krzyża, która w latach 1874-90 prowadziła rozmowy ze zmarłą współsiostrą Marią Gabrielą, pokutującą w czyśćcu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Co oznacza czyściec w życiu ziemskim? Co możemy zrobić, aby doznać oczyszczenia z grzechów? Autorka książki w rozmowie z „Niedzielą” tłumaczy, że jest to wejście na drogę nawrócenia i podjęcie walki duchowej w celu uzdolnienia serca do przyjmowania Bożych łask. – Każdy wierzący ma możliwość uwalniania swojego serca z ciężaru grzechów w sakramencie pokuty i pojednania. Im pełniej zrozumiemy ten sakrament, tym piękniejsze owoce będzie w nas rodził – wskazuje s. Czajkowska. Skoro możemy przejść przez oczyszczenie na ziemi, pewnie zadajemy sobie pytanie, dlaczego w takim razie istnieje czyściec niebieski. – Czyściec po śmierci jest po to, aby ci, którzy umierają nie w pełni oczyszczeni ze skutków swoich grzechów, nie musieli czekać na niebo do końca świata. Zmarli trafiają do czyśćca z własnego wyboru. Jest to konsekwencja ich ziemskiego życia, w którym nie wykorzystali we właściwy sposób Bożych natchnień do czynienia dobra i wzrostu w miłości Bożej. Do czyśćca pójdzie ten, kto ma choćby pyłek do zdjęcia ze swojego serca. Trafi tam także ten, kto zgromadził ogromne ciężary, ale w chwili śmierci zdobył się na skruchę serca i żałował za swoje grzechy, prosząc Boga o miłosierdzie. Trzeba jednak pamiętać, że w czyśćcu cierpi się o wiele bardziej niż na ziemi, więc lepiej tutaj szczerze pokutować i zabiegać o pełną czystość serca – tłumaczy s. Anna.

W publikacji poświęciła ona wiele uwagi temu, w jaki sposób korzystać z sakramentalnego oczyszczenia, jak pokutować, a nie tylko odprawiać pokutę czy też korzystać z łaski odpustów. Znajdziemy tutaj też przypomnienie o tym, jak wielkie znaczenie ma karmienie się Eucharystią i odprawianie nabożeństwa do Męki i Krwi Chrystusa. Jeden z rozdziałów poświęcony jest zrozumieniu cierpień fizycznych i duchowych. S. Czajkowska wyjaśnia, że są one szansą na ziemski czyścieć. – Cierpienie samo z siebie nie oczyszcza, lecz nabiera takiej mocy tylko wówczas, gdy złączymy je z cierpieniami Chrystusa – zaznacza autorka.

2017-11-29 09:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie w drogę

2026-05-07 20:56

[ TEMATY ]

31 spojrzeń Maryi

pexels.com

Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.

Wiara nie zatrzymuje się na doświadczeniu Boga. Ona rusza dalej. Maryja nie zostaje przy sobie, nie analizuje w nieskończoność. Idzie. Czasem najważniejsze nie jest to, co już zrozumiałaś/zrozumiałeś, ale to, czy jesteś gotowa/gotowy zrobić kolejny krok.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Szpital zaproponował śmierć - zamiast leczenia

2026-05-09 11:08

[ TEMATY ]

felieton

Milena Kindziuk

Red.

Milena Kindziuk

Milena Kindziuk

Historia ks. Larry’ego Hollanda z Vancouver nie jest jedynie szokującym epizodem ze szpitalnego korytarza. To znak groźnego przesunięcia granicy: od medycyny, która ma ratować i towarzyszyć, do systemu, który człowiekowi starszemu, osłabionemu i zależnemu od innych, podsuwa śmierć jako jedną z dostępnych możliwości. Właśnie dlatego tej sprawy nie wolno czytać jak sensacji, lecz jak ostrzeżenie.

Jak przeczytałam w portalu Zenith, w kanadyjskim szpitalu 79-letni ks. Larry Holland, człowiek po złamaniu biodra, usłyszał, że „opcją” może być także medycznie wspomagana śmierć. Szok jest tym większy, że nie chodziło o człowieka, który wyraził wolę umierania. Ks. Holland, powtórzę: miał złamane biodro. Potrzebował leczenia, rehabilitacji i zwyczajnej ludzkiej troski. Tymczasem w szpitalu usłyszał nie tylko diagnozę i zalecenia, ale również sugestię, że „opcją” może być MAiD, czyli Medical Assistance in Dying. Jak relacjonował, taka propozycja padła dwa razy: najpierw ze strony lekarza, a po kilku tygodniach wróciła w rozmowie z pielęgniarką. Nie jest to już więc opowieść o jednym niefortunnym zdaniu, jednym lekarzu czy jednej pielęgniarce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję