W lutym Kościół wspominał św. Hieronima Emilianiego (1468 – 1537). Pochodził z Wenecji. Po nieudanej karierze wojskowej i nawróceniu całe swoje życie i majątek poświęcił służbie ubogim, chorym, potrzebującym, naśladując w ten sposób Chrystusa, do którego modlił się słowami: „Najsłodszy Jezu, nie bądź mi sędzią, lecz zbawicielem”, a los sierot nieustannie zawierzał opiece Aniołów Stróżów i Maryi, którą nazywał Matką sierot. W ten sposób powstało Towarzystwo Sług Ubogich, a następnie Zgromadzenie Zakonne Ojców Somasków (CRS). W 1747 r. papież Benedykt XIV ogłosił go błogosławionym, a w 1767 został włączony w poczet świętych przez papieża Klemensa XIII. W 1928 r. Kościół ogłosił św. Hieronima jako powszechnego patrona sierot i młodzieży opuszczonej. Zmarł 8 lutego 1537 r. w miejscowości Somasca na północny Włoch, stąd też nazwa zgromadzenia – ojcowie somascy.
Reklama
Za życia św. Hieronim pełnił dzieła miłosierdzia wszędzie tam, gdzie była potrzeba. Zajmował się chorymi, grzebał zmarłych, zapewniał schronienie sierotom, katechizował i przygotowywał opuszczoną młodzież do życia, do zawodu. Tym samym dał początek wielkim dziełom w służbie ubogim i potrzebującym. Obecnie w tej pięknej miejscowości znajdują się: sanktuarium św. Hieronima, dom macierzysty zgromadzenia i Kuria Prowincji Włoskiej, dom dziecka i ośrodek rekolekcyjny. Kuria Generalna Zgromadzenia ma swoją siedzibę w Rzymie. W Europie ojcowie są obecni we Włoszech, Hiszpanii, Albanii, Rumuni i Polsce. Od ponad pięciu wieków ojcowie somascy na wzór św. Hieronima w 23 krajach na świecie na co dzień niosą pomoc duchową i materialną ubogim i potrzebującym. Prowadzą parafie, jadłodajnie, domy dziecka, szkoły, ośrodki wychowawcze, oratoria, punkty pomocy dla osób uzależnionych i samotnych matek.
W 1995 r. ojcowie somascy przybyli do Polski, do Torunia. Obecnie jest to jedyna siedziba zgromadzenia w Polsce. W Toruniu ojcowie posługują w parafiach diecezjalnych, a od 2014 r. we współpracy z gminą Miasta Toruń prowadzą dla młodzieży całodobową placówkę opiekuńczo-wychowawczą „Insieme – Razem” przy ul. Nowotarskiej 5 na toruńskich Bielawach. Staramy się odpowiadać na współczesne potrzeby i wspólnie z kadrą wychowawców, pracowników i wolontariuszy zapewnić pomoc i opiekę naszym podopiecznym, tworzyć klimat przyjaznej, rodzinnej atmosfery. Nasz dom jest również domem tych, którzy do nas trafiają, i szansą na lepszą przyszłość dla naszych wychowanków. Mimo upływu wieków charyzmat i misja naszego zgromadzenia są nadal aktualne i potrzebne.
Św. Jan Paweł II nazwał naszego założyciela „świeckim animatorem i wzorem dla świeckich w służbie potrzebującym”.
Społeczność toruńskiej placówki „Insieme – Razem” spotkała się na Mszy św. 8 lutego, we wspomnienie św. Hieronima, by dziękować Bogu za dotychczas otrzymane łaski oraz prosić o dalsze błogosławieństwo przez wstawiennictwo swego patrona.
W Wielkim Poście w sposób szczególny polecajmy dobremu Bogu całe Zgromadzenie Zakonne Ojców Somasków i ich dzieła miłosierdzia. Prośmy o nowe powołania, by nie zabrakło tych, którzy na wzór św. Hieronima Emilianiego poświęcą swoje życie Bogu w służbie potrzebującym, dzieciom i młodzieży. Niech św. Hieronim będzie również opiekunem, wzorem i inspiracją dla wszystkich świeckich, którzy w jakikolwiek sposób służą potrzebującym i angażują się w dzieła miłosierdzia.
W świętych – tych, których czcimy na ołtarzach, i tych „z sąsiedztwa”, z którymi żyjemy na co dzień – rozpoznajemy braci i siostry ukształtowanych przez Błogosławieństwa: ubogich, cichych, miłosiernych, łaknących i pragnących sprawiedliwości, wprowadzających pokój – wskazał Ojciec Święty podczas rozważania przed modlitwą Anioł Pański w uroczystość Wszystkich Świętych.
Papież na początku zaznaczył, że ewangeliczne Błogosławieństwa są dowodem tożsamości chrześcijanina oraz drogą do świętości. Pan Jezus ukazuje nam drogę miłości, którą On sam przeszedł jako pierwszy, stając się człowiekiem. Dla nas jest to jednocześnie „dar Boga i nasza odpowiedź”.
24 stycznia dziennikarze czcili swojego patrona św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła. W tym roku, w naszej diecezji wspomnienie to miało szczególne znaczenie, ze względu na obchody 100-
lecia pobytu w Jaśle, Sióstr Wizytek, zakonu kontemplacyjnego Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Zakon ten został założony właśnie przez tego Świętego. Na jubileusz ten nakłada się okrągła rocznica
400-lecia sakry biskupiej św. Franciszka Salezego. Akt ten miał miejsce 8 grudnia 1602 r. Jest więc okazja, by przypomnieć tą wspaniałą postać, polecając jego opiece wszystkich tych, którzy służą słowem
pisanym, mówionym w radio i w telewizji.
Św. Franciszek Salezy urodził się 23 sierpnia 1567 r. w rodzinnym zamku w Thorens, niedaleko Annecy we Francji. Ojciec planował dla syna wielką karierę. Zapewnił mu znakomite wykształcenie, najpierw
w Annecy, potem w Paryżu i w Padwie. Po uzyskaniu na Uniwersytecie w Padwie doktoratu z zakresu prawa cywilnego i kanonicznego Franciszek powrócił do domu. Ojciec chciał, żeby został adwokatem i członkiem
Senatu w Chambery. Upatrzył już nawet dla niego narzeczoną.
Franciszek jednak, niemal wbrew ojcu, postanowił zostać kapłanem. Do swoich studiów prawniczych i literackich dołączył teologię. Kiedy otrzymał godność dziekana Kapituły Kanoników w Genewie, ojciec
zgodził się z jego planami. Franciszek przyjął święcenia kapłańskie 18 grudnia 1593 r. Prawie rok później, 14 września 1594 r., biskup Genewy de Grenier wysłał go - młodego kapłana w okolice Chabalais.
Ks. Franciszkowi towarzyszył jego krewny, kanonik Louis de Sales. Mieli oni tam, w okolicach jeziora Leman, odnowić wiarę katolicką. Obszar ten, bowiem został podbity w 1536 r. przez protestanckich Berneńczyków.
Potem został zwrócony księciu Sabaudii.
Pośród uprzedzeń, przeciwności i opozycji ks. Franciszek Salezy rozpoczął swą misję, która wytyczyła odtąd kierunek jego życia. Swoją modlitwą, pokutą, nauczaniem i pisarstwem potrafił on nawrócić
do Kościoła katolickiego cały ten region. Swoją duchowość oparł na trzech znaczących pojęciach: "pobożność, miłość i miłosierdzie". Streszczają one całą rzeczywistość życia wewnętrznego, wyrażające: świętość,
pobożność, pietyzm, miłość, doskonałość i doświadczenie Boga.
8 grudnia 1602 r. Franciszek Salezy otrzymał sakrę biskupią w Thorens. Przez następne 20 lat jako gorliwy pasterz dokładał wszelkich starań, aby odrodzić wiarę w Kościele w duchu reform Soboru Trydenckiego.
Jego działalność sięgała poza Sabaudię. Był uznanym kaznodzieją w Paryżu, Chambéry i w Dijon. W tym ostatnim mieście, będącym stolicą Burgundii poznał baronową Joannę de Chantal, z którą 6 czerwca 1608
r. założył Zakon Nawiedzenia Maryi Panny. Zakon ten został zatwierdzony jako żyjący we wspólnocie, kontemplacyjny. Mogły do niego wstępować również wdowy, pragnące poświęcić się życiu zakonnemu, których
nie mogły przyjmować inne zakony.
Jako biskup, Franciszek Salezy troszczył się zarówno o bogatych, jak i o biednych. Ci ostatni mieli u niego szczególne względy. Franciszek głosił nie tylko kazania, ale prowadził także obfitą korespondencję.
W 1608 r. napisał, z myślą o ludziach świeckich, dzieło Filotea - Wstęp do życia pobożnego. W 1616 r. napisał drugie dzieło - Traktat o miłości Bożej. To dzieło skierowane było przede wszystkim do zakonników
i duchownych. Obydwie pozycje należą do klasyki duchowości.
Franciszek Salezy zmarł 28 grudnia 1622 r. w Klasztorze Sióstr Wizytek w Lyonie.
Proces beatyfikacyjny wszczęto w 1661 r., kanonizacja odbyła się 19 kwietnia 1665 r. Aktu tego dokonał papież Aleksander VII. Papież Pius IX ogłosił św. Franciszka Salezego doktorem Kościoła 16 listopada
1877 r.
24 stycznia przypada dziewiąta rocznica śmierci, tragicznej śmierci Heleny Kmieć, służebnicy Bożej. W rozmowie z ks. Łukaszem Aniołem SDS, duszpasterzem Wolontariatu Misyjnego "Salvator" przybliżamy osobę tej młodej wolontariuszki misyjnej, a także rozmawiamy o tym, jak staje się ona wzorem do naśladowania na młodych ludzi.
Helena Kmieć pochodziła z Libiąża, mieście w Małopolsce, ale sympatyzowała z Ruchem Młodzieży Salwatoriańskiej i była zaangażowana w działania Wolontariatu Misyjnego "Salwator". - W 2012 roku nawiązała ona z nami kontakt i stała się wolontariuszką naszego wolontariatu misyjnego. Pomimo swojego młodego wieku, była osobą bardzo ambitną, pracowitą, zaangażowaną, a przede wszystkim była głęboko wierząca. Angażując się w nasz wolontariat postanowiła wyjechać na wolontariat do Boliwii - podkreśla ks. Anioła, przywołując tragiczny moment śmierci młodej misjonarki. - Była tam bardzo krótko, dopiero, co rozpoczęła swoją posługę misyjną. 24 stycznia 2017 roku dwóch napastników weszło do ochronki, gdzie posługiwała Helena. Jeden z nich zaatakował ją nożem, zadając jej 14 ciosów nożem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.