Reklama

z Jasnej Góry

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KSLP

Modlitwa lekarzy i za lekarzy

W Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze 23 lutego 2018 r. bp Andrzej Przybylski w koncelebrze z ks. inf. Marianem Mikołajczykiem odprawił Mszę św. dla lekarzy zrzeszonych w częstochowskim oddziale Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich. Pielgrzymka, odbywająca się w okresie Wielkiego Postu, miała swoją specyfikę, bo jak zauważył na wstępie bp Przybylski, gdy pielgrzymuje się w tym szczególnym czasie, trzeba uczyć się od Maryi bliskości Krzyża i Jej bliskości wobec Syna, który „w swoim człowieczeństwie wchodzi na drogę cierpienia i umierania”.75.

– Módlmy się za środowisko lekarzy, którzy stają wobec ludzi cierpiących, chorych, umierających – powiedział ksiądz biskup. – Módlmy się za tych tutaj obecnych i tych nieobecnych, by całe środowisko lekarzy chciało w swojej pokorze uczyć się od Jezusa i Jego Matki Maryi tego towarzyszenia ludziom w cierpieniu. Dziękujmy za każdego lekarza, którego Bóg postawił na naszej drodze życia, bo wszyscy byliśmy, jesteśmy albo będziemy pacjentami. Będziemy bardzo potrzebowali dobroci i służby lekarza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Bp Przybylski zauważył, że Chrystus występuje w Ewangelii najczęściej w roli lekarza, bardzo skutecznego, do którego przychodzą ludzie z różnymi schorzeniami, a On ich dotyka i leczy. – Każdy lekarz powinien być blisko Jezusa, aby od Niego nauczyć się medycznej sztuki, nie tyle technik medycznych, nowoczesnych sposobów leczenia, stosowania nowych środków farmaceutycznych, ile czegoś dużo ważniejszego: odniesienia do człowieka chorego – kontynuował ksiądz biskup.

Nauczycielką lekarzy jest również Maryja, która „do końca towarzyszyła cierpieniu swojego Syna. Od Niej możemy się nauczyć odpowiedzialnej bliskości, czyli tego, by nie zostawiać pacjenta cierpiącego, nawet wtedy, gdy medycyna zawodzi, gdy nie skutkuje już żadna terapia”.

Bp Przybylski zauważył, że „środowisko lekarskie czasem gubi drogi Jezusa, Jezusową naukę i Jezusową moralność”. Nawiązując do sprawy eutanazji, podkreślił, że „nie wolno śmierci zadawać”, ale nie wolno też jej przeszkadzać, stosując, czasem pod naciskiem rodziny pacjenta, tzw. uporczywą terapię. – Mądry lekarz wie i w swojej mądrości potrafi ocenić, że śmierci mu zadać nie wolno, ale śmierci czasem nie powinien przeszkadzać, tylko spokojnie, uśmierzając niekonieczny ból pacjenta, towarzyszyć jego umieraniu – powiedział ksiądz biskup.

Na zakończenie Mszy św. lekarze odnowili Akt Zawierzenia Maryi Polskich Lekarzy Katolickich, by oddać w Jej ręce swoje powołanie i swoją pracę; ślubowali otoczenie troską każdego człowieka od jego poczęcia aż do naturalnej śmierci. Akt odczytała dr n. med. Wanda Terlecka – prezes Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich.

akw

***

Rocznica urodzin o. Eustachego Rakoczego

Jasnogórski kapelan Żołnierzy Niepodległości – o. Eustachy Rakoczy 24 lutego br. podczas Mszy św. dziękował Bogu i Matce Najświętszej za 75 lat życia. Eucharystii przewodniczył o. Jan Poteralski – podprzeor Jasnej Góry.

Reklama

Na uroczystość przybyli m.in.: Jan Józef Kasprzyk – szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, Ryszard Stefaniak – wiceprezydent Częstochowy, Roman Grewling – prezes Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego, Jacek Gursz – burmistrz Chodzieży, Mirosław Juraszek – wicestarosta chodzieski, siostry i brat Jubilata oraz rodzina, przyjaciele, delegacja z rodzinnego miasta Budzynia, przedstawiciele Bractwa Kurkowego z królem Piotrem Michałem Mikoszem „Europejczykiem”.

Min. Kasprzyk powiedział: – Obchodzimy jubileusz kapłana niezwykłego, kapłana niezłomnego, kapłana, który zawsze prowadził nas przed oblicze Hetmanki Oręża Polskiego, gdzie – powtórzyć to raz jeszcze należy za Janem Pawłem II – zawsze byliśmy wolni. Czynił to o. Eustachy Rakoczy w czasie komunistycznego zniewolenia jako jasnogórski kapelan Żołnierzy Niepodległości i de facto wtedy biskup polowy wojsk polskich, tych najstarszych żyjących żołnierzy II Rzeczypospolitej.

***

Bractwo Królowej Polski

W dniach 23-25 lutego br. odbywały się rekolekcje Bractwa Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polski, które w tym roku obchodzi 300. rocznicę powstania. W ramach roku jubileuszowego w każdą pierwszą sobotę miesiąca trwa modlitwa nowennowa – rozważania przygotowujące do uroczystości prowadzi o. Kazimierz Maniecki – definitor generalny Zakonu Paulinów. Główne obchody jubileuszowe zaplanowano na 8 września br., święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Podczas Eucharystii 24 lutego br. nastąpiło zawierzenie Bractwa Niepokalanemu Sercu Maryi. Mszy św. przewodniczył o. Roman Wit, nowy opiekun duchowy Bractwa. Rozważania rekolekcyjne prowadził ks. dr Marek Wochna.

O. Stanisław Tomoń OSPPE, Rzecznik Jasnej Góry

www.jasnagora.com

2018-03-07 11:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chorwacja: Ponad 200 strażaków walczy z pożarem na wyspie Korczula

2026-07-12 20:21

[ TEMATY ]

pożar

Chorwacja

Korczula

Adobe Stock

Ponad 200 strażaków walczy w niedzielę z pożarem na położonej na południu chorwackiego wybrzeża wyspie Korczula - przekazał dziennik „Jutarnji list”. W akcji uczestniczą także 72 wozy strażackie oraz cztery samoloty gaśnicze.

Pożar utrzymuje się w okolicach miejscowości Blato i Smokvica na wyspie Korczula - poinformował w niedzielę komendant straży pożarnej regionu Stjepan Simović. Na miejsce skierowano też dodatkowe siły z kontynentalnej części Chorwacji.
CZYTAJ DALEJ

Święci Andrzej Świerad i Benedykt

[ TEMATY ]

święty

wikipedia.org

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Wśród świętych, których w lipcu przypomina Kościół, są dwaj przyjaciele – święci pustelnicy Andrzej Świerad i Benedykt. Ich wspomnienie przypada 13 lipca. Choć żyli w czasach, kiedy na ziemiach polskich chrześcijaństwo dopiero się kształtowało i byli jednymi z pierwszych Polaków wyniesionych do chwały ołtarzy (1083 r.), ich życie może stanowić dla nas, żyjących na początku trzeciego tysiąclecia, drogowskaz na drodze do świętości. Swoje życie związali z benedyktynami.

Św. Andrzej Świerad urodził się w rodzinie rolniczej najprawdopodobniej w Małopolsce. Wzrastał w środowisku od dawna chrześcijańskim. Przez wiele lat żył w pustelni pod skałą w Tropiu niedaleko Czchowa. Miejsce to znane jest dziś jako Brama Sądecczyzny. Jan Długosz zapisał, że tu „wyróżniał się przykładnym życiem i obyczajami”– jak podaje strona internetowa sanktuarium Świętych Pustelników w Tropiu, gdzie ich kult jest wciąż żywy. Św. Andrzej w ostatnich latach X wieku wstąpił do benedyktynów – klasztoru św. Hipolita na górze Zobor k. Nitry. To właśnie tam przyjął imię Andrzej. Po ukończeniu 40 lat mógł powrócić do życia pustelniczego, które wpisane jest również w duchowość benedyktyńską, do samotności, stwarzającej miejsce do głębszego spotkania z Bogiem. Towarzyszył mu zmieniający się co kilka lat uczeń. Całym swoim życiem dążył do wyłącznej przynależności do Boga. Jako że jednym ze sposobów służby Bożej benedyktynów jest praca, która jest źródłem utrzymania klasztoru, oraz przybliża do Boga i drugiego człowieka, św. Andrzej również oddawał się ciężkiej pracy – zajmował się karczowaniem lasu. Choć wymagało to od niego wiele trudu, nie zaniedbywał pokutnych praktyk. Noc poświęcał na modlitwę. Trzy razy w tygodniu pościł (w poniedziałki, środy i piątki), a podczas Wielkiego Postu – za wyjątkiem sobót i niedziel – jego dziennym pokarmem był jeden orzech włoski. Spośród innych umartwień ciała (żył przecież w średniowieczu, które ciało traktowało jako źródło wszelkiego zła) wymienić jeszcze tu trzeba, że Andrzej opasał się mosiężnym łańcuchem, który – jak mówią podania o jego życiu – z czasem obrósł skórą. W to miejsce wdało się zakażenie, co było przyczyną jego śmierci ok. 1030 r. Zasłynął jako apostoł i patron nawracających się grzeszników.
CZYTAJ DALEJ

Częstochowa: runęła oficyna na terenie liceum im. Słowackiego

2026-07-13 09:54

[ TEMATY ]

Częstochowa

Adobe Stock

Specjalistyczna jednostka straży pożarnej z dwoma psami tropiącymi przeszukała w nocy z niedzieli na poniedziałek zawaloną oficynę na terenie liceum im. Słowackiego w Częstochowie. Nie znaleziono osób postronnych.

- Na placu szkolnym przy al. Kościuszki 8 zawaliła się konstrukcja budynku wyłączonego z użytkowania o wymiarach 4 na 6 metrów. Zadysponowaliśmy w sumie 14 zastępów straży pożarnej. O godz. 23 przybyła specjalistyczna jednostka z dwoma psami tropiącymi z Jastrzębia-Zdroju. Przeszukaliśmy rumowisko, nie było w nim osób postronnych - powiedział PAP mł. bryg. Marcin Caban, z-ca oficera prasowego w Komendzie Miejskiej Straży Pożarnej w Częstochowie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję