Można ubolewać, że w wyniku niedawnego głosowania w sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny dalsze prace nad obywatelskim projektem „Zatrzymaj Aborcję”, zakładającym zniesienie możliwości przerywania ciąży ze względu na nieodwracalne wady płodu (czyli zabijania nienarodzonych dzieci ze względów eugenicznych), zostały – przynajmniej na razie – powstrzymane. Zlekceważono głos ponad 830 tys. obywateli, którzy złożyli podpisy pod wspomnianym projektem.
Niektórzy wyrażali zadowolenie, że po raz kolejny zwyciężył „kompromis aborcyjny”, podobno akceptowany przez większość Polaków, w co można jednak mocno wątpić, bo wszystko zależy od tego, w jaki sposób jest zadawane pytanie: czy o „neutralnie abstrakcyjną” aborcję, czy o przemawiający do wyobraźni konkret – zabijanie nienarodzonych dzieci.
Ponadto zwolennicy „kompromisu aborcyjnego” powinni się zastanowić, między kim właściwie i w imię czego zawierany jest ten rzekomy kompromis. Bo jego stroną na pewno nie są zabijane dzieci. One są jego niewinnymi ofiarami. W tej sytuacji można tylko za św. Janem Pawłem II ze smutkiem powtórzyć, że „naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”.
To, co najlepsze, dopiero przed nami! O recepcie na udane życie i o nowej książce „Odkrywanie wieczności” rozmawiamy z Peterem Seewaldem, autorem bestsellerowych wywiadów z papieżem Benedyktem XVI.
DN: Peter, Jesteśmy zaszczyceni, że zgodziłeś się na wywiad. O czym w największym skrócie jest książka „Odkrywanie wieczności” i co Cię skłoniło do jej napisania?
Gościć papieża choć raz: duchowni i przedstawiciele rządów regularnie zabiegają u zwierzchnika Kościoła katolickiego o wizytę w swoim kraju. Niemal każdy polityk podczas audiencji u papieża składa oficjalne zaproszenie. Zaproszenie do własnego kraju to prestiż: nierzadko rządzący liczą na lepszy wizerunek w społeczeństwie, a nawet na konkretne korzyści polityczne, w tym zwycięstwo w wyborach. Dlatego papież nigdy nie przyjeżdża tuż przed wyborami; w żadnym wypadku nie chce dać się wykorzystać jako wyborczy „argument”.
Jednak wizyta papieża ma wysoką cenę: zazwyczaj kilkudniowa podróż zagraniczna wiąże się z milionowymi wydatkami na logistykę, ochronę i sprzęt techniczny. Koszty te ponosi państwo, które go gości, oraz Kościół lokalny. Zazwyczaj katolicy pokrywają koszty związane z bezpośrednim programem papieskim i wydarzeniami kościelnymi. Kraj gospodarz jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo, jak to zwykle bywa w przypadku wizyt państwowych. Z reguły osoby zaangażowane rzadko i niechętnie wypowiadają się na temat rzeczywistych kosztów, ponieważ czasami dochodzi do protestów ze strony społeczeństwa.
Setki rodzin przeszły przez Lublin w Marszu dla Życia i Rodziny.
- Wychodzimy na ulice miasta, aby manifestować piękno życia na różnych jego etapach, piękno małżeństwa i piękno rodziny – powiedziała Patrycja Ziarkiewicz z Ruchu Światło-Życie, głównego organizatora marszu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.