Dlaczego Jezusowe przykazanie miłości nazywamy nowym? Czyż nie jest stare, jak stare jest Prawo Mojżeszowe? Czy nie zapisano go na kartach Księgi Kapłańskiej? Czy Żydzi nie odmawiają codziennie „Szema, Israel”: „Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego serca swego, z całej duszy swojej i ze wszystkich sił swoich” ze świadomością, że Księga Kapłańska nakazuje także miłość bliźniego jak siebie samego? Dlaczego więc przykazanie miłości bliźniego w ustach Jezusa określamy jako nowe?
Nowość przykazania polega właśnie na tym, że Jezusowi już nie wystarcza miłość „jak siebie samego”. Nie wystarcza, bo siebie samych kochamy czasem koślawo i niedoskonale. Dziś łatwo sobie wyobrazić pracoholika, który czternaście godzin na dobę spędza w pracy, a po powrocie do domu zasiada do komputera, by dokończyć zaległe sprawy. Czy ktoś taki kocha siebie właściwie? Czy narkoman wstrzykujący sobie truciznę kocha siebie w sposób należyty? Czy zaśmiecanie umysłu brudnymi treściami nazwiemy piękną miłością siebie? Nasza miłość jest często słaba i chora. Niepełna i niedoskonała. Potrzebuje uleczenia.
Właśnie dlatego Jezus nie poprzestał na nakazie: „kochaj jak siebie samego”. Poszedł dużo dalej: „Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem” (J 15, 12).
Kolumbijski sąd nakazał prezydentowi Abelardo de la Esprielli wystosowanie przeprosin za religijną symbolikę obecną podczas inauguracji jego rządów. Zdaniem sądu, przywódca miał naruszyć zasadę neutralności religijnej państwa.
Niedawno wybrany prezydent Kolumbii, Abelardo de la Espriella, otwarcie deklaruje się jako katolik. Dlatego też w czasie inauguracji jego rządów 7 sierpnia pojawiła się symbolika religijna, w tym wizerunek Matki Bożej Fatimskiej. W programie uroczystości była też międzywyznaniowa modlitwa z udziałem trzech duchownych – księdza katolickiego, protestanckiego pastora i żydowskiego rabina.
Kochały ją tłumy, dodawała odwagi, nie zwolniła tempa do końca życia - powiedział metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas odbywających się w poniedziałek w Warszawie uroczystości pogrzebowych Wandy Traczyk-Stawskiej, bohaterki Powstania Warszawskiego.
- Osobiście panią Wandę spotkałem tylko raz, podczas ubiegłorocznych obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, na tak dla niej ważnym Cmentarzu Powstańców Warszawskich, gdzie miała wtedy swoje płomienne - mimo słabego już głosu - przemówienie. W tym roku już jej nie było, przemawiała równie płomiennie, ale z nagrania - powiedział w homilii mszy pogrzebowej, która odbywa się w warszawskim kościele św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu abp Adrian Galbas.
Przed rozpoczęciem recitalu słuchaczy powitał ks. Julian Wybraniec, katedralny wikariusz. W imieniu organizatora uczestników wydarzenia powitała również Agnieszka Radwan-Stefańska, prezes Fundacji Promocji Kultury i Sztuki Ars Pro Arte.
Program finałowego wieczoru ukazał bogactwo i różnorodność muzyki organowej różnych epok. Publiczność usłyszała m.in. Batalha de 5° tono Diego da Conceição oraz Españoletę Antonia Martína y Colla z tomu Flores de música. Zabrzmiał również Koncert organowy a-moll BWV 593 Johanna Sebastiana Bacha, a także Voluntary VIII op. 5 Johna Stanleya.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.