Lider PO zapraszał naród na marsz wolności. Naród z zaproszenia nie skorzystał. Myślimy, że to nie z powodu lekceważenia wolności. Najzwyklej w świecie – ludziom towarzystwo nie odpowiadało.
Ludzie wolą inne spacery
A miało być tak pięknie. Miało być 300 tys. ludzi, a było – w porywach – 30 razy mniej. Stawiamy tezę, że już więcej marszów wolności ani jakichkolwiek innych partyjnych marszów nie będzie. Widać czarno na białym, że to ludzi nie wciąga.
W roli marszowych zapiewajłów wystąpiło trzech słynnych kiedyś aktorów. Przez mikrofony straszyli, że grozi nam PRL-bis. W słowach, które padały z trybuny, czuć jednak było fałszywą nutę. Co najmniej dwóch z występujących małych gwiazdorów w PRL czuło się lepiej niż dobrze, co widać było na pokazanych przy okazji przez TVP obrazkach z pochodów pierwszomajowych lat 70., podczas których panowie O. i P. maszerowali dziarsko przed inną trybuną, pozdrawiając czule czerwonych bonzów. I tak mamy prawdę czasu i prawdę ekranu. Jak u Barei.
Partia teoretyczna
Ryszard Petru opuścił .Nowoczesną. Klasyk powiedziałby, że w ten sposób ta partia istnieje już tylko teoretycznie.
Dług rzeczywisty
Jak najbardziej rzeczywisty jest za to dług .Nowoczesnej. Dług ma sześć zer. No i już staje się jasne, dlaczego następuje masowa ewakuacja z dziurawej jak sito łajby.
„Emocje w USA nie gasną. Demokraci uderzają w ICE i politykę Trumpa. "Każdy, kto jest potomkiem ocalałego z Holokaustu, powie ci, że tak to się właśnie zaczyna" – to tylko nagłówek jednego artykułu, a konkretnie przedruku tekstu Daniel Han i Shia Kapos dla „Politico”. Przytoczony cytat porównujący to, o wydarzyło się w Minnesocie do Zagłady pochodzi z ust Britnee Timberlake, senator stanu New Jersey.
Już samo stwierdzenie, że „każdy, kto jest potomkiem ocalałego z Holokaustu” podpisze się pod jej co najmniej niedelikatnym porównaniem jest nadużyciem, ale pokazuje jak narosły emocje w Stanach Zjednoczonych po śmierci 37-latki z rąk funkcjonariusza Urzędu Celno-Imigracyjnego. Czy te emocje z czymś nam się w Polsce nie kojarzą?
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Wczoraj, 13 stycznia, kard. Rolandas Makrickas, archiprezbiter papieskiej Bazyliki Matki Bożej Większej przewodniczył obrzędowi zamurowania Drzwi Świętych, znajdujących się w świątyni. Pozostaną one zamknięte do kolejnego Roku Świętego. W obrzędzie, który miał charakter prywatny, uczestniczył m.in. mistrz papieskich ceremonii liturgicznych, abp Diego Ravelli oraz członkowie kapituły.
Obrzęd zamurowania Drzwi Świętych w Bazylice Santa Maria Maggiore (Matki Bożej Większej) odbył się we wtorek wieczorem, jako prywatna uroczystość. Przewodniczył jej archiprezbiter tej świątyni, kard. Rolandas Makrickas, archiprezbiter bazyliki, a sam obrzęd został poprowadzony przez jednego z papieskich ceremoniarzy, ks. prał. Lubomir Welnitz, w obecności Mistrza Papieskich Celebracji Liturgicznych, abp. Diega Ravelliego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.