Reklama

Niedziela Sosnowiecka

W szkole życia

Wszystkie wspólnotowe spotkania i wyjazdy wakacyjne są dla nich niezwykle cenne, gdyż jest to czas na przystanek, refleksję, zatrzymanie się w wirze dnia codziennego. Tym razem rodziny z Katolickiego Stowarzyszenia Rodzin Wielodzietnych im. św. Jadwigi Śląskiej wyjechały do Ośrodka Wczasowo-Kolonijnego „Barka” w Jarosławcu na wypoczynek integracyjno-edukacyjny z elementami rekolekcji i zajęć profilaktycznych. W dniach 16-17 sierpnia przyjęły one w swoim gronie specjalnego gościa w osobie pasterza naszej diecezji – bp. Grzegorza Kaszaka

Niedziela sosnowiecka 35/2018, str. VIII

[ TEMATY ]

rekolekcje

Elżbieta Ulman

Podczas Eucharystii pod przewodnictwem bp. Grzegorza Kaszaka

Podczas Eucharystii pod przewodnictwem bp. Grzegorza Kaszaka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ksiądz biskup chętnie stał się uczestnikiem wypoczynku i swoim pasterskim okiem spoglądał na życie toczące się w ośrodku, w którym rodziny przeżywały wyczekany dla siebie czas. Każdy dzień był obfity w dary płynące z codziennej Eucharystii, które umacniały relacje małżeńskie i rodzicielskie. Jednak nie tylko Eucharystia była źródłem umocnienia. Służyły temu także warsztaty i zajęcia prowadzone przez wykwalifikowaną kadrę wychowawców i specjalistów dla dzieci i młodzieży, osobno zaś dla rodziców – zaznacza prezes Stowarzyszenia Rodzin Wielodzietnych p. Elżbieta Ulman. Dzieci, młodzież, a także i rodzice, mogli zadać różne pytania biskupowi podczas „Sto pytań do...”, co było powodem śmiechu, ale i poważnych rozważań. Rodziny wielodzietne wraz z ukochanym opiekunem stowarzyszenia – ks. Grzegorzem Kossem i z księdzem biskupem mogły uczcić 100-lecie odzyskania niepodległości przez naszą ojczyznę, śpiewając przy ognisku pieśni patriotyczne. Ksiądz biskup, przebywając wśród rodzin, miał możliwość zobaczenia, jak wygląda życie rodziny wielodzietnej, gdzie radość, miłość wzajemna i poświęcenie przeplatają się z codziennymi trudami i problemami – dodaje pani prezes.

Blisko Boga

Reklama

Chociaż każda rodzina wielodzietna jest inna, to problemy, z którymi one się zmagają są podobne, dlatego spotkania w tym gronie to dla nich umocnienie, znajdywanie zrozumienia i wsparcia. Rodzina wielodzietna jest wspaniałą szkołą życia. Można się w niej nauczyć troski o drugiego człowieka, organizowania czasu, zaradności, łączenia wszystkich obowiązków, kreatywności – aż do wielkiej miłości, ale też rzeczy prozaicznych, jak gotowanie czy sprzątanie. Rodziny wielodzietne naszej diecezji promują prawdziwy piękny obraz rodziny, która chce być blisko Boga. Wartości chrześcijańskie są dla nich bardzo ważne, dlatego pragną wychowywać dzieci w prawdzie, wierze i miłości – w tych realiach, jakie przynosi życie. Pokazują, iż rodzina wielodzietna to rodzina, w której każdy może się realizować i spełniać swoje marzenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Armia ludzi

Obecnie w Katolickim Stowarzyszeniu Rodzin Wielodzietnych im. św. Jadwigi Śląskiej działa około 30 rodzin. To ogromna grupa ludzi, bo wraz ze swoimi pociechami liczy ok. 200 osób. Stowarzyszenie powstało 26 października 1996 r. jako oddział ogólnopolskiego Stowarzyszenia Rodzin Wielodzietnych, a w 2004 r. zmieniło nazwę na Katolickie Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych im. św. Jadwigi Śląskiej. Istnieje ono właśnie po to, by dać rodzinom wielodzietnym możliwość i szansę pokazania kim są naprawdę: że rodzina wielodzietna nie może być szufladkowana, uznawana za patologiczną, że normalnie, zdrowo funkcjonuje. Stowarzyszenie pokazuje, że rodzice decydują się świadomie na posiadanie większej ilości potomstwa a ich dzieci są absolwentami wyższych uczelni, rozwijają piękne talenty, szanują się i prawdziwie miłują; że domy tych rodzin to oazy ciepła i życzliwości, choć nie brak w nich trosk i trudności.

Formacja rodzin

Członkiem zwyczajnym stowarzyszenia może być rodzina żyjąca w związku sakramentalnym Kościoła katolickiego z minimum czwórką dzieci własnych lub przysposobionych. Jest też możliwość przynależności do stowarzyszenia osób z mniejszą ilością dzieci jako członka wspierającego. Stowarzyszenie to ogromna pomoc na wielu płaszczyznach życia przez regularne comiesięczne spotkania integracyjne rodzin połączone z uczestnictwem w Eucharystii, pracą formacyjną oraz wyjazdami wakacyjnymi.

2018-08-28 12:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szkolne rekolekcje online w archidiecezji gnieźnieńskiej

[ TEMATY ]

rekolekcje

Gniezno

archidiecezja.pl

Archidiecezja gnieźnieńska przygotowała rekolekcyjną ofertę online dla dzieci i młodzieży. Filmy wraz ze scenariuszami i kartami pracy przygotowały siostry serafitki, księża i młodzież z KSM i LSO. Całość jest już dostępna na stronie www.archidiecezja.pl

Rekolekcje dla klas I-IV i V-VIII rozpoczęły się w tym tygodniu. Młodzież szkół ponadpodstawowych odbędzie je w Wielkim Tygodniu. Ponieważ przeprowadzenie skupienia w formie stacjonarnej jest w tym roku niemożliwe, archidiecezja gnieźnieńska przygotowała ofertę online, która jest już dostępna w stronie internetowej archidiecezji gnieźnieńskiej. Filmy publikowane są także na Facebooku i Twitterze.
CZYTAJ DALEJ

Św. Jan Maria Vianney

Niedziela legnicka 12/2010

[ TEMATY ]

święty

św. Jan Maria Vianney

KS. SŁAWOMIR MAREK

Urodził się 8 maja 1786 r. we Francji, w miejscowości Dardilly, niedaleko Lionu. Był jednym z siedmiorga dzieci państwa Mateusza i Marii Vianney, prostych rolników, posiadających dwunastohektarowe gospodarstwo. Jan już od wczesnych lat ukochał modlitwę. Przykładem i zachętą byli dla niego rodzice, którzy codziennie wieczorem wraz ze swoimi dziećmi modlili się wspólnie. Po latach powiedział: „W domu rodzinnym byłem bardzo szczęśliwy mogąc paść owce i osiołka. Miałem wtedy czas na modlitwę, rozmyślania i zajmowanie się własną duszą. Podczas przerw w pracy udawałem, że odpoczywam lub śpię jak inni, tymczasem gorąco modliłem się do Boga. Jakież to były piękne czasy i jakiż ja byłem szczęśliwy”. Należy pamiętać, iż lata młodości Jana Vianneya, to okres bardzo trudny w historii Francji. W tym czasie bowiem szalała rewolucja, która w dużej mierze przyczyniła się do pogłębienia kryzysu między duchowieństwem a państwem. Walka z Kościołem sprawiła, że wielu księży odeszło od tradycji, składając przysięgę na Konstytucję Cywilną Kleru. Wzrost laicyzacji i głęboko posunięte antagonizmy to tylko główne problemy ówczesnej francuskiej rzeczywistości. Mimo tak trudnych warunków nie zaprzestano sprawowania sakramentów i katechizacji dzieci. Przygotowania do Pierwszej Komunii trwały 2 lata. Spotkania odbywały się w prywatnych domach, zawsze nocą i jedynie przy świecy. Jan przyjął Pierwszą Komunię w szopie zamienionej na prowizoryczną kaplicę, do której wejście dla ostrożności zasłonięto furą siana. Miał on wówczas 13 lat. Od czasu wybuchu Rewolucji w Dardilly nie było nauczyciela. Z pomocą zarządu gminnego otwarto szkołę, w której uczyły się nie tylko dzieci, ale i starsza młodzież, a wśród niej Jan Maria. Przez dwie zimy uczył się czytać, pisać i poprawnie mówić w ojczystym języku. Stał się bliską osobą miejscowego proboszcza i stopniowo dojrzewało w nim pragnienie zostania księdzem. Ojciec początkowo zdecydowanie sprzeciwiał się, bowiem gospodarstwo potrzebowało silnych rąk do pracy, a poza tym brakowało pieniędzy na opłacenie studiów i utrzymanie młodzieńca. Jednak pod wpływem nalegań syna, ojciec ustąpił.
CZYTAJ DALEJ

„Mam powołanie do pielgrzymowania” – od 65 lat na szlaku Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej

2026-08-04 18:12

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Julia Czernik

Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…

Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję