W tym numerze chciałabym się pochylić nad tematem z dziedziny psychodietetyki. Temat nie bardzo krzykliwy, a jednak coraz częściej dotykający kobiety, młode dziewczyny, a nawet chłopców w okresie dorastania, krzyczących o miłość, uwagę, akceptację, zrozumienie, po prostu o bliskość. Bulimia to jedno z najczęstszych zaburzeń odżywiania. Wkrada się po cichu, często zupełnie niezauważalnie. Jej zapłon najczęściej odpalają trudne sytuacje życiowe, takie jak śmierć, choroba bliskiej osoby, rozwód rodziców, problemy zawodowe. Jej podłoże można upatrywać również w wygórowanych oczekiwaniach rodziców wobec własnych dzieci, którym one nie są w stanie sprostać. Taka postawa sprzyja ukształtowaniu wielu zaburzeń osobowościowych. Nadrzędnymi problemami są niska samoocena, brak samoakceptacji, słaba tolerancja na stres oraz osamotnienie. Bulimiczki to bardzo często kobiety zgrabne, zadbane i pewne siebie. Mimo to kobiety te mają wrażenie, że są brzydsze i grubsze niż inne w ich otoczeniu. Dzieje się tak, ponieważ nierzadko w dzieciństwie były porównywane ze swoimi szczuplejszymi rówieśnicami i ten obraz towarzyszy im w późniejszych latach życia.
Bulimia daje złudne uczucie kontroli nad swoim ciałem. Niby można się najeść, nacieszyć smakiem, nasycić, a tak naprawdę tego nie przetrawić i nie ponieść konsekwencji swojego łakomstwa. Osoba z tym zaburzeniem nie kontroluje swoich nawyków związanych z jedzeniem. Miewa napady wilczego głodu i pochłania, ile tylko się da. Kupuje spore ilości jedzenia i zwykle ma swoje miejsce, gdzie się zaszywa i zjada wszystko: serki, słodkie bułki, pierogi, chipsy, słodycze, kiełbaski. A później trzeba się tego pozbyć... Po epizodzie obżarstwa pacjentki najczęściej prowokują wymioty, intensywnie ćwiczą, głodzą się lub spożywają środki przeczyszczające, odwadniające, „odchudzające”. Takie działania mają poważne konsekwencje.
Leczenie bulimii powinno mieć w pierwszej kolejności charakter psychoterapeutyczny. W pracy z osobą bulimiczną potrzeba wielopoziomowego wsparcia. Często zapomina się o ogromnym poczuciu wstydu, niezrozumienia czy samotności osoby chorej. Tutaj chodzi nie tylko o prawidłowe nawyki żywieniowe, ale też o głębsze podłoże emocjonalne, którym może być m.in. nieradzenie sobie z przeżywaniem, wyrażaniem i wytrzymywaniem emocji. Nieodzownym elementem wychodzenia na prostą jest również współpraca z dietetykiem klinicznym.
Karolina Szostkiewicz Dietetyk kliniczny. Zajmuje się leczeniem żywieniowym chorób zależnych od diety. Propaguje zasadę: „Poznaj zdrowie z jedzenia – odżywiaj się świadomie”. Organizatorka warsztatów promujących zdrowy styl życia – dla dzieci oraz dorosłych. Na co dzień poszukuje prostych i praktycznych rozwiązań na zdrowe smaki do zastosowania w każdej kuchni.
Papież Franciszek przyjął na audiencji przedstawicieli Włoskiego Stowarzyszenia Onkologii Medycznej. Wezwał ich do niesienia nadziei chorym, co nie jest łatwe, szczególnie w sytuacjach granicznych oraz do bliskości wobec cierpiących, szukania ich dobra, hojnego poświęcenia oraz walki o bardziej solidarny świat.
Stowarzyszenie zajmuje się badaniami i profilaktyką oraz angażuje się w systematyczne doskonalenie diagnostyki i leczenia. Podejmuje także liczne inicjatywy na polu szkolenia i formacji lekarzy oraz innych pracowników sektora onkologicznego. Troszczy się również o budowanie relacji z pacjentami. Podczas tego spotkania niektórzy z nich byli obecni. Ojciec Święty nawiązał do zaplanowanego za kilka tygodni kongresu krajowego onkologów, który będzie skupiony na indywidualnym chorym, na „najlepszej trosce o każdego pacjenta”. Onkologia, którą rozwijacie staje, się w ten sposób onkologią miłosierdzia, ponieważ zindywidualizowana terapia skupia się nie tylko na chorobie, ale na chorym i jego cechach, na tym, jak reaguje na podawane leki, na najboleśniejsze informacje, na cierpienie.
Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków
W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.
Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
Duszpasterstwo Rodzin Dzieci Utraconych Archidiecezji Krakowskiej
W krakowskich Podgórkach Tynieckich odbył się pogrzeb dzieci martwo urodzonych. Ceremonia, podczas której pożegnano 415 dzieci, miała miejsce 13 października 2026 roku.
– Istnieje pokusa, żeby powiedzieć, że dzisiaj żegnamy około czterystu dzieci. To jednak byłoby nie w porządku, bo chcemy każdemu z tych czterystu piętnastu dzieci powiedzieć, że o nim pamiętamy – mówił w homilii ks. dr Janusz Kościelniak, diecezjalny duszpasterz Rodzin Dzieci Utraconych. – Każde z tych dzieci utraconych jest konkretnym człowiekiem, który ma swoich rodziców i rodzinę – dodał kapłan.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.