Polska lewica zamiast dbać o los ludu pracującego miast i wsi użala się sama nad sobą. Nowy poseł SLD, a jednocześnie ważna partyjna szycha – sekretarz generalny – ponarzekał w internetach, że 9 tys., które mu dają w Sejmie, nie starcza na utrzymanie się w Warszawie. W pełni rozumiemy. Na kawior i szampana w każdym dniu może brakować.
Praca w pocie czoła
A więc mamy już pierwsze efekty władzy totalnej opozycji w Senacie. Senacka większość blokuje 13. emeryturę. Możemy być pewni, że Senat nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Jak się nadarzy okazja, to może i 500+ odbiorą.
Zresztą pomysły, aby ukarać wyborców Zjednoczonej Prawicy, coraz częściej pojawiają się w przestrzeni publicznej. Może do więzień nikogo nie wsadzą, bo kraj za mały i nie za bardzo jest gdzie utworzyć obozy resocjalizacyjne dla 8 mln obywateli, ale że życie będą się starali uprzykrzyć, to na bank.
Z koniem w tle
Już wiadomo, po co Donald Tusk pojechał niedawno do papieża Franciszka. To miał być wstęp do nowego projektu politycznego. Tusk chce budować w Polsce nową chadecję. Zauważamy, że nie jest to słynny plan, jak wrócić na białym koniu, ale jak zrobić kolejny raz rodaków w konia.
Zdjęcie dzięki uprzejmości Toma Vandera Woude Guild/aciprensa.com
Tom Vander Woude z małym Josephem „Josie” Vander Woude
Proces beatyfikacyjny Toma Vandera Woude'a wciąż postępuje - informuje diecezja Arlington w stanie Wirginia.
Wypadek miał miejsce na posesji Woude’ów. Ich najmłodszy syn, nastoletni wówczas Joseph, który ma zespół Downa, wpadł do przydomowego szamba. Ojciec skoczył za nim. Udało mu się wypchnąć syna na powierzchnię, dzięki czemu uratował jego życie. Sam jednak wskutek toksycznych oparów zatruł się i utonął.
Klasztor salezjanów w Lutomiersku. Po wojnie i dziś.
– To zmieniło charakter tego miejsca, ale i także tchnęło ducha w to miejsce – mówi ks. dr hab. Kazimierz Dąbrowski, dyrektor Salezjańskich Szkół Muzycznych w Lutomiersku. W 2026 roku mija sto lat od chwili, gdy salezjanie rozpoczęli tu swoją działalność w Lutomiersku. Przez ten czas klasztor i posługujący tu kapłani doświadczyli wojny, okupacji, powojennych szykan władz komunistycznych i pożaru. Dziś miejsce, które nieraz musiało zaczynać od nowa, żyje modlitwą, muzyką i szkolną pracą z młodzieżą.
Historia Lutomierska jest jednak znacznie starsza. W XVII wieku nad Ner przybyli franciszkanie reformaci. Przez kolejne stulecia służyli mieszkańcom, a w czasach zaborów angażowali się także w sprawy narodowe. Represje po powstaniu doprowadziły do kasaty klasztoru. W 1900 roku zmarł ostatni zakonnik, a życie religijne w klasztorze zaczęło wygasać. Do kolejnego przełomu doszło podczas I wojny światowej. Jesienią 1914 roku niemiecki ostrzał obrócił klasztor w ruinę. Po wojnie planowano postawić na jego miejscu niewielką kapliczkę. Mieszkańcy i duchowieństwo nie pozwolili jednak, by historia tego miejsca dobiegła końca. Powstał komitet odbudowy klasztoru, dzięki któremu w 1925 roku konsekrowano odnowioną świątynię.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.