Reklama

Porady

Kilka słów o miodach

Złociste naturalne miody z rodzinnej pasieki to sposób na zdrowie dla Ciebie i całej rodziny!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Właściwości miodu zależą głównie od tego, z jakich roślin pszczoły zbierały nektar, spadź i pyłek kwiatowy.

Miód akacjowy

Jest bardzo jasny, przezroczysty, po skrystalizowaniu – a krystalizuje się bardzo powoli – niemal biały. Zalecany diabetykom – lecz tylko tym, którzy nie muszą brać insuliny w zastrzykach (do trzech łyżek stołowych dziennie) – a także przy przeziębieniach i trudnościach w trawieniu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Miód gryczany

O barwie od brunatnej do brązowej i ostrym, ulubionym przez wielu smaku. Krystalizuje się stosunkowo wolno. Odznacza się wysoką aktywnością antybiotyczną, tzn. likwiduje w organizmie niepożądane drobnoustroje chorobotwórcze, nie dopuszczając do powstania choroby. W większym stopniu niż inne miody jest zasobny w witaminę C. Najskuteczniejszy z miodów w leczeniu chorób układu krążenia, głównie na podłożu miażdżycowym. Zalecany przy osłabieniu pamięci, wzroku, słuchu; udrażnia i uelastycznia naczynia krwionośne, zwłaszcza w kończynach dolnych.

Miód lipowy

To miód o barwie jasnobursztynowej, żółtej do złocistożółtej, z odcieniami zieleni, o ostrym, lekko gorzkawym smaku, zapachu kwiatów lipy. Z upływem czasu zapach ten stopniowo zanika. Wykazuje działanie przeciwgorączkowe, napotne, wykrztuśne, przeciwskurczowe i uspokajające. Obniża ciśnienie krwi. Zalecany jest w ostrych i przewlekłych chorobach przeziębieniowych, anginach, stanach zapalnych zatok nosowych, dróg moczowych oraz schorzeniach reumatycznych.

Miód malinowy

Jest z reguły jasny, krystalizuje się stosunkowo szybko. W pierwszej fazie po wywirowaniu ma zapach malin, który z upływem czasu zanika. Jest bardzo smaczny – kto go raz poznał, chętnie go używa. Ma, podobnie jak miód lipowy, właściwości antybiotyczne i dlatego stosowany jest zapobiegawczo, a także leczniczo przy przeziębieniach. >>n

Więcej informacji o miodach, a także o pyłku, pierzdze i propolisie – w Kalendarzu pszczelarza polskiego. Cena 25 zł. Zamówienia można składać telefonicznie: 694 475 695, 694 475 692, 512 233 111; mailowo: humana.divinis@op.pl lub listownie u wydawcy pod adresem: Fundacja Pomocy Człowiekowi i Środowisku, ul. Biała 1a, 87-100 Toruń. Przy zamówieniu 10 lub więcej kalendarzy wydawca udziela rabatu 5 zł na egzemplarzu. Poczta pobiera opłatę za zaliczeniem w wysokości ok. 20 zł – niezależnie od liczby egzemplarzy.

2020-02-25 11:59

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Najzdrowszy z polskich miodów?

Każdy rodzaj miodu ma wiele walorów zdrowotnych. Stawiający zamieszczone w tytule pytanie miał chyba na myśli to, który ma ich najwięcej.

Odpowiedź jest prosta – najwięcej składników zdrowotnych oddziałujących na cały organizm mają miody spadziowe, tzn. miody wytwarzane przez pszczoły na bazie surowca, którym jest spadź, w odróżnieniu od miodów nektarowych, czyli wytwarzanych ze słodkiego płynu, wydzielanego przez kwiaty drzew, krzewów itp. Co do spadzi – są to wydzieliny określonych gatunków mszyc, które w korzystnych dla siebie warunkach klimatycznych namnażają się na określonych drzewach czy innych roślinach. Aby mogły funkcjonować, aparatem gębowym nakłuwają miękkie fragmenty obsiadanego żywiciela i wysysają krążący w nich, bogaty w składniki płyn. Zatrzymują tylko białko, czyli ok. 2%, które ich organizm przyswaja, a pozostałą resztę wydzielają na zewnątrz. Ponieważ te wydzieliny są słodkie, zwabiają pszczoły (i inne owady, np. mrówki), które wytwarzają z nich miód.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Kard. Grzegorz Ryś podczas inauguracji roku akademickiego Uniwersytetu Jagiellońskiego

2026-10-01 16:27

[ TEMATY ]

nowy rok akademicki

Uniwersytet Jagielloński

Kard. Grzegorz Ryś

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

– Kościół i uniwersytet są wezwane do wspólnego świadectwa. By dawać światu pokój, by likwidować przemoc i żeby się wzajemnie od siebie uczyć żniwowania – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. z okazji inauguracji roku akademickiego na Uniwersytecie Jagiellońskim w Uniwersyteckiej Kolegiacie św. Anny w Krakowie.

Na początku Mszy św. proboszcz parafii św. Anny w Krakowie ks. Tadeusz Panuś przypomniał słowa św. Jana Pawła II, że w Uniwersyteckiej Kolegiacie św. Anny „wiedza i mądrość szuka przymierza ze świętością”. Zaznaczył, że słowa te dobrze oddają ducha inauguracji 663. roku akademickiego na Uniwersytecie Jagiellońskim.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję