Do grona lekarzy, pielęgniarek i wielu innych środowisk, które proszą pacjentów o uczciwość i odpowiedzialność, dołączają kapelani rzeszowskich szpitali, prosząc, aby pacjenci mówili prawdę o swojej sytuacji.
Wszyscy, którzy zgłaszają się do szpitala lub w inny sposób korzystają z pomocy medycznej, nie powinni zatajać swojego pobytu za granicą lub pobytu w kwarantannie. Zatajanie tych informacji stanowi wielkie zagrożenie dla funkcjonowania placówek medycznych. Jeśli ten proceder nie zostanie zaniechany, to wkrótce zabraknie personelu zdolnego do świadczenia pracy, bo wszyscy znajdą się w przymusowej kwarantannie. Wszystkich korzystających z pomocy lekarza, pielęgniarki lub ratowników medycznych prosimy: Mówcie od razu prawdę o swojej sytuacji!
W imieniu kapelanów rzeszowskich szpitali
Ks. Krzysztof Bal, kapelan Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie
Pandemia koronawirusa wymusza wiele zmian w naszym życiu. Czasami zmuszeni jesteśmy do nowych inwestycji i prac budowlanych. Takie działania są podejmowane także w lubuskich szpitalach.
Dobrym przykładem jest tu Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze, gdzie powstają izolatki, w których możliwe będzie specjalistyczne leczenie na oddziałach pacjentów z chorobami zakaźnymi. Dotyczy to także pacjentów z koronawirusem. Na swoim profilu Fb szpital wyjaśnia, że „chodzi o to, by każdy oddział był przygotowany do czasowej izolacji pacjenta, nie tylko z Covidem, ale i innymi chorobami zakaźnymi. Jeżeli na przykład na ortopedię trafi pacjent ze skomplikowanymi złamaniami, a dodatkowo chory na jakąś chorobę zakaźną, to będzie mógł być leczony na tym właśnie oddziale z zachowaniem izolacji. Do tego personel będzie mógł się do takiego pacjenta przebierać w śluzach z zachowaniem rygorów sanitarnych” – wyjaśnił lek. med. Emil Korczak, naczelny lekarz szpitala uniwersyteckiego. Więcej informacji na profilu Fb szpitala.
Pogrzeb ks. Wojtka stał się dla mnie nadzwyczajnymi rekolekcjami o kapłaństwie, o życiu pomimo śmierci, o Kościele, który jest piękną wspólnotą – napisał po uroczystości ks. kan. Krzysztof Ora. I rzeczywiście: 1 października w Kątach Wrocławskich nie zabrakło łez i bólu, ale jeszcze mocniej wybrzmiewała wiara, że śmierć nie ma ostatniego słowa.
Październik to dla wielu osób czas powrotu do różańca. W kościołach po raz kolejny rozbrzmiewa „Zdrowaś Maryjo”, a wśród wiernych pojawiają się postanowienia, by tej modlitwie poświęcać więcej czasu. Tyle że z czasem bywa różnie. Praca, dom, dzieci, zakupy, nauka, spotkania i dziesiątki drobnych spraw sprawiają, że wieczorem najczęściej marzymy już tylko o chwili odpoczynku. Czy w takim rytmie dnia jest jeszcze miejsce na różaniec?
Podczas objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie w 1877 roku pojawiło się wezwanie do modlitwy różańcowej. Dla wielu osób różaniec stał się odtąd jedną z najważniejszych codziennych modlitw. Tyle że regularność nie zawsze przychodzi łatwo. Nie każdy ma możliwość, by wieczorem spokojnie usiąść i przez kilkadziesiąt minut modlić się bez przerwy. Czasem wystarczy jednak zacząć od jednej tajemnicy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.