Reklama

Niedziela Częstochowska

Kościół na barkach parafii

Dla wygody wiernych i z szacunku dla przeszłości i Pana Boga w parafiach trwają non stop prace renowacyjne, remontowe i modernizacyjne.

Niedziela częstochowska 23/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Kościół

parafia

Wręczyca Wielka

Michał Janik/TV Niedziela

Kościół we Wręczycy Wielkiej

Kościół we Wręczycy Wielkiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stare historyczne świątynie o wielosetletnich fundamentach i niejednokrotnie murach, z cennymi, zabytkowymi obrazami i rzeźbami, odzyskują dawny splendor. Natomiast nowsze kościoły są udoskonalane termoizolacją, fotowoltaiką oraz nowoczesnymi systemami grzewczymi. Na te usprawnienia sporo pieniędzy płynie z unijnej i państwowej kasy, dokładają samorząd i dobrzy ludzie z gestem oraz parafianie. Wierni z zadowoleniem akceptują gospodarczą aktywność księdza proboszcza pod jednym warunkiem – efekty muszą być widoczne.

– Łatwo i tanio jest zamalować zmurszałe deski, aby jako tako wyglądały, ale przecież nie o to chodzi – odpowiadają księża proboszczowie i dodają: – To wszystko miałoby typowy charakter ochrony zabytków i dziedzictwa narodowego, gdyby nie nasi wierni, którzy nie tylko dokładają swój wdowi grosz, ale przede wszystkim doposażają świątynie swoim autentycznym bogactwem – wiarą odziedziczoną po przodkach, której się nigdy nie sprzeniewierzyli.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kościoły parafialne odzyskują splendor nie po to, by być przedmiotem muzealnego zachwytu, ale po to, by dalej służyć Bogu i ludziom. Niektórzy chcieliby odgrodzić katolików od jaśnie oświeconego świata. Ku ich zmartwieniu parafie nie stają się turystycznym skansenem. Co więcej, potrafią łączyć nowoczesność z tradycją. I to jest ważne, ponieważ każda parafia niesie na swoich barkach Polskę, a bez wiary i miłości parafian nasza ojczyzna byłaby o wiele uboższa, a byt narodowy mocno wątpliwy.

Parafia św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny we Wręczycy Wielkiej – Nowy kościół parafialny jest dziełem zmarłego proboszcza ks. Zdzisława Radka i wiernych, którzy z dumą pielęgnują pamięć samodzielnych trudów na rzecz wznoszenia świątyni. Budowla liczy sobie 25 lat, ale sama parafia sięga czasów końca II wojny światowej. Wtedy Msze św. były odprawiane w przystosowanej do tego celu remizie strażackiej. Obecnie trwają prace renowacyjne, w które zaangażowani są wierni, a ich sugestie są zawsze pilnie uwzględniane – podkreśla ks. Robert Grohs, proboszcz parafii. Również on sam, jako wykształcony elektryk, dołożył swoją cegiełkę do prac remontowych. 13 maja, w rocznicę zamachu na Jana Pawła II, w miejscowym kościele umieszczono relikwie wielkiego papieża. Dokonał tego ks. Grohs. Jego intencją jest, by kult św. Jana Pawła II dopełniał nabożeństwo do patrona miejsca – św. Józefa, opiekuna rodzin. – Święty Józef jest patronem tych wszystkich, którzy chcą żyć z Panem Bogiem na serio – mówi ks. Grohs.

2020-06-03 08:45

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Doszczętnie spłonął zabytkowy kościół w Łodzi

[ TEMATY ]

parafia

W poniedziałek, 31 sierpnia w godzinach porannych, spłonął zabytkowy, zbudowany w 1799 roku Kościół p.w. św. Doroty w Mileszkach, jeden z najstarszych zabytków miasta Łodzi.
CZYTAJ DALEJ

"Król, który klękał". Jadwiga Andegaweńska - jedyna święta, która była koronowanym królem Polski

2026-03-02 08:27

[ TEMATY ]

Królowa Jadwiga Andegaweńska

pl.wikipedia.org

Jadwiga Andegaweńska

Jadwiga Andegaweńska

Jak pisze kronikarz tamtych czasów - Janko z Czarnkowa - nareszcie w środę po niedzieli „Invocavit", dnia drugiego miesiąca marca, przedniejsi panowie polscy oraz Bodzanta, arcybiskup gnieźnieński, zjechawszy się w Radomsku, jednomyślną zgodą i wolą postanowili posłać po Jadwigę, córkę śp. zmarłego króla z prośbą, aby przyjechała do Polski na królowanie. Takim sposobem kolejny zjazd w Radomsku z 2 marca 1384 r. zadecydował o powierzeniu jej tronu. Dopełnieniem tego była koronacja zaledwie 10-letniej księżniczki na króla Polski w październiku tego samego roku.

Podnoszące się z kolan po rozbiciu dzielnicowym zjednoczone Królestwo Polskie, odbudowane wysiłkiem Kazimierza III Wielkiego, po jego bezpotomnej śmierci w 1370 r. stanęło w obliczu wyboru nowego władcy. Na mocy wcześniejszych układów sukcesyjnych tron powierzono więc siostrzeńcowi „króla chłopów”, panującemu wówczas na Węgrzech Ludwikowi z dynastii Andegawenów. Monarcha miał jednak poważny problem. Mimo dwukrotnie zawieranych związków małżeńskich, najpierw z Małgorzatą Luksemburską (krewną cesarza Karola IV), a później Elżbietą Bośniaczką nie doczekał się męskiego potomka. Taki stan rzeczy spowodował, że zapewnienie ciągłości rządów stało się dość trudne. Jego trzy córki z drugiej żony: Katarzyna, Maria i Jadwiga nie mogły odziedziczyć tronu. W Polsce prawo do tego posiadało wyłącznie potomstwo „po mieczu”, a nie „po kądzieli”- dziedziczyć mogli zatem mężczyźni z dynastii, nie córki. Rozwiązaniem okazało się zaproponowanie szlachcie polskiej przywileju. 17 września 1374 r. w Koszycach Ludwik Węgierski zwolnił rycerstwo z podatku od gruntów oprócz 2 groszy z łana. W zamian możni zgodzili się, aby po jego śmierci sukcesja przeszła na jedną z córek.
CZYTAJ DALEJ

Odkryto nowy obraz Rembrandta z 1633 r. o tematyce biblijnej

2026-03-02 16:05

[ TEMATY ]

Rembrandt

odkryto

nowy obraz

tematyka biblijna

rijksmuseum.nl

Badacze potwierdzili autentyczność dzieła Rembrandta z 1633 rok, które przedstawia wizję Zachariasza w Świątyni

Badacze potwierdzili autentyczność dzieła Rembrandta z 1633 rok, które przedstawia wizję Zachariasza w Świątyni

Od 4 marca będzie można oglądać w Amsterdamie nieznane dotąd dzieło Rembrandta van Rijn. Rijksmuseum w Amsterdamie poinformowało 2 marca, że autentyczność obrazu potwierdzili badacze. Pochodzące z 1633 roku dzieło przedstawia wizję Zachariasza w Świątyni: ukazany w prawym górnym rogu obrazu otoczony światłem Archanioł Gabriel oznajmia Zachariaszowi, że jego żona, pomimo zaawansowanego wieku, urodzi syna - Jana Chrzciciela.

Według muzeum, dzieło idealnie wpisuje się w twórczość 27-letniego wówczas artysty (1606-1669): w 1633 roku namalował Daniela i Cyrusa przed babilońskim bożkiem Belem, w 1631 roku Pieśń pochwalną Symeona, a w 1630 roku Jeremiasza lamentującego nad zniszczeniem Jerozolimy. Z informacji muzeum wynika, że obraz został usunięty z dorobku Rembrandta w 1960 roku. Następnie zniknął z widoku publicznego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję