Młodzieżowy zespół wokalno-instrumentalny "Lumen" z parafii św. Maksymiliana Kolbego w Rykoszynie (dekanat piekoszowski) wystąpi w tym roku podczas III Festiwalu Piosenki Religijnej Kielce 2003 w Kieleckim
Centrum Kultury. Zespół tworzy 10 osób, z których najmłodsza uczestniczka ma 15 lat, a najstarsza - 24. Jego liderem i twórcą jest student, Łukasz Wróbel.
Większość z młodych członków zespołu rekrutuje się z różnych wspólnot i ruchów religijnych: Odnowy w Duchu Świętym, Oazy, parafialnej scholi liturgicznej i grupy pielgrzymkowej. - Należałem do Odnowy
w Duchu Świętym, dlatego zaczynaliśmy od repertuaru śpiewanego w tej wspólnocie - mówi Łukasz. Zalążek zespołu stanowiliśmy z koleżanką. Ja grałem na gitarze, ona śpiewała. Przez pewien czas współpracowaliśmy
także z piekoszowskim zespołem wokalno-instrumentalnym "Kairos".
Zespół spotyka się w każdy piątek, a w każdą niedzielę przygotowuje oprawę muzyczną Mszy św. z udziałem dzieci i młodzieży. Repertuar jest dostosowywany do okresu roku liturgicznego.
Gdzie, poza parafialnym kościołem, można ich usłyszeć? Zespół niejednokrotnie gościł w Centrum Onkologii (Łukasz jest wolontariuszem hospicyjnym), umilając ciężko chorym ludziom przeżycie świąt, niedziel,
wnosząc trochę radości w smutną szpitalną codzienność. Raz w miesiącu "Lumen" śpiewa podczas Mszy św. z udziałem kieleckiego środowiska hospicyjnego, którego duszpasterzem jest ks. Adam Pajda. Zespół
zaproszono także na rekolekcje studenckie.
Dlaczego taka nazwa? - Ludzie z naszej parafii mówili nam, że swym śpiewem wnosimy w tradycyjne życie parafialne, a szczególnie w ich osobiste przeżycia duchowe, trochę ciepła i światła. To nas inspirowało
do pracy - wyjaśnia Łukasz. - Gdy ktoś z bliskich stwierdził, że jesteśmy takim małym "światełkiem w tunelu", nazwa zespołu wydawała się oczywista.
„To ja, tata. Nic pilnego. Chciałem tylko usłyszeć twój głos”. Syn odsłuchał te wiadomości dopiero po śmierci ojca. Wcześniej zostawiał je na później. Co sprawia, że tak łatwo znajdujemy czas na pilne sprawy, a tak trudno na kogoś, kto po prostu chce z nami być?
W Ewangelii o uczcie weselnej jest coś, co nie daje mi spokoju. Zaproszeni odmawiają przyjścia, a niektórzy zabijają posłańców. Dlaczego zaproszenie do radości wywołuje aż taki sprzeciw? Czy czasem najbardziej boimy się spotkania, podczas którego moglibyśmy zobaczyć prawdę o sobie?
Izajaszowa apokalipsa (rozdziały 24-27) zawiera obraz, który stał się jednym z najtrwalszych symboli nadziei biblijnej, ucztę na górze. „Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win”. Zwraca uwagę zasięg: „dla wszystkich ludów”. Na górze Syjon, w samym sercu partykularnej historii Izraela, zostaje zastawiony stół uniwersalny. Zbawienie ma smak i zapach. Biblia nie wstydzi się obrazów tak cielesnych, bo Bóg zbawia całego człowieka. Na tej samej górze Pan „zedrze całun, który okrywał wszystkie narody, i zasłonę rozpostartą nad wszystkimi ludami”. To całun żałoby, powszechne nakrycie śmiertelności. Pada też zdanie, które Paweł zacytuje w hymnie o zmartwychwstaniu (1 Kor 15,54): „raz na zawsze zniszczy śmierć”. Hebrajski mówi dosłownie. Połknie śmierć na zawsze. Połykaczka zostanie połknięta. „Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza”. To zdanie powróci na ostatnich kartach Pisma (Ap 21,4) jako obietnica nowego Jeruzalem. Od Izajasza po Apokalipsę Bóg jest Tym, który ociera łzy. Eschatologia biblijna ma gest matczyny. „I odejmie hańbę od swego ludu po całej ziemi, bo Pan przyrzekł”. Ostatnia racja nadziei jest prawna, przyrzeczenie. Słowo dane zobowiązuje Dającego. „Powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy”. Uczta okaże się spełnieniem zaufania. Perykopa ta jest tłem dzisiejszej Ewangelii o uczcie królewskiej i dalekim tłem każdej Eucharystii. Kościół, ilekroć zastawia stół Pana, ogłasza górę Izajasza i przedsmak dnia, w którym śmierć zostanie połknięta.
W sobotę ponad 3 tys. osób wzięło udział w wiedeńskim Marszu dla Życia, manifestując na rzecz lepszej ochrony życia, poinformowało Stowarzyszenie Marsz dla Życia, będące organizatorem wydarzenia. Uczestnicy demonstracji, która według zapewnień organizatorów miała charakter apolityczny, opowiedzieli się za ochroną nienarodzonych dzieci oraz zwiększeniem wsparciem dla kobiet i rodzin, a także sprzeciwili się eutanazji.
Jednym z głównych tematów tegorocznego marszu były planowane przez rząd tzw. strefy buforowe wokół klinik aborcyjnych. Obecnie analizowane są ramy prawne dotyczące ochrony placówek medycznych. Zdaniem rzeczniczki Anny Soldo stanowi to „nieproporcjonalną ingerencję w podstawowe prawa do wolności słowa i zgromadzeń”, gdyż obowiązujące przepisy zapewniają już wystarczającą ochronę przed nękaniem czy groźbami.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.