12 grudnia uroczyście zostały otwarte Drzwi Święte w łódzkiej katedrze, najważniejszej ze świątyń w diecezji. Metropolita abp Grzegorz Ryś przywitał zgromadzonych na liturgii jubileuszowej, wyjaśniając znaczenie tego wydarzenia.
Po raz pierwszy przeszliśmy przez Bramę Roku Jubileuszowego ogłoszonego dla naszej archidiecezji przez Ojca Świętego Franciszka. Kościół zawsze objaśniał ten znak słowami Pana Jezusa z 10 rozdz. Ewangelii według św. Jana. To Jezus jest bramą. Przez Niego wchodzimy w rzeczywistość Boga. Św. Paweł tłumaczy, że przez Jezusa wchodzimy w relację dziecięcą z Bogiem. To On jak ojciec uczy nas życia na każdym jego etapie, towarzyszy nam i gromadzi jak rodzinę. To szczęście mieć dostęp do takiego Boga, choć nie jest to oczywiste – mówił metropolita łódzki.
W swoim słowie pasterz łódzkiego Kościoła odniósł się także do bramy, którą jest Jezus, a przez którą wychodzi się do świata, do życia społecznego: – Wychodzimy, bo jesteśmy posłani, by dzielić się tym wszystkim, co zyskaliśmy, wchodząc do tego świętego miejsca. Wchodzimy, by doświadczyć miłosierdzia, wychodzimy, by świadczyć miłosierdzie. Wchodzimy ku przemianie siebie samych, wychodzimy ku przemianie całego świata.
Metropolita łódzki wyraził swoją wdzięczność Ojcu Świętemu za słowo w liście, za duchową obecność i błogosławieństwo, którego w jego imieniu udzielił kard. Konrad Krajewski, który dzierżył w dłoni pastorał bp. Wincentego Tymienieckiego.
Na zakończenie abp Grzegorz Ryś podziękował wiernym za ich oddanie w służbę Kościołowi: – Chcę wam powiedzieć: Dziękuję za waszą dzisiejszą obecność, za codzienną, zwyczajną i twórczą pracę w Kościele. Ufam, że Rok Święty, który rozpoczynamy, odnowi nas i wzmocni, rozpali obecne w nas dary Ducha Świętego i rozjaśni oblicze Chrystusa na twarzy naszego Kościoła łódzkiego.
Bp Marek Mendyk wita Maryję w kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej
Po raz pierwszy w historii diecezji świdnickiej kopia Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej rozpoczęła wędrówkę po jej parafiach. – Maryja przychodzi, aby nas ruszyć z miejsca – powiedział w świdnickiej katedrze abp Józef Kupny.
Jasnogórska Ikona dotarła do Świdnicy 26 sierpnia, w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej. Na Rynku powitał ją bp Marek Mendyk wraz z biskupami, kapłanami i tłumami wiernych, którzy przybyli z różnych stron diecezji. Mimo lekko padającego deszczu uformowała się uroczysta procesja, która przeszła ulicami miasta do katedry świdnickiej.
"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.
Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna.
Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie.
Przeczytaj także: Monika i Augustyn
Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem.
Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
Co najmniej 14 noworodków zginęło w wyniku pożaru, który 26 sierpnia wybuchł na jednym z oddziałów szpitala Pakistan Institute of Medical Sciences (PIMS) w Islamabadzie – poinformował UNICEF.
Pernille Ironside, przedstawicielka UNICEF w Pakistanie, złożyła kondolencje pogrążonym w żałobie rodzinom oraz wszystkim osobom dotkniętym tym tragicznym wydarzeniem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.