Reklama

Niedziela Lubelska

Gościnne parafie

Przybysze z Ukrainy szukają miejsca dla swojej pobożności.

Niedziela lubelska 15/2022, str. V

[ TEMATY ]

pomoc dla Ukrainy

Kateryna Kovach

Natalia szybko znalazła swoje miejsce w Kościele

Natalia szybko znalazła swoje miejsce w Kościele

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Prawdziwe oblężenie przejść granicznych z Ukrainą w naszym regionie przypadło na pierwsze dni marca. Szczytowy był 8 marca; w ciągu 24 godzin wjechało ponad 80 tys. osób. W końcu miesiąca liczba przybyszy spadła do 3-4 tys. na dobę. Spodziewana jest jednak następna fala, głównie tych ze wschodniej części Ukrainy, gdzie sytuacja jest tragiczna.

Zmiany w demografii

Po II wojnie światowej szaleńcza polityka Stalina i posłusznych mu polskich wasali doprowadziła do stworzenia nieznanej we wcześniejszych Rzeczypospolitych sytuacji narodowościowej. W Polsce mieli mieszkać tylko Polacy, podobnie jak Ukraińcy tylko w Ukrainie. Wskutek tego zaczęły się przymusowe deportacje Polaków z Wołynia i Galicji, wielu z nich trafiło na Lubelszczyznę. Z kolei Ukraińców ze wschodnich powiatów Lubelszczyzny polonizowano na siłę. Albo przyjmowali polskie nazwiska, albo rugowano ich na Mazury czy zachodnie Pomorze. Pozostały po nich puste cerkwie, z czasem przysposabiane na świątynie rzymskokatolickie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Obecny exodus Ukraińców – głównie kobiet z dziećmi, inwalidów i starszych – powiększył liczbę ludności w naszym województwie (ale i diecezji) o blisko 160 tys. I wcale nie jest to koniec. Coraz więcej ukraińskich gości zdaje sobie sprawę, że wcale nie wróci do siebie (kompletnie zniszczone miasta i wsie), albo też będzie to za kilka lat. Przybysze z Ukrainy zapełniają powoli nasze przedszkola i szkoły, przychodnie i szpitale, próbują też odnaleźć się w naszych parafiach.

Oswajanie z polską pobożnością

Zupełnie naturalnie adaptują się wierni Kościoła rzymskokatolickiego, którzy w Ukrainie chodzili do świątyń z liturgią rzymską, często sprawowaną w języku polskim; znają dobrze treść nabożeństw, zachowują praktyki religijne. Natalia w czasie Wielkiego Postu nie je słodyczy i nie pije alkoholu, szybko znalazła sobie kościół, do którego chodzi na Mszę św.; już całkiem dobrze zna język polski. Wedle dobrze znanej i w Polsce zasady, „jak trwoga to do Boga” (a niby do kogo innego?), spobożniała i uczestniczy w liturgii także w dni powszednie. Wiktoria, sama prawosławna, ale z mężem katolikiem, ochrzci synka w drugi dzień Wielkanocy w jednej z lubelskich parafii. Katolicyzm jest dla niej naturalnym wyborem. Ugościli ją katolicy w swoim domu, sami chodzą regularnie na Mszę św. Poszła ze swoją rodziną za nimi. Żartem mówi, ż u nas „jest krócej” i nikt nie strofuje małego Olega hasającego w kościele.

Niektóre spostrzeżenia ukraińskich przybyszów są dla nas zaskakujące. Anastazja była niedawno po raz pierwszy na katolickiej Mszy św. Najbardziej spodobał się jej dźwięk organów, śpiewy oraz „porządek”, czyli to, że wszyscy wiedzą co i kiedy wspólnie odpowiedzieć.

Dostępne świątynie

W silnie zdechrystianizowanej przez lata komunizmu Ukrainie identyfikacja wyznaniowa jest trudna. Niektórzy przybysze wiedzą tylko to, że zostali ochrzczeni w „swojej cerkwi”, czyli tej, która była najbliżej domu rodzinnego. Mają nadzieję, ale nie pewność, że nie była to cerkiew „moskiewska”, czyli ta kierowana przez posłusznego Putinowi patriarchę Cyryla.

W Lublinie jest na razie tylko jedna parafia grekokatolicka. Od lat jej proboszczem jest ks. mitrat Stefan Batruch, potomek rodziny ukraińskiej przesiedlonej po wojnie na Pomorze. Msze św. w tym obrządku odprawiane są od prawie 30 lat w drewnianej cerkiewce, przeniesionej z Tarnoszyna na teren skansenu w Lublinie oraz w kościele św. Jozafata przy ul. Zielonej. Prawosławni mogą uczestniczyć w nabożeństwach sprawowanych w cerkwi przy ul. Ruskiej.

2022-04-05 13:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Staniątki: benedyktynki proszą o pomoc dla uchodźczyń z Ukrainy

[ TEMATY ]

benedyktynki

pomoc dla Ukrainy

Archiwum sióstr benedyktynek

Staramy się, aby nasz klasztor był domem, w którym ludzie żyjący w świecie mogliby spotkać się z Bogiem – mówią siostry benedyktynki

Staramy się, aby nasz klasztor był domem, w którym ludzie żyjący w świecie mogliby spotkać się z Bogiem – mówią siostry benedyktynki

Ponad 70 kobiet z dziećmi z Ukrainy mieszka w Opactwie Benedyktynek w Staniątkach. Siostry przyjęły pierwsze uchodźczynie już w drugim dniu wojny czyli 25 lutego. Benedyktynki pomagają cały czas, ale też proszą o wsparcie.

"Potrzebujemy nabiału i warzyw. Sery żółte są potrzebne dla naszych Ukraińców, jogurty, sery białe. Także jajka by się przydały, bo też jest dużo dzieci, które potrzebują kalorycznego żywienia. Gdyby ktoś był chętny nas wesprzeć, to bardzo prosimy" - mówi Stefania Polkowska, matka ksieni Opactwa.
CZYTAJ DALEJ

Dożynki gminne w Różance. Boży dar i ludzki trud

2026-08-29 11:39

[ TEMATY ]

dożynki

bp Adam Bałabuch

Różanka

Stanisław Bałabuch

Bp Adam Bałabuch i ks. Rafał Masztalerz w dożynkowym korowodzie ulicami Różanki.

Bp Adam Bałabuch i ks. Rafał Masztalerz w dożynkowym korowodzie ulicami Różanki.

Dożynkowy bochen chleba jest znakiem spotkania Bożego daru z pracą człowieka – przypomniał bp Adam Bałabuch podczas Mszy św. sprawowanej w intencji rolników i mieszkańców gminy Międzylesie.

Święto plonów dla całej gminy Międzylesie odbyło się w sobotę 29 sierpnia. Uroczystości rozpoczęła Msza św. w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił bp Adam Bałabuch. W koncelebrze uczestniczyli dziekan ks. prał. Jan Maciołek z Domaszkowa oraz miejscowy proboszcz ks. Rafał Masztalerz.
CZYTAJ DALEJ

Prymas Polski na dożynkach: chleb uczy nas sprawiedliwości i solidarności

2026-08-30 16:41

[ TEMATY ]

prymas Polski

abp Wojciech Polak

archidiecezja.pl/Archidiecezja Gnieźnieńska

- Zebrane z pól płody ziemi domagają się nie tylko słusznej i godziwej za nie zapłaty, ale również takiego ich dzielenia, aby nigdy i nikomu nie zabrakło codziennego chleba - mówił abp Wojciech Polak podczas Mszy św. dożynkowej sprawowanej 30 sierpnia w katedrze gnieźnieńskiej. W tym roku na znak wdzięczności za plony rolnicy przywieźli z sobą nie dożynkowe wieńce, ale bochenki chleba, które pobłogosławione trafią wkrótce do potrzebujących.

- Zebrane z pól płody ziemi domagają się nie tylko słusznej i godziwej za nie zapłaty, ale również takiego ich dzielenia, aby nigdy i nikomu nie zabrakło codziennego chleba - mówił abp Wojciech Polak podczas Mszy św. dożynkowej sprawowanej 30 sierpnia w katedrze gnieźnieńskiej. W tym roku na znak wdzięczności za plony rolnicy przywieźli z sobą nie dożynkowe wieńce, ale bochenki chleba, które pobłogosławione trafią wkrótce do potrzebujących.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję