Kulisy przygotowań pobytu Jana Pawła II w Szczecinie (1987 r.), obejrzeć można w szczecińskiej katedrze, na wystawie pt. Operacja papież. Pokazuje ona także intencje ówczesnych władz i przypomina, jak wyglądała Polska drugiej połowy lat 80. XX wieku.
Wcale nie było pewne, czy podczas trzeciej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski (8-14 czerwiec) – do której pretekstem stał się II Krajowy Kongres Eucharystyczny z hasłem: „Do końca ich umiłował (J 13, 1)” – na papieskiej trasie znajdzie się również Szczecin. Wcześniej, w 1983 r. wizyta papieża w Szczecinie okazała się niemożliwa. Obawiano się, że pobyt następcy św. Piotra na Pomorzu będzie okazją do antypaństwowych wystąpień i manifestacji. Niemniej, bp Kazimierz Majdański skierował do Ojca Świętego list z kolejnym zaproszeniem: „Diecezja szczecińsko-kamieńska pokornie ponawia swoją prośbę o przyjazd Waszej Świątobliwości do Szczecina”.
Przyjazd Jana Pawła II do Szczecina – 11 czerwca 1987 r. – był wyjątkowym wydarzeniem. Dodał miastu energii, wyrwał ludzi z marazmu, przyniósł nadzieję na zmiany. W organizację wizyty, w wielką operację logistyczną, zaangażowane były władze kościelne i państwowe, ale przede wszystkim mieszkańcy miasta, dzięki którym Szczecin zmienił się z dnia na dzień. Natomiast uczestnicy spotkania z Janem Paweł II wyrażali opinie, że słowa papieża wypowiedziane w mieście Gryfa nie pójdą na marne. Zaledwie kilka miesięcy później miasto po raz kolejny pokazało swoje niepokorne oblicze...., a potem w Polsce i Europie zmieniło się wszystko.
- Przez ostatnie lata spotykaliśmy się w rocznicę wybuchu II wojny światowej, jednocześnie dziękując za dar pokoju. W tym roku szczególnie uświadamiamy sobie, że misterium iniquitatis – tajemnica zła i nieprawości, to nie zamierzchła historia, ale ciągle realne zagrożenie – mówił podczas poznańskich obchodów 83. rocznicy wybuchu II wojny światowej bp Grzegorz Balcerek. Uroczystości odbyły się w kościele ojców karmelitów oraz przed pomnikiem Armii Poznań.
Podczas homilii bp Balcerek nawiązał do trwającej wojny na Ukrainie. „Po raz pierwszy po latach, gdy dla uczczenia bolesnych rocznic miały zawyć syreny, pojawiły się wątpliwości, czy dla kogoś nie będzie to traumatyczne przeżycie związane nie z historią, ale teraźniejszością. Po raz pierwszy od lat, mówiąc z sąsiadami o okrucieństwach wojny, nie używamy jedynie czasu przeszłego, ale dzielimy troskę o los ich najbliższych, często nawet nie wiedząc, czy jeszcze żyją” – podkreślił poznański biskup pomocniczy.
Jeśli odczuwasz zmęczenie, rozproszenie albo masz poczucie, że Twoje serce jest daleko od Boga - nie uciekaj od tego. Właśnie do takiego serca chce przyjść Jezus. Najświętsze Serce Pana Jezusa nie jest jedynie świętym symbolem - to prawda o Bogu, który kocha człowieka realnie do końca i bezwarunkowo. W historii Kościoła Bóg często wybierał ludzi prostych, ukrytych, niepozornych, by przypomnieć światu rzeczy najważniejsze. Tak było również w przypadku św. Małgorzaty Marii Alacoque.
Na każdej drodze spotykamy znaki i tak samo tutaj tymi znakami są:
Premier wyszedł z Akademii Sztuki Wojennej, wsiadł do limuzyny i odjechał. Media czekały na słowo o marcowej rozmowie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. Nie doczekały się. Zamiast tego, w rozmowie z tylko jedną stacją, Donald Tusk wrzucił w przestrzeń publiczną sugestię, że ta „dyskrecjonalna wymiana zdań” dotyczyła raczej „sytuacji wewnętrznej w Polsce”, a przed wojskowymi podbił to pompatycznie: „ani wróg, ani sojusznik — powiedział — nie będą decydować, kto w Polsce rządzi”. Brzmi jak deklaracja suwerenności, a przecież nikt nie potwierdził, że o tym w ogóle Kosiniak-Kamysz z Trumpem rozmawiali. W praktyce wszystko wygląda jak insynuacja rzucona w momencie, gdy trzeba podjąć kluczową dla Polski decyzję.
O treści spotkania nie wiedzą nawet najbliżsi. Radosław Sikorski do dziś nie ma notatki. Kierujący zespołem negocjacyjnym MON ds. ustanowienia bazy USA w Polsce, wiceminister Paweł Zalewski twierdzi, że o rozmowie dowiedział się… ode mnie. Kierownik placówki został wyproszony z kluczowej części. Cezary Tomczyk w Sejmie peroruje o „intrygach” rodem z czasów rozbiorów. Co ciekawe, w marcu sam wicepremier Kosiniak-Kamysz milczał w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie z odznaczeniem dla amerykańskiego sierżanta. Zapewne nie chciał się chwalić spotkaniem, które zorganizowała mu kancelaria prezydenta, a premier Donald Tusk, który wcześniej stawiał wszystko przeciw Trumpowi i nazywał go rosyjskim agentem, teraz liczy, że Karol Nawrocki przypomni w Białym Domu o obietnicach stałej obecności. Jak trwoga, to do prezydenta.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.