Przejazd zabytkowymi tramwajami linii 36, T czy autobusami linii 100, pozwala poczuć powiew historii.
Pasażerowie linii T z okien tramwaju mogą zobaczyć wiele ważnych dla historii budynków. „Tetki” wyjeżdżają i wracają na plac Narutowicza, kursując w soboty i niedziele w godzinach 12-18, po drodze mijają m. in. Muzeum Narodowe, Stadion Narodowy i Stare Miasto.
Na linii T można trafić na tzw. „berlinki”. Wagony zaprojektowane specjalnie dla Warszawy, zostały wywiezione do Berlina podczas II wojny światowej. Po jej zakończeniu wróciły do stolicy.
Trasa linii 36, którą jeżdżą m. in. „parówki”, w 2012 r. zostały wycofane z codziennej eksploatacji, prowadzi z pl. Narutowicza przez ścisłe centrum, przez MDM, place Bankowy i Wilsona, na zielony Żoliborz, kończąc bieg przy pętli Marymont. Tramwaje „36” kursują w lipcu i sierpniu codziennie.
Linia 100 to kurs na pokładzie ikarusa lub jelcza. Autobusy zaczynają i kończą trasę na przystanku Centrum 02, przy Domu Towarowym „Sawa”. Po drodze mijają m.in. ul. Bonifraterską, most Śląsko-Dąbrowski, Al. Ujazdowskie i Bagatelę. Na trasę najczęściej wyjeżdżają autobusy z lat 90. XX wieku. Na wszystkich liniach obowiązuje standardowa taryfa ZTM. /DW
Zachwycające krajobrazy, przyroda i zabytki, w szczególności malowane klasztory, sprawiają, że rumuńska Bukowina to najbardziej malowniczy zakątek Karpat Wschodnich – uważa Janusz Rosikoń, znany fotograf
Rumuńska Bukowina w wielu miejscach może wydawać się krainą nierzeczywistą. Malowane i niemalowane cerkwie w otoczeniu gór: jest pięknie i... niedaleko. – To jedyne miejsce na świecie, gdzie są tak przepięknie pomalowane i utrzymane cerkwie – mówi fotografik. – Warto tam pojechać także na dłużej. Sam chętnie znów bym się wybrał, tyle że na takie powroty brakuje czasu.
Św. Franciszku, naucz nas nie tyle szukać pociechy, co
pociechę dawać, nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć, nie tyle
szukać miłości, co kochać!
Wszechmogący, wieczny Boże, któryś przez Jednorodzonego Syna
Swego światłem Ewangelii dusze nasze oświecił i na drogę życia wprowadził,
daj nam przez zasługi św. Ojca Franciszka, najdoskonalszego naśladowcy
i miłośnika Jezusa Chrystusa, abyśmy przygotowując się do uroczystości
tegoż świętego Patriarchy, duchem ewangelicznym głęboko się przejęli,
a przez to zasłużyli na wysłuchanie próśb naszych, które pokornie
u stóp Twego Majestatu składamy. Amen.
Co właściwie oznacza grzech zaniedbania i dlaczego tak łatwo przechodzimy nad nim do porządku dziennego? Często skupiamy się na tym, co zrobiliśmy złego, zapominając o dobru, którego zaniechaliśmy. Wyjaśniamy, jak właściwie przygotować się do spowiedzi, co zrobić z zapomnianym grzechem i dlaczego brak działania może mieć poważne konsekwencje moralne.
Grzechy zaniedbania - o czym zapominamy w konfesjonale? Trudno jednoznacznie zrozumieć, o co w tym pytaniu chodzi. Czy chodzi o niewłaściwe przygotowanie do spowiedzi, co prowadzi do zapominania grzechów, które należało wyznać, czy o pomijanie pewnej kategorii grzechów, które np. wymieniamy w ramach tzw. spowiedzi powszechnej („zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem”), a nie uwzględniamy w rachunku sumienia, bo nie uważamy ich za poważne występki moralne.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.