Reklama

Niedziela Lubelska

Potrzebujemy Matki

73. rocznica „Cudu Łez” 3 lipca zgromadziła u stóp Matki Bożej Płaczącej tysiące wiernych.

Niedziela lubelska 28/2022, str. V

[ TEMATY ]

różaniec

rocznica

procesja

Paweł Wysoki

Procesja różańcowa

Procesja różańcowa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łaskami słynąca kopia Ikony Jasnogórskiej znajduje się w katedrze lubelskiej od 95 lat. 3 lipca 1949 r. na obrazie pojawiły się łzy, które zostały zinterpretowany jako znak obecności Maryi z cierpiącymi dziećmi. Nieustanna modlitwa wiernych i pamięć o nadprzyrodzonych wydarzeniach, mimo szykan w czasach komunistycznych, od lat 80. XX wieku przybrały formę publicznej manifestacji wiary, z procesją różańcową na ulicach Lublina.

Boży ślad

W niedzielę, 3 lipca, uroczystościom przewodniczył bp Grzegorz Suchodolski, biskup pomocniczy diecezji siedleckiej. Wraz z nim Mszę św. na pl. Katedralnym sprawowali abp Stanisław Budzik oraz biskupi: Artur Miziński, Mieczysław Cisło, Józef Wróbel i Adam Bab. – Dziękujemy Maryi za to, że nieustanie wstawia się za swoim ludem; że daje nam przykład głębokiej wiary, nieustraszonej nadziei i pięknej miłości – powiedział abp Budzik. Metropolita podziękował ks. prał. Adamowi Lewandowskiemu, proboszczowi archikatedry, za 25 lat pracy. Jak z wdzięcznością przypomniał, aż 22 lata z tego czasu zajął historyczny remont kościoła, którego ks. Lewandowski był „sercem, mózgiem i duszą”. Gorliwy pasterz, zatroskany o pogłębienie wiary i świadectwa miłości wśród parafian i pielgrzymów, jako emeryt pozostaje w archikatedrze, wspierając duszpasterską pracę swojego następcy ks. Krzysztofa Kwiatkowskiego. – Dziękuję Bogu za to, że przez pasterzy skierował mnie do pracy w katedrze. Tylu wiernych nawiedza nasze sanktuarium; dziękuję za wszystkie spotkania, które zostawiają Boży ślad i za to, że stały się świadkiem poszukiwania ewangelicznych dróg i Bożego miłosierdzia – powiedział ks. A. Lewandowski.

W szkole Maryi

W pasterskiej refleksji nad wydarzeniami sprzed 73 lat bp Grzegorz Suchodolski podkreślił, że jak niegdyś, w dobie terroru i prześladowania Kościoła, tak i dziś potrzebujemy Matki. – Tamte łzy okazały się jedyną pewną drogą ku wolności, przede wszystkim ku wolności serca człowieka, który bardziej zawierzył Bogu, niż temu wszystkiemu, co go w ówczesnym systemie otaczało. Dzisiaj przychodzimy, żeby znowu popatrzeć w to samo zapłakane, ale pełne troski oblicze Matki – powiedział ksiądz biskup. Jak nauczał, tak samo, jak Maryja była potrzebna w Bożym dziele zbawienia w Nazarecie, Betlejem i Jerozolimie, tak samo potrzebna jest teraz, w czasach kryzysu moralnego, zagubienia i wojen. – Potrzebujemy Cię, Maryjo, abyś wyprosiła pokój i bezpieczeństwo naszej Ojczyźnie i światu; abyś uczyła nas otwierać drzwi domów i serc, i miłością pisać nową konstytucję, która wzór ma w Ewangelii. Jednak świat nie dostrzega łez Maryi, pozostaje ślepy i głuchy na Jej orędzia i napomnienia, tak jak pozostaje niewzruszony na los biednych i ubogich; nie dostrzega łez ludzi głodnych i przeżywających wojenne dramaty; nie dostrzega łez dzieci na które wydano wyrok śmierci jeszcze przed ich urodzeniem; nie dostrzega łez dzieci z rozbitych rodzin; nie dostrzega wykluczonych, bezrobotnych i bezdomnych. Potrzebna jesteś, Maryjo, więc prosimy Cię o wrażliwe serca, o światłe sumienia, o uznanie nad sobą Bożego prawa, o to, by Ewangelia stała się normą i zasadą codziennych wyborów – powiedział bp Suchodolski. Zachęcał, by Maryi, Królowej Rodzin, powierzać sprawy małżeństw i rodzin, a szczególnie młodego pokolenia. – Nie jesteśmy tu po to, by wzruszać się łzami Maryi, ale by razem z Nią, z różańcem w dłoni, walczyć o swoje nawrócenie, o kolejne pokolenia wierne Bogu – podkreślił gość z Podlasia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2022-07-05 12:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z różańcem w Rok Wiary

Piękną, starą modlitwą jest modlitwa różańcowa, którą odmawia cały świat, którą słyszy się w różnych językach. Na różańcu bardzo lubił modlić się papież Jan Paweł II, czego i sam byłem świadkiem. Paciorki różańca przesuwają palce milionów chrześcijan, nie tylko osób duchownych. Różaniec to modlitwa bardzo zwyczajna, polegająca na odmawianiu „zdrowasiek”, czyli anielskiego pozdrowienia Maryi oraz prośby o Jej modlitwę za nas - „teraz i w godzinę śmierci naszej”. W każdym „Zdrowaś, Maryjo” mamy zawsze nasze określone „teraz”, przeżywane w tym momencie, w tej godzinie. To „teraz” jest dla nas czasem bardzo trudne, czasem radosne, czasem pełne wielkiej nadziei - tak jak nasza rzeczywistość: raz świeci słońce, innym razem zbierają się chmury... „Teraz” obrazuje stan naszego wnętrza, dotyka naszego życia osobistego, rodzinnego i społecznego, utkanego z różnych wydarzeń i okoliczności. To, co właśnie się z nami dzieje i co się z nami wiąże... - to wszystko zawiera słowo „teraz”. W tę modlitwę po prostu jest wpisane nasze życie. Wiąże się ono często z naszym upadkiem i grzechem, ale i z powstawaniem do dobra, z naszymi najlepszymi intencjami. To „teraz” nabiera szczególnego znaczenia w przededniu rozpoczynającego się Roku Wiary, kiedy będziemy się starali o odświeżenie naszej świadomości życia z Bogiem. Często mówimy, że w tym czasie Pan Bóg ma powrócić do człowieka. Ale najpierw człowiek musi Mu otworzyć swoje serce i swój umysł. Bóg stworzył bowiem człowieka istotą wolną i jest w tym konsekwentny. Nasze „teraz” w Roku Wiary łączy się z możliwością powrotu do Boga, z możliwością nawrócenia się. Poprzez paciorki różańca dzieje się to skutecznie i niemal niezauważalnie, jednym słowem: „teraz” powierzamy Bogu całą rzeczywistość, w której żyjemy. Ale zaraz za słowem „teraz” pojawia się w tej maryjnej modlitwie sformułowanie - „i w godzinę śmierci naszej”. Nasza śmierć przyjdzie wszak niechybnie, choć jej sobie nie wyobrażamy. Więcej - jak pisał znany pisarz francuski François Mauriac, każdy z nas umiera samotnie. Jest zatem sprawą bardzo ważną, by była wtedy przy nas Matka Najświętsza, by przeprowadziła nas bezpiecznie z życia do Życia. Niektórzy mówią, że jawi się wówczas człowiekowi długi wąski tunel, na końcu którego jaśnieje światło, choć nie bardzo da się to opisać, bo ludzkie warunki na to nie pozwalają. Wydaje się, że jest to już spotkanie sam na sam z Bogiem. Jakże dobrze jest, że możemy prosić Matkę Najświętszą: Bądź przy nas na tej drodze, Matko Jezusa, bo lękamy się i jesteśmy zupełnie sami... W tych dwóch wyrażeniach: „teraz” i „w godzinę śmierci naszej”, zakończonych słowem: „Amen”, mieści się także nasza nadzieja na życie wieczne z Bogiem. W Różańcu zatem, który będziemy gorliwiej odmawiać w październiku, zawarta jest ogromna treść ludzkiego „teraz” i całej wieczności. Dlatego nie dziwi, że tylu świętych, wielkich ludzi modliło się na różańcu. Bo jest on znakiem i rękojmią dla ludzkiego życia, dla naszego postępowania i dla naszej pobożności. Niechby był on również wielką siłą w naszym rozwoju wewnętrznym, zwłaszcza w przeżywanym Roku Wiary. A Rok Wiary to także czas uświadamiania sobie wieczności człowieka. To nie tylko kwestia dobrego życia człowieka na ziemi, w jego pracy, dniach chwały i boleści, ale świadomość, że człowiek zmierza do określonego celu, którym jest szczęście wieczne. Pan Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. A zatem cecha, którą Bóg ma sam w sobie, jako byt niestworzony, konieczny, jedyny, została przez Niego nadana człowiekowi: wieczność. Wypowiadana podczas chrztu św. prawda, że „wiara daje żywot wieczny”, stanowi podstawę życia człowieka wierzącego. To wszystko trzeba nam na nowo poddać refleksji i w październiku 2012 r. wyjątkowo świadomie wypowiadać nabrzmiałe treścią słowa maryjnej modlitwy: „Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi - teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen”.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Nowe organy w Kaplicy św. Jana Pawła II

2026-06-18 16:49

[ TEMATY ]

Jasna Góra

organy

BPJG

Nowe organy

Nowe organy

W Kaplicy św. Jana Pawła II rozpoczął się dziś montaż nowych organów. Zostały one zaprojektowane z uwzględnieniem aspektów architektonicznych wnętrza.

- Cały wystrój, a także konstrukcja piszczałek nawiązuje z jednej strony do włoskich instrumentów, a z drugiej - do kamienia, z którego zbudowana jest kaplica – wyjaśnia Damian Kaczmarczyk, właściciel firmy zajmującej się budową i renowacja organów, odpowiedzialnej za organy na Jasnej Górze. Jak poinformował dalej Kaczmarczyk rozpoczęty dziś montaż jest zwieńczeniem rocznej pracy polegającej na projektowaniu, doborze materiałów, tworzeniu poszczególnych elementów i dopracowywaniu wielu szczegółów, które zmieniały się w procesie twórczym. – Wszystkie elementy wykonujemy własnoręcznie, nie zamawiamy podzespołów w obcych firmach – podkreślił. Twórca organów przybliżył także ich charakter wzorowany na tzw. włoskim stylu. Zauważalny jest on zwłaszcza w prospekcie organowym, czyli zewnętrznej, ozdobnej części, która sprawia, że instrument wygląda tak imponująco i majestatycznie. Dostrzec można go także w ułożeniu piszczałek, ponad którymi rozpościera się szeroki gzyms z bogatymi zdobieniami, tworząc jednocześnie zamkniętą całość. Także konstrukcja samej szafy organowej nawiązując do epoki renesansu. Wykonana została z drewna jesionowego o bardzo nierównym słoju. Zdaniem twórcy organów ma to „zaciekawiać oko”.– Mają one oczywiście bardziej współczesny wyraz, ale nawiązują do renesansu – wyjaśnia Kaczmarczyk.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję