W maryjnym sanktuarium 27 czerwca miała miejsce uroczystość odpustowa ku czci Matki Bożej Nieustającej Pomocy – patronki miasta Jaworzna. Uroczystej Sumie odpustowej przewodniczył i homilię wygłosił ks. Paweł Nowak, penitencjarz diecezjalny.
– Przypomnijmy, że 15 października 2005 r. pierwszy biskup sosnowiecki Adam Śmigielski dokonał Aktu Zawierzenia Mieszkańców Miasta Jaworzna Matce Bożej Nieustającej Pomocy. Mieszkańcy zobowiązali się do codziennej modlitwy: 3 razy „Zdrowaś Maryjo” i 3 razy „Chwała Ojcu”. Zachęcam, proszę i przypominam o tym zobowiązaniu – powiedział ks. Józef Lenda, proboszcz parafii, a zarazem kustosz jaworznickiego sanktuarium.
W homilii ks. Paweł Nowak zaznaczył, że żyjemy w czasach, w których zagrożona jest świętość. – Zagrożona jest świętość w ludzkim życiu, świętość w świecie. I to w wieloraki sposób. Najpierw przez tak bardzo powszechne doświadczenie nie świętości ludzkiego życia, ludzkich zachowań. Tak wiele w naszym życiu przemocy, agresji, wulgarności. Czasami mówimy, że dożyliśmy czasów, w których dla współczesnego człowieka nie ma już nic świętego. Niestety, coraz częściej wydaje się to prawdą. A jeszcze kilkanaście lat temu byłoby to nie do pomyślenia. Świętość jest zagrożona także przez profanacje. Jednak każda profanacja odkrywa bezsilność człowieka wobec świętości, bo na całe szczęście świętość jest czymś, czego nie da się zniszczyć. Ale można znieważyć świętość, udawać, że jej nie ma – powiedział kaznodzieja. Jak zauważył, największym zagrożeniem dla świętości jest niewiara w świętość. – Jak przestaniemy wierzyć w świętość to przestaniemy wierzyć w dobro, sprawiedliwość, wrażliwość, delikatność, serdeczność. Przestaniemy wierzyć w to, że człowiekowi można bezinteresownie służyć. Przestaniemy wierzyć w prawdę. Co nam wtedy zostanie? Osamotnienie, bezradność, chaos? Mimo wszystko bardzo potrzebujemy świętości. I ciągle ją mamy na wyciągniecie ręki. Ciągle spotykamy dobrego człowieka, który pomaga innym. Ciągle nasze kościoły są otwarte i są w nich sprawowane sakramenty. Módlmy się, aby nam nie zabrakło wiary w to, że nam jest potrzebna świętość, bo bez świętości zupełnie się zagubimy – podkreślił ks. Nowak.
Parafia Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Jaworznie-Osiedlu Stałym została powołana do istnienia 6 stycznia 1984 r. przez kard. Franciszka Macharskiego. Wcześniej, od 1978 r. była to placówka duszpasterska przy parafii Matki Bożej Anielskiej w Dąbrowie Narodowej. Starania o budowę kościoła w tym miejscu trwały od lat 60. Okazałą świątynię wybudowano według projektu Stanisława Habowskiego w latach 1983-97 r. Dolny kościół został pobłogosławiony 26 października 1986 r., a górny 24 grudnia 1997 r. Uroczystego poświęcenia świątyni dokonał 27 października 2007 r. bp Adam Śmigielski. 27 czerwca 1999 r. w uroczystość odpustową ku czci Matki Bożej Nieustającej Pomocy odbyła się intronizacja ukoronowanego przez Jana Pawła II cudownego obrazu. Uroczystej koncelebrze przewodniczył bp Adam Śmigielski, w czasie której ogłosił kościół „sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy”. Kustoszem został założyciel i proboszcz parafii ks. prał. Józef Lenda. 15 października 2005 r. miała miejsce uroczystość, w czasie której zawierzono Matce Bożej Nieustającej Pomocy mieszkańców Jaworzna.
Parafrazując słowa Jana Pawła II, że każdy ma swoje Westerplatte, można powiedzieć, że każdy ma swoje Betlejem. Mamy także i my swoje diecezjalne Betlejem w… Jaworznie-Dąbrowie Narodowej.
Wspólnotę „Betlejem” tworzy środowisko ludzi skupionych wokół domu przy ul. Długiej 16 w Jaworznie: bezdomni, ubodzy, ich przyjaciele i wolontariusze. Większość z nich ma za sobą bolesne doświadczenie bezdomności, uzależnienia, rozbitego małżeństwa, utraty wolności i odrzucenia. – Żyjemy razem, by się wzajemnie wspierać, odzyskać nadzieję, odnajdywać cel i sens życia, służyć innym. Chcemy, żeby nasza wspólnota przyczyniała się do zmiany widzenia ludzi ubogich w Kościele i społeczeństwie, odkrycia, że ubogi nie jest problemem, ale zasobem – wyjaśnia ks. Mirosław Tosza, założyciel i lider wspólnoty.
Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.
Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
Federacja Towarzystw Biblijnych (United Bible Societies- UBS) rozpowszechniła w ubiegłym roku około 22,4 miliona egzemplarzy Biblii, 10 milionów egzemplarzy Nowego Testamentu i 115,9 miliona publikacji zawierających teksty biblijne. Jest to mniej więcej taki sam poziom jak w latach poprzednich. Ponadto, według rocznego raportu Federacji, w 2025 r. odnotowano około 26,4 miliona elektronicznych pobrań Biblii, co stanowi wzrost o 1,9 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.
Drukowana Biblia cieszy się znacznie mniejszym popytem w Europie i Ameryce Północnej niż w Afryce i Ameryce Południowej. Na przykład, roczny raport pokazuje, że w USA i Kanadzie rozprowadzono 900 000 egzemplarzy Biblii, a w Europie 1,08 miliona egzemplarzy. Kontrastuje to z 7,47 milionami wydań książkowych rozprowadzonych w Ameryce Środkowej i Południowej oraz 6 milionami w Afryce. Ze względu na rosnące koszty druku, wiele towarzystw biblijnych koncentruje się obecnie bardziej na ofertach cyfrowych, stwierdza raport.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.