Reklama

Niedziela Częstochowska

Malują dźwiękami

I – jak inwencja, m – jak miłość, p – jak prawda, a – jak artyzm, s – jak serce, t – jak twórczość. To ich manifest i program życia.

Niedziela częstochowska 39/2022, str. X

[ TEMATY ]

muzyka chrześcijańska

Grażyna Ziętek

Obecny skład Impastu

Obecny skład Impastu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Planowali nagrać płytę z okazji 5. rocznicy swojej działalności. Z powodu pandemii było to jednak niemożliwe. Udało się w tym roku, więc wydaniem krążka Na nieboskłonie zespół Impast uczci 7 lat koncertowania.

Pieniądze

– Podczas pandemii nie było koncertów, co przełożyło się też na trudności finansowe. Niemniej jednak wydawcą płyty jest zespół Impast, więc cieszymy się, że 3 funduszy udało nam się pozyskać z koncertów, które graliśmy wcześniej – mówi Aleksandra Kowalska, autorka tekstów i muzyki z gatunku poezji śpiewanej, wokalistka, malarka i założycielka zespołu. Artystka wyraża również wdzięczność za wsparcie finansowe osobom, które brały udział w nagrywaniu materiału i w tworzeniu płyty, oraz osobom prywatnym, instytucjom i wiernym fanom.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na krążku Na nieboskłonie znalazło się 16 utworów. Honorowy patronat nad płytą objął abp Wacław Depo, a jednym z patronów medialnych jest Niedziela.

Personalia

Reklama

Dzisiaj zespół tworzą: Tomasz Mężyk (pianino), Sebastian „Kos” Kostrzewa (gitara akustyczna), Bartosz Sadlej (gitara elektryczna), Roman Kowalski (djembe, czyt. dżembe, i perkusjonalia), Tobiasz Makieła (perkusja lub cajón, czyt. kahon) oraz wokalistki: Aleksandra Kowalska i Magdalena Michalak. W pierwszych latach z Impastem grali: Joanna Ordon (flet poprzeczny, wokal), Michalina Putek (skrzypce, wokal), Rafał Soberka (gitara akustyczna, harmonijka ustna) oraz Krystian Hutny (perkusja). Na płycie Na nieboskłonie gościnnie występują: Michalina Putek (wokal, skrzypce), Artur Broncel i Jakub Będkowski (instrumenty klawiszowe, aranżacja), Wojciech Gorzelak (perkusja), Arkadiusz Możdżeń (gitara akustyczna), Marcin Myga (gitara basowa) oraz chórki pod kierunkiem Dariusza Madejskiego.

Koncert promujący płytę Na nieboskłonie odbędzie się w niedzielę 25 września o godz. 18 w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II przy ul. Jagiellońskiej w Częstochowie. Wstęp jest wolny.

Popękana politura

Aleksandra Kowalska zdradza, że na krążku pojawił się utwór pt. Pacierz na dobranoc, którego miało tam nie być z uwagi na jego bardzo osobisty charakter. To pierwsza piosenka, którą napisała. – To dla mnie spowiedź z mojego życia – przyznaje. Jak wspomina, utwór powstał w sposób bardzo natchniony. – Po dwudziestu latach chwyciłam za gitarę, która stała w szafie. Nawet politura popękała. To naprawdę była łaska Boża, ponieważ wzięłam instrument do ręki i zaczęłam grać, nie pamiętając akordów. Słowa same zaczęły płynąć z dużym wzruszeniem. Pacierz przechodził wiele perturbacji, żeby pojawić się na płycie, ale czułam, że on musi iść dalej do ludzi – opowiada artystka.

Gruba farba

Reklama

Historia Impastu rozpoczęła się od wernisażu malarstwa Aleksandry Kowalskiej w Galerii po Schodkach w Janowie. Tam na zaproszenie artystki muzycy przyszłego zespołu zagrali wspólnie po raz pierwszy. Publiczność przyjęła ich entuzjastycznie, więc postanowili grać regularnie. Oficjalnie zespół powstał w listopadzie 2015 r. Połączyło ich malarstwo, stąd też nazwa grupy jest pojęciem malarskim. – Impast to technika polegająca na nakładaniu grubej warstwy farby, która w swojej wypukłej strukturze powoduje załamanie światła, dzięki czemu powstają nowe wartości: estetyczne, malarskie i kolorystyczne – wyjaśnia Aleksandra Kowalska. – Koledzy prosili, żebym podała przykłady różnych pojęć, które celują też w mój sposób malowania. Najbardziej spodobał im się impast, więc przyjęliśmy taką nazwę – uśmiecha się. Technika impastu umożliwia wydobywanie światła, a członkowie zespołu chcą, aby ich muzyka pomagała w wydobywaniu światła rozumianego jako to, co najlepsze w drugim człowieku – co pomaga wyakcentować dobro i piękno, będące przecież dziełem miłości Bożej. Grają i śpiewają o Bogu, miłości, wierze, dobru i pięknie przyrody.

Improwizacja

Sebastian Kostrzewa zagrał z zespołem dopiero kilka koncertów, ale już się przekonał do wykonywania poezji śpiewanej. Gitarzysta dodaje, że każdy z muzyków Impastu wnosi też do gry dużo improwizacji, która pcha ich do przodu. – Ona jest bardzo potrzebna. Kiedy gramy koncert przed publicznością, gdzie osoby słuchające nas odbierają nasze emocje, nie możemy być w stu procentach wyuczeni. Musimy sobie pozwolić na to, że w danym momencie i w danym miejscu dany kawałek nas poniesie – podkreśla Aleksandra Kowalska.

Są na drugim miejscu...

Co ich odróżnia od innych zespołów? – Nasza muzyka ma po prostu niepowtarzalny charakter. Osobiście nie spotkałem zespołu, który by w ten sposób wyrażał dźwięki. W naszych koncertach nie chodzi tylko o sam wyraz artystyczny, ale też o stronę duchową. Myślę, że to jest coś oryginalnego w porównaniu z innymi wykonaniami typowo scenicznymi, gdzie muzycy są na pierwszym miejscu. Kiedy gramy w kościele, pamiętamy, że jest tam tabernakulum – opowiada Sebastian Kostrzewa.

...ale się nie chowają

Reklama

Aleksandra Kowalska przytakuje, ale zauważa, że to nie znaczy, iż muzyków ma nie być widać i słychać. Artystka zwraca uwagę, że skoro otrzymała pewne talenty od Boga, to jest Mu za nie wdzięczna i nie idzie w fałszywą skromność. – Mnie ma być widać, bo śpiewam o Bogu. On daje dary nie tylko po to, żeby się nimi dzielić, ale żeby je jak najlepiej spożytkować. Kiedy więc gramy koncert nawet dla pięciu osób w jakimś niepozornym miejscu, to róbmy to na sto procent, żeby to było piękne, bo śpiewamy o tym, co jest w naszych sercach – tłumaczy.

Po pierwsze – treść

Aleksandra Kowalska wspomina, że w pierwszych dwóch latach zespół był w stu procentach akustyczny. Nie ukrywa, że na początku obawiała się wprowadzenia perkusji, basu czy gitary elektrycznej, ale z biegiem czasu poczuła pokój w sercu. – Uważamy, że Impast to zespół, który powołał Bóg. W tym wszystkim najważniejsza jest treść, czyli ewangelizowanie, docieranie do ludzi, a czy to będziemy robić w trójkę czy w dziesiątkę, przy takich czy innych instrumentach, to już zupełnie coś innego. Najważniejsze, aby robić to z pasją i chcieć patrzeć w jednym kierunku – mówi.

Propozycja

Podpowiadamy więc proboszczom, że być może cenną inicjatywą byłoby zaproszenie Impastu na koncert do parafii. Założycielka zespołu zapewnia, że w jego repertuarze nie brakuje muzyki uwielbieniowej, adoracyjnej, jak i takiej z przytupem. – Mamy szeroki wachlarz konfiguracji – podkreśla Magdalena Michalak, wokalistka Impastu i córka jego założycielki.

Impast zagrał ponad 80 koncertów. Występował m.in. w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie, Filharmonii Częstochowskiej czy na Scenie Muzyczno-Teatralnej Zygmunt. Z okazji Światowych Dni Młodzieży w 2016 r. zagrał również koncert dedykowany papieżowi Franciszkowi.

Jak widzą swoją przyszłość? – Do emerytury pogramy, a później się zobaczy – śmieje się Sebastian Kostrzewa.

2022-09-21 08:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stracić życie - Boguchwała z kolejnym uwielbieniowym singlem

RTCK zaprezentowało kolejny singiel zespołu Boguchwała, który pozwala oderwać się od pędu świata i zbliżyć do Boga.

Utwór "Stracić życie" powstał podczas koncertu tzw. silent (wszyscy słuchacze w słuchawkach).
CZYTAJ DALEJ

Czy naukowcy odkryli właśnie biblijne miasto, w którym Jezus dokonał wielu cudów?

2026-09-10 12:45

[ TEMATY ]

archeolodzy

Betsaida

biblijne miasto

Adobe Stock

Czy archeolodzy właśnie odkryli Betsaidę?

Czy archeolodzy właśnie odkryli Betsaidę?

Zespół archeologów pod kierownictwem dr Stevena Notleya jest „całkowicie” przekonany, że odkrył biblijne miasto Betsaida, w którym Jezus dokonał wielu cudów. Miejscowość położona nad Jeziorem Genezaret znana jest dziś pod nazwą El-Araj, donosi amerykańska gazeta „New York Post”.

Tego lata, podczas już dziesiątego sezonu wykopaliskowego, archeolodzy odkryli lampy, przybory do makijażu, monety i wiele innych artefaktów. Według Notleya znaleziska te potwierdzają teorię, że miasto to jest starożytną Betsaidą. Z ogółu zebranych przedmiotów pochodzących ze wszystkich części miasta wyłania się historyczny obraz tej starożytnej miejscowości.
CZYTAJ DALEJ

Ten kościół to unikat. Nie ma filarów ani podpór. Budowali go parafianie, a remontują... alpiniści

2026-09-10 10:40

[ TEMATY ]

Kościół

sanktuarium

Kalisz

miłosierdzie Boże

parafianie

unikat

filary

podpory

budowali go

remontują

alpiniści

Urząd Miasta w Kaliszu

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Kaliszu

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Kaliszu

W Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Kaliszu rozpoczęły się prace remontowe. Wykonawcy pracują na wysokościach przy użyciu sprzętu alpinistycznego. Inwestycja obejmuje zabezpieczenie żelbetowej konstrukcji i naprawę wież.

Kościół Miłosierdzia Bożego w Kaliszu to prawdziwy unikat. Nie ma żadnych filarów i podpór. Przykrywa go jednorodna powłoka, betonowa łupina, która w najcieńszym miejscu ma zaledwie 6 cm grubości. Budowlę zaprojektowali bardzo młodzi architekci: błyskotliwy matematyk i student, a zbudowali własnymi rękami parafianie. Świątynia uznawana jest za ewenement na skalę światową.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję