Podczas wizyt kolędowych bywałem zaskoczony otwartością ludzi i ich zaufaniem – wspomina ks. Tomasz Nowak, rzecznik prasowy Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie.
Iwona Kosztyła: Po co właściwie księża odwiedzają parafian?
Ks. Tomasz Nowak: Parafia to wspólnota – taki jest ideał. Trudno mówić o wspólnocie, gdy się wzajemnie nie zna i ze sobą nie rozmawia. Dla księdza jest to okazja do zorientowania się w sytuacji poszczególnych parafian, aktualizacji danych – może to być początkiem np. pomocy udzielonej przez Caritas. Z kolei parafianie mogą powiedzieć o swoich oczekiwaniach wobec duszpasterzy i spostrzeżeniach dotyczących funkcjonowania parafii, a czynią to coraz chętniej. Ważną częścią kolędy jest wspólna modlitwa i błogosławieństwo.
W komunikatach Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie pojawiła się informacja, że kolęda w tym roku odbędzie się w formie znanej przed epidemią. Co to oznacza w praktyce?
W latach 2020 i 2021 Kuria Diecezjalna zdecydowała, że w diecezji kolęda nie odbędzie się w tradycyjnej formie. Powrót do formy sprzed stanu epidemii oznacza, że księża będą odwiedzać parafian w domach.
Co roku dużo emocji budzą ofiary kolędowe – niektórzy sprowadzają kolędę tylko do zbierania pieniędzy.
I dlatego, aby tak nie było, Synod Diecezjalny w 2004 r. zobowiązał księży diecezji rzeszowskiej, aby nie przyjmowali ofiar od wiernych w domach. Takie ofiary parafianie mogą złożyć w kościele.
A jakby tak w ogóle nie mówić i nie zbierać pieniędzy przy okazji kolędy…
Pewnie wszystkie strony wolałyby, żeby nie mówić o pieniądzach i nie zbierać pieniędzy, ale jednocześnie, żeby tych pieniędzy nie brakowało. Model funkcjonowania diecezji i parafii w Polsce oparty jest na ofiarach przekazywanych przez wiernych – to z ich pieniędzy składanych przede wszystkim w niedzielę opłacane są rachunki. To ich pieniądze przekazywane m.in. przy okazji ślubów, pogrzebów i kolędy służą utrzymaniu parafii. Decyzja o ofiarach składanych w kościele, a nie w domach, służy anonimowości – ksiądz nie ma wtedy wiedzy, kto i ile dał – bo nadużyciem i wypaczeniem tej idei jest żądanie, aby koperty były podpisane.
Czy lubił ksiądz ten czas odwiedzin duszpasterskich?
Tak i nie. Często po pracy w szkole miałem tylko pół godziny na obiad; od 16 zaczynała się kolęda, która trwała na ogół do godziny 20. Przeważały jednak pozytywne strony – często byłem zaskoczony, a nawet skrępowany otwartością ludzi i ich zaufaniem, które wyrażało się w tym, że dzielili się swoim życiem, tajemnicami, problemami i radościami.
Pełny zapis rozmowy na stronie Katolickiego Radia Via.
„Zapomniane kolędy i pastorałki, czyli dwie kopy melodyi pastuszkowych”, zebrane i ułożone przez Leszka Woźniaka, to wspaniały prezent na liturgiczny okres Bożego Narodzenia i czas kolędowania
Leszek Woźniak – organista w parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Świdniku z muzyką religijną zaprzyjaźnił się już w dzieciństwie. Mając zaledwie 7 lat przygrywał w swojej parafii podczas Mszy św. Pierwszym utworem, którym zadebiutował w kościele, była pieśń eucharystyczna „Bądźże pozdrowiona…”. Dziś, po wielu latach, śmieje się, że dzięki niemu parafianie z lubelskiej Kaliny poznali ją dokładnie. Piękno religijnych utworów przed panem Leszkiem odkrył jego ojciec, który śpiewał w kościelnym chórze. Młodzieńcza pasja przerodziła się w prawdziwą i nieprzemijającą miłość do muzyki. Przez kolejne lata stała się też źródłem utrzymania. Leszek Woźniak ubogaca Msze św. grą i śpiewem już od ponad 40 lat, w tym przez kilka ostatnich pracuje w najstarszej świdnickiej parafii.
Każda muzyka, a szczególnie kościelna, jest dla pana Leszka okazją do wzruszeń, wspomnień, modlitwy. Jednak najwięcej emocji dostarczają pastorałki, które zajmują w sercu organisty stałe miejsce. Z miłości do bożonarodzeniowych pieśni, często już zapomnianych, zrodziła się najnowsza publikacja. „Zapomniane kolędy i pastorałki, czyli dwie kopy melodyi pastuszkowych” ukazało się tuż przed świętami. Śpiewnik, zawierający 120 utworów, powstał w wyniku żmudnej pracy organisty. Autor wyliczył, że na wyborze i opracowaniu spędził miesiąc, poświęcając codziennie aż 15 godzin na pracę. Przy każdym utworze znajduje się czytelny zapis nutowy; przy niektórych rozpisany na głosy. – Kilka pastorałek śpiewamy razem z chórem, który prowadzę; do niektórych dotarłem po raz pierwszy, ale przed umieszczeniem ich w śpiewniku zagrałem je wszystkie – mówi organista. Zapis nutowy pozwoli więc na zaśpiewanie bożonarodzeniowych piosenek nawet tym, którzy spotkają się z nimi po raz pierwszy. – W okresie mojej kilkudziesięcioletniej pracy w zawodzie organisty zaobserwowałem, iż kolejne wydania kolęd pomijają teksty, które są mniej znane. Chcąc ocalić je od zapomnienia, zebrałem je według własnego pomysłu – wyjaśnia Leszek Woźniak.
Każdy utwór opatrzony jest autorem tekstu i melodii oraz czasem powstania; wiele z nich zawiera cenne komentarze, jak np. ten, że najstarsza polska pieśń kolędowa „Zdrowy bądź, Krolu Anjelski” pochodzi z 1424 r.! Teksty, ułożone w porządku alfabetycznym i pozostawione w oryginalnej pisowni, zachwycają bogactwem treści. Jedne wyrażają głębokie prawdy teologiczne, inne w zabawny sposób opisują radość z narodzenia Bożej Dzieciny. Można je wykorzystywać przy różnych okazjach: podczas Mszy św., na spotkaniach opłatkowych czy przy rodzinnym kolędowaniu. – Przez wieki nasi dziadowie tworzyli piękne kolędy i pastorałki. Śpiewajmy je, by kolejnym pokoleniom przekazać tradycję naszego polskiego kolędowania – apeluje pan Leszek.
„Zapomniane kolędy i pastorałki…”, pięknie wydane staraniem samego autora, opatrzone są wstępem ks. Janusza Kozłowskiego. Jak napisał kapłan i poeta, „polskie kolędy uchodzą za niezwykle uczuciowe, gdyż są śpiewane rodzinnie (…) Stwarzają wyjątkowy nastrój, przywodzą na myśl prószący bezszelestnie śnieg, wspólnotowy klimat przy wigilijnym stole, zapach jedliny… Jednocześnie przekazują bogate treści religijne. Akordy anielskiego uwielbienia Stwórcy pokonują przestrzeń i czas. Muzycznie i twórczo inspirują naszą kulturę ducha. Ubogacają słowo, by ono wraz z dźwiękiem mogło pełniej wybrzmieć i zamieszkać wśród nas”. Ks. Janusz Kozłowski podkreślił, że Leszek Woźniak podjął się mozolnego, ale i ryzykownego przedsięwzięcia. Zgromadził zapomniane już pastorałki i kantyczki. Dokonał ich wyboru, kierując się walorami artystycznymi tych utworów, by ocalić je od zapomnienia. Autor wstępu zaapelował, by dokonany przez świdnickiego organistę wybór tekstów stał się niezwykłym świadectwem twórców sprzed wieków, źródłem piękna, wrażliwości i dobra.
Niezwykły kolędowy śpiewnik można zamawiać u Leszka Woźniaka. Kontakt z organistą, tel. 517-068-669.
DJ Padre Guilherme przyciąga tysiące słuchaczy. Z zysków z koncertów spłacił... zadłużenie parafii
2026-08-06 07:08
mz /KAI
Padre Guilherme FB zrzut
Padre Guilherme
Kilkadziesiąt tysięcy miłośników muzyki elektronicznej z chrześcijańskim przesłaniem uczestniczyło na przełomie lipca i sierpnia w koncertach portugalskiego kapłana i didżeja ks. Guilherme Peixoto. Artysta, występujący pod pseudonimem DJ Padre Guilherme, wkrótce rozpocznie trasę po Europie Środkowo-Wschodniej, która obejmie również Polskę.
Ostatni koncert duchownego odbył się w miejscowości Caxinas na północy Portugalii i po raz kolejny zgromadził tłumy słuchaczy. Wśród uczestników znaleźli się parafianie z okolic Póvoa de Varzim w dystrykcie Porto, mieszkańcy Vila do Conde oraz liczni turyści.
Katolicy w Chinach podlegają coraz większym restrykcjom - alarmuje niemiecki biskup
2026-08-07 09:35
st /KAI
Adobe Stock
Biskup Augsburga Bertram Meier, przewodniczący Komisji ds. Kościoła Powszechnego przy Konferencji Episkopatu Niemiec, zwrócił uwagę na coraz większe ograniczenia nakładane przez komunistyczne władze na katolików w Hongkongu, Makau i Chinach kontynentalnych. Hierarcha mówił o tym po siedmiodniowej wizycie w Hongkongu, Makau i Singapurze.
Podziel się cytatem
- powiedział biskup Meier 4 sierpnia, podsumowując podróż.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.