Reklama

Niedziela plus

Tarnów

Zawsze jest dylemat

Każdy ma swoją historię i nie należy generalizować – przekonuje w rozmowie z Niedzielą dyr. Jerzy Maślanka.

Niedziela Plus 15/2024, str. IV

[ TEMATY ]

Tarnów

Archiwum schroniska

Czynimy wiele, aby zapewnić mieszkańcom schroniska namiastkę domu

Czynimy wiele, aby zapewnić mieszkańcom schroniska namiastkę domu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Maria Fortuna-Sudor: Czym jest bezdomność?

Jerzy Maślanka: W najprostszy sposób można ją zdefiniować jako brak stałego miejsca zamieszkania, brak schronienia, dachu nad głową. Ale to także zerwanie więzi rodzinnych, wyrwanie z dotychczasowego środowiska, oderwanie od tego wszystkiego, co wiąże się nie tylko z murami, ale także z atmosferą domu, z rodziną, z bliskimi osobami.

Co sprawiło, że w Tarnowie powstała placówka dla bezdomnych?

Placówka powstała 30 lat temu, gdy w polskiej rzeczywistości miała miejsce transformacja społeczna, gospodarcza, co wpłynęło m.in. na wysokie bezrobocie, utratę pracy. Gdy likwidowano zakładowe hotele robotnicze, wiele osób traciło miejsce zamieszkania. Tarnów był miastem, gdzie takie osoby – dzisiaj nazywamy je osobami w kryzysie bezdomności – się zatrzymywały, stąd powstała inicjatywa utworzenia schroniska dla nich. Pierwsze powstało w jednorodzinnym budynku zaadaptowanym na te potrzeby, ale szybko się okazało, że to za mało. Także kolejny budynek, który Caritas Diecezji Tarnowskiej wyremontowała po przekazaniu go przez ówczesny Urząd Wojewódzki w Tarnowie, również nie zaspokoił tych potrzeb. Wówczas, dzięki współpracy Caritas z Urzędem Miasta Tarnów, powstał nowy budynek, przy ul. Prostopadłej 9a – 2 tys. m2, cztery kondygnacje. Od 2014 r. jesteśmy tu i pomagamy osobom bezdomnym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Czy każdy potrzebujący może skorzystać ze schroniska?

Do 2017 r. osoby bezdomne trafiały do nas bez wielu formalności. Obecnie, zgodnie z Ustawą o pomocy społecznej, potrzebna jest decyzja administracyjna wydana przez ośrodek właściwy dla ostatniego miejsca stałego zameldowania osoby starającej się o pobyt w schronisku. Prowadzimy też noclegownię, gdzie każdy może przyjść z ulicy. W okresie zimowym, to jest od października do początku kwietnia, od godz. 18 do 8 rano następnego dnia, a w okresie letnim – od 19 do 7 rano. Bardzo często osoby korzystające z noclegowni ubiegają się o miejsce w schronisku.

Jak długo mogą w nim przebywać?

Nie ma określonego czasu. Tak naprawdę historia każdej osoby, która do nas trafia, jest inna. To splot m.in. różnych sytuacji, problemów zdrowotnych, prawnych, które powodują, że potrzebne jest miejsce w schronisku. Czas pobytu może być krótszy lub dłuższy. Ale są osoby, które od lat korzystają – z przerwami albo w sposób ciągły – z tej formy wsparcia. Niektórzy tu umierają i wówczas towarzyszymy im także w ostatniej drodze.

Schronisko staje się domem...

Oczywiście, nie zastąpimy im prawdziwego domu, ale czynimy wiele, aby zapewnić mieszkańcom schroniska choćby namiastkę życia wspólnotowego. W tym celu uroczyście obchodzimy święta, organizujemy np. wyjazdy, pielgrzymki. Podejmujemy także różne działania, nie tylko te, które wynikają wprost z naszej działalności, jak zapewnienie dachu nad głową, odzieży, wyżywienia, ale również te integrujące mieszkańców.

Reklama

Panuje przekonanie, że bezdomni to osoby leniwe, „niebieskie ptaki”...

Dla większości bezdomność kojarzy się ze śmierdzącym kloszardem; zaniedbanym, pijanym, śpiącym na ławce w parku. Tymczasem każda osoba w kryzysie bezdomności ma inne doświadczenie życiowe. Przyczyny bezdomności są bardzo różne. Na przykład postrzegamy bezdomnych jako alkoholików. Stwierdzamy, że są bezdomnymi z powodu uzależnienia. Tymczasem jeżeli wrócimy do ich pierwotnych działań, do ich środowiska rodzinnego, to okazuje się, że 20 lat temu dana osoba była lekarzem, księdzem, policjantem, biznesmenem... Jakieś załamanie, trudne wydarzenie, wyrok, utrata płynności finansowej doprowadziły do tego, że ów człowiek nie wytrzymał psychicznie, sięgnął po alkohol. Każdy ma swoją historię i nie należy generalizować. W schronisku mieszka mężczyzna, który pisze książki, wiersze, nie nadużywa alkoholu, ale jego stan zdrowia nie pozwala na funkcjonowanie w inny sposób.

Na ile warunki, które schronisko stwarza mieszkańcom, oduczają ich samodzielności?

Na pewno dla jakiejś grupy osób może się to stać sposobem na życie. Ale znając to miejsce, zapytałbym, kto w pełni zdrowy chciałby takiego życia. Są sytuacje, że osoba, która została do nas skierowana w przedziale wiekowym 30-50 lat, spędziła ileś lat, jeszcze jako dziecko, w różnych ośrodkach. Nie przepracowała w życiu ani jednego dnia i nie ma innych wzorców poza tymi wyniesionymi z ośrodków. Na ile jesteśmy w stanie zmienić styl życia takiej osoby? Oczywiście, staramy się uspołeczniać naszych mieszkańców, ale efekty są różne.

Na przykład?

Niedawno spotkałem byłego mieszkańca schroniska. Założył rodzinę, podjął pracę, gdzie był ceniony. Właśnie przechodzi na emeryturę. Mieliśmy też sytuacje, że osoby dostawały mieszkania i po jakimś czasie do nas wracały, bo nie potrafiły funkcjonować samodzielnie. Jeden z naszych mieszkańców podjął pracę, odłożył pieniądze, wynajął mieszkanie. Cieszyliśmy się jego szczęściem. Po 2 miesiącach otrzymaliśmy informację, że się zapił...

Pobyt w schronisku może być etapem przejściowym, ale są osoby, które potrzebują, aby ktoś im towarzyszył. To zależy też od predyspozycji psychicznych człowieka, jego przeszłości, od wyniesionych z rodziny wzorców. Zawsze jest ten dylemat, czy zostawić daną osobę na zewnątrz, czy pomóc jej, licząc się z tym, że zamieszka u nas na dłuższy okres czy nawet na stałe.

2024-04-09 14:22

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abyście się stali ofiarą żywą, świętą, Bogu przyjemną. 5 dzień odpustu tuchowskiego

[ TEMATY ]

Tarnów

Br. Jakub Ciepły CSsR

Piąty dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego przebiegał pod hasłem „Abyście się stali ofiarą żywą, świętą, Bogu przyjemną” (por. Rz 12, 1).

Aby głębiej wniknąć w rozważanie tajemnicy Eucharystii, czytania mszalne pochodziły z uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Szczególną uwagę zwrócono na cześć liturgii nazywanej „przygotowaniem darów”.
CZYTAJ DALEJ

Nepal i Tybet: rośnie bilans ofiar katastrofalnej powodzi

2026-08-27 11:32

[ TEMATY ]

katastrofa

powódź

Nepal

Tybet

PAP/EPA

Co najmniej 168 osób zginęło, a ponad 1300 jest zaginionych po niszczycielskiej powodzi na pograniczu Nepalu i Chin. Według najnowszych ustaleń gwałtowną falę wody, błota i kamieni wywołało osunięcie się ogromnych mas lodu i skał w Himalajach. Żywioł zniszczył wsie, drogi i mosty, utrudniając akcję ratunkową.

Najtragiczniejsza sytuacja jest w Nepalu, gdzie władze informują o co najmniej 165 ofiarach śmiertelnych i 826 osobach zaginionych. Po tybetańskiej stronie granicy zginęły co najmniej 3 osoby, a 558 nadal jest poszukiwanych.
CZYTAJ DALEJ

Abp Mésidor po masakrze w Haiti: kraj jest pozostawiony samemu sobie

2026-08-27 16:32

[ TEMATY ]

Haiti

masakra

PAP/JONET ST ELOIS

Według haitańskiej organizacji praw człowieka RNDDH w nocnym ataku gangów w Kenscoff zginęło od 30 do 40 osób.

Według haitańskiej organizacji praw człowieka RNDDH w nocnym ataku gangów w Kenscoff zginęło od 30 do 40 osób.

„Kraj jest opuszczony, pozostawiony samemu sobie” - tymi słowami abp Max Leroy Mésidor z Port-au-Prince i przewodniczący Konferencji Episkopatu Haiti skomentował w nagraniu wideo, którym sam się masakrę w gminie Kenscoff, na południowy wschód od Port-au-Prince, 23 sierpnia. W ataku jednego z gangów zginęło 47 osób, w tym 22 w kościele, w którym szukali schronienia.

„Nasze serca są rozdarte tą sytuacją” - wyznał hierarcha. „Prosimy Boga, aby wspierał rodziny i przyjął do swojego domu osoby, które padły ofiarą. Jednocześnie potępiamy niedbalstwo w zarządzaniu tą sytuacją, która trwa od dawna. Były sygnały, że to wszystko może się wydarzyć” - zauważył arcybiskup stolicy Haiti i zapytał: „Czy podjęto niezbędne środki, aby temu zapobiec?”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję