Reklama

Niedziela Lubelska

Najpiękniejsza wspólnota

Patrzmy oczyma wiary, by nie przegapić okazji do czynienia dobra – powiedział abp Mieczysław Mokrzycki.

Niedziela lubelska 25/2024, str. IV

[ TEMATY ]

Lublin

Katarzyna Artymiak

Odpustowej homilii przewodniczył abp Mieczysław Mokrzycki (w białym ornacie), obok m.in. abp Stanisław Wielgus i ks. prał. Tadeusz Pajurek

Odpustowej homilii przewodniczył abp Mieczysław Mokrzycki (w białym ornacie), obok m.in. abp Stanisław Wielgus i ks. prał. Tadeusz Pajurek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia Świętej Rodziny w Lublinie potocznie nazywana jest papieską parafią, a to dzięki wizycie papieża Jana Pawła II w 1987 r. w Lublinie i Mszy św. sprawowanej przez niego przy budującej się wówczas świątyni na Czubach. Niemym świadkiem tych wydarzeń jest metalowy krzyż, który miał widnieć na frontonie kościoła, ale ostatecznie pozostał na tym samym miejscu, gdzie był podczas historycznej Liturgii.

W tym roku parafia Świętej Rodziny świętuje 40-lecie istnienia. Z tej okazji, z inspiracji proboszcza i kustosza ks. prał. Tadeusza Pajurka, odbyły się misje prowadzone przez Misjonarzy Świętej Rodziny. Czas rekolekcji (1-9 czerwca) wymownie zbiegł się z 45. rocznicą pierwszej wizyty Jana Pawła II w Ojczyźnie (1979 r.), a ich zakończenie z 37. rocznicą jego wizyty w Lublinie (1987 r.). Uroczystej Mszy św. odpustowej przewodniczył abp Mieczysław Mokrzycki, ostatni sekretarz papieża, obecnie metropolita lwowski obrządku łacińskiego. Podczas Eucharystii zostały wystawione na ołtarzu relikwie św. Jana Pawła II, a w gablocie w bocznej ścianie kościoła ornat, w którym papież sprawował Mszę św. na Czubach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podczas sumy odpustowej abp Mieczysław Mokrzycki wygłosił homilię o rodzinie, określając ją jako najpiękniejszą wspólnotę, która jest powołana do świętości na wzór Stwórcy. Podkreślił, że rodzinę należy pielęgnować poprzez dobre postawy i troskę, a unikać zagrożeń, które źle wpływają na więzi rodzinne, jak porzucenie hierarchii wartości czy brak czasu. Podzielił się także krótko doświadczeniem wojny przez rodziny mieszkające na Ukrainie. – Dla nas, żyjących na Ukrainie, wielką tragedią dosięgającą rodziny jest trwająca wojna. Sprowadziła ona na nasze domy lęk o przyszłość, rozpacz spowodowaną śmiercią, trwałe okaleczenie powracających z wojny. To wojenne zagrożenie staje się dla rodzin krzyżem trudnym do udźwignięcia – podzielił się pasterz.

Dokonując diagnozy polskich rodzin, abp Mokrzycki wskazał, że „wiele rodzin podzielonych jest wojną o wartości, o rozumienie prawdy, o poglądy na sposób życia”. Jako wzór dla rodzin postawił Świętą Rodzinę z Nazaretu. – Od Maryi, Józefa i Jezusa możemy uczyć się wierności swojemu zadaniu. Wierność swojemu powołaniu stanowi fundament chrześcijańskiej rodziny – podkreślił. – Jesteśmy sobie potrzebni. Powinniśmy patrzeć oczyma wiary, by nie przegapić okazji do czynienia dobra. Rodzina wewnętrznie zjednoczona i kierująca się zasadami wiary łatwiej przezwycięża trudności. Wierna miłość rodziców, którą trzeba nieustanie umacniać i strzec, stwarza dzieciom najlepsze warunki rozwoju i daje poczucie bezpiecznego domu – nauczał. Za św. Janem Paweł II wezwał, aby rodziny były domowym Kościołem, w których kocha się drugiego człowieka i Boga. – Miłujmy niewidzialnego Boga poprzez widzialnych ludzi – zaapelował.

2024-06-18 14:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W przyjaźni ze św. Janem Pawłem II

Niedziela lubelska 23/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Lublin

Katarzyna Artymiak

Pochodzący z parafii Świętej Rodziny w Lublinie ks. Wojciech Stasiewicz (z lewej) pracuje obecnie w Charkowie

Pochodzący z parafii Świętej Rodziny w Lublinie ks. Wojciech Stasiewicz (z lewej) pracuje obecnie w Charkowie

Papież Polak wciąż mnie inspiruje – mówi ks. Wojciech Stasiewicz, dyrektor Caritas-Spes diecezji charkowsko-zaporoskiej.

Dobrze pamiętam 1987 r., kiedy do Lublina przyjechał papież Jan Paweł II. Wśród ludzi panował wielki entuzjazm. Przed jego przyjazdem wraz z kolegami robiłem polskie flagi, które potem zawieszaliśmy na balkonach. Pamiętam, że w spotkaniu z Ojcem Świętym uczestniczyłem właśnie z naszego balkonu, który znajdował się ok. 800 metrów od miejsca celebry. Wszystko było dobrze słychać. Pamiętam te wielkie tłumy ludzi wokół i obfity deszcz na koniec Mszy świętej. Chociaż miałem wtedy 7 lat, wciąż wszystko dobrze pamiętam; tamten dzień, spotkanie i wielkie święto. To się czuło, że to jest wyjątkowa chwila. Przyjechał nasz papież, nasz rodak. Moi rodzice, a szczególnie tato, brali udział w przygotowaniach. Tato chodził do pracy przy budowie sektorów, bo trzeba było wykonać ogrodzenia. To było pospolite ruszenie.
CZYTAJ DALEJ

Neapol: Cud św. Januarego powtórzył się w obecności papieża!

2026-05-08 21:46

[ TEMATY ]

cud św. Januarego

PAP/EPA/CIRO FUSCO

Podczas historycznej wizyty w Neapolu 8 maja, przypadającej w pierwszą rocznicę jego pontyfikatu, papież Leon XIV pokazał wiernym zgromadzonym w katedrze fiolkę zawierającą upłynnioną krew św. Januarego, patrona włoskiego miasta.

Po odprawieniu Mszy świętej i spotkaniu z chorymi w Pompejach, Ojciec Święty udał się do Neapolu, aby spotkać się z duchowieństwem w katedrze, a następnie z mieszkańcami na centralnym placu Piazza Plebiscito.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Kalwaria Zebrzydowska - Polska Jerozolima w sercu Bernardynów

2026-05-11 20:54

[ TEMATY ]

Majowe podróże z Maryją

Matka Boża Kalwaryjska

Matka Boża Kalwaryjska

Zostawiamy za sobą krakowskie kościoły i ruszamy na zachód, ku beskidzkim wzgórzom, gdzie na górze Żar bije serce polskiej pobożności pasyjnej. Kalwaria Zebrzydowska to miejsce wyjątkowe – powierzone opiece Ojców Bernardynów, od ponad czterystu lat jest domem dla każdego, kto szuka pocieszenia u stóp Matki i w cieniu Chrystusowego Krzyża. To tutaj krajobraz został ukształtowany na wzór świętych miejsc Jerozolimy, by każdy pątnik mógł fizycznie dotknąć tajemnic zbawienia.

Wchodząc do kalwaryjskiej bazyliki, nasze kroki kierujemy ku bocznej kaplicy, gdzie w złocistym ołtarzu cześć odbiera cudowny obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej. Ten wizerunek typu Eleusa – Matki Bożej Czułej – ukazuje Maryję, która z nieskończoną delikatnością przytula do policzka małego Jezusa. Historia tego obrazu jest historią cudów a wszystko zaczęło się w 1641 roku, kiedy to w domu pobożnego szlachcica Maryja zapłakała krwawymi łzami. Od tego czasu Pani Kalwaryjska nie przestaje ocierać łez swoich dzieci, stając się powierniczką najtrudniejszych spraw narodu i każdego człowieka z osobna.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję