Kongres to okazja, aby rodziny spotkały się, także okazja do spotkania wspólnot skupiających rodziny, pracujących na rzecz rodzin. Jest to tym bardziej ważne, ponieważ w dzisiejszym świecie widzimy wiele egoizmu, nienawiści, pogardy dla człowieka. Chcemy umacniać się w miłości, jedności, umacniać wierność małżeńską, służyć życiu. To jest też główny cel kongresu – powiedział ks. Janusz Ospa, diecezjalny duszpasterz rodzin.
Rodziny dzisiaj
– Rodzina, jak często widzimy, jest deprecjonowana w świecie, w Europie, dlatego ludzie Kościoła zaangażowani w życie rodziny, zaangażowani w różne wspólnoty, mają być świadkami. Mamy świadczyć o wierze i jej konsekwencjach, o tym, co z wiary wypływa. Dlatego ten kongres, dlatego temat rodziny – podkreślił biskup legnicki Andrzej Siemieniewski obecny podczas kongresu.
Do sanktuarium św. Maksymiliana przybyło kilkaset osób, małżeństw, rodzin z dziećmi, aby spędzić czas z Panem Bogiem, umacniając się na drodze rodzinnego życia, na integracji, słuchając ciekawych konferencji i koncertu.
Reklama
Spotkanie rozpoczęło się od adoracji Najświętszego Sakramentu. Modlitwę animował zespół muzyczny Nazaret. Następnie Mszy św. w intencji rodzin przewodniczył biskup legnicki. W homilii wskazał na kamienie milowe dotyczące rodziny, zawarte w historii zbawienia. Podkreślił, że Bóg stworzył mężczyznę i niewiastę, by byli rodziną. Nie jest to wspólnota idealna ze względu na ludzkie słabości, jednak Bóg towarzyszy jej i wspomaga. To właśnie przez rodzinę Bóg realizuje swój plan zbawczy, bo w rodzinie przychodzi na świat Zbawiciel. Rozszerzoną wizję rodziny dostrzegamy w Kościele, który jest wspólnotą, a jego członkowie są braćmi i siostrami – zauważył. Dlatego też mamy stawać się prorokami wielkiej wizji rodziny w dzisiejszym świecie.
Podczas Mszy św. uczestnicy odczytali akt zawierzenia rodzin diecezji legnickiej Panu Bogu za wstawiennictwem Matki Bożej i św. Maksymiliana.
Rodzinne spotkania
Po modlitwie był czas na formację. Konferencję pt. „Dzieci w wirtualnej sieci” wygłosiła Bogna Białecka, psycholog, autorka licznych programów profilaktyki zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży i profilaktyki uzależnień cyfrowych. Poprowadziła też warsztaty dla rodziców pt. „Cyfrowa równowaga – jak zadbać o zdrowe relacje nastolatka ze światem wirtualnym”.
W tym czasie dla chętnych, dzieci i dorosłych, przygotowano grę terenową o życiu św. Maksymiliana Kolbego.
Miała także miejsce prezentacja wspólnot działających na rzecz rodziny, m.in.: Domowy Kościół, Ruch Szensztacki, Ruch Rodzin Nazaretańskich, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich czy Spotkania Małżeńskie. Nie zabrakło świadectw, jakie złożyły 3 pary małżeńskie, które opowiadały o swoim przeżywaniu wiary, wierności i pokonywaniu trudności życiowych. Na zakończenie wystąpił znany zespół muzyczny z Krakowa NiemaGOtu.
W mijającym roku obie diecezjalne Specjalistyczne Poradnie Rodzinne: w Legnicy oraz w Lubinie realizowały projekty w ramach „Polskich Inicjatyw Poradniczych”.
Był to pierwszy (i oby nie ostatni) raz, kiedy instytucje te z sukcesem pozyskały środki finansowe w ramach ogólnopolskich konkursów grantowych. Dotąd ich działanie opierało się głównie na środkach samorządowych i od lokalnych grantodawców.
To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania.
Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE!
Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia.
Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr.
Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja!
Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami.
Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy!
Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
Egipt to od lat jedno z ulubionych miejsc wakacyjnych Polaków. Hurghada i Sharm el-Sheikh przyjmują rocznie setki tysięcy turystów z Polski, a liczba ta rośnie z sezonu na sezon. Ciepłe morze, all inclusive w przyzwoitych hotelach i bezpośrednie loty z kilku polskich miast sprawiają, że Egipt trafił na stałe do czołówki popularnych kierunków poza Unią Europejską.
Właśnie to "poza Unią" jest kluczowe. Rozporządzenie europejskie o roamingu w krajach UE nie obejmuje Egiptu, co oznacza, że każdy operator stosuje własne stawki międzynarodowe. W praktyce przekłada się to na faktury, które potrafią zaskoczyć po powrocie z wakacji, jeśli ktoś nie zadbał o internet odpowiednio wcześniej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.