Reklama

Niedziela Przemyska

Pod opieką Matki Kościoła

Mieszkańcy Lubatówki świętowali 25-lecie istnienia parafii i dziękowali Bogu za dar wspólnoty, która gromadzi się wokół Chrystusowego ołtarza.

Niedziela przemyska 34/2024, str. IV-V

[ TEMATY ]

Archidiecezja przemyska

Archiwum parafii

Symboliczny gest wypuszczenia gołębi

Symboliczny gest wypuszczenia gołębi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystość zgromadziła w kościele Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła wielu parafian Lubatówki, czcigodnych gości, księży i przedstawicieli samorządu gminnego. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił abp Adam Szal, metropolita przemyski.

Jubileuszowe dziękczynienie

Reklama

Wyrazem postawy dziękczynnej mieszkańców były słowa podziękowania i uznania, w których wyrazili wdzięczność także ludziom, których Pan Bóg postawił na drodze budowania parafii: – Maryjo, śliczna Pani Matko Boga i ludzi na ziemi, przez Twoje wstawiennictwo składamy Bogu dziękczynienie za dar 25-lecia naszej parafii. Tobie, Kochana Matko dziękujemy za obecność wśród nas w kopii jasnogórskiego obrazu. To Ty przy dźwięku dzwonów i wtórze Magnificat witasz z nami każde nowo narodzone dziecko w parafii. Błogosławisz szczęśliwym i zatroskanym rodzicom, przynoszącym do tej świątyni swoje dzieci, aby w sakramencie chrztu przypieczętować ich przynależność do Boga i Kościoła. To Ty, tak jak dziś patrzysz na uśmiechnięte twarze dzieci, które po raz pierwszy przyjmą do swoich serc Jezusa, z matczynym zatroskaniem spoglądasz na młodzież przyjmującą sakrament bierzmowania, aby w dobie laicyzacji pozostała wierna Bogu i Ewangelii. Błogosławisz nowożeńcom składającym przed tym ołtarzem przysięgę małżeńską. Płaszczem swojej opieki otaczasz ludzi starszych, chorych i cierpiących, ale także tych, którzy pogubili się gdzieś na drogach swojego życia, a kiedy przychodzi kres naszej ziemskiej wędrówki, zanosisz przed Boży Tron naręcza naszych uczynków, wypraszając Jego miłosierdzia – dziękowali mieszkańcy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Posługa duszpasterzy

Jak zauważyli parafianie, jubileusz 25-lecia istnienia to pierwsza poważna rocznica, mimo to w przestrzeni tych lat było wielu ludzi, którzy przyczynili się do budowania świadomości wspólnoty: – Jesteśmy młodą parafią, a jak to w życiu bywa, młodzi potrzebują wzorów i autorytetów do naśladowania. Takimi autorytetami są kapłani, których przez ręce biskupa Duch Święty posyła do pracy w parafii. Dziękujemy za posługę i pracę ks. Tadeusza Żygłowicza, pierwszego proboszcza i obecnego ks. Janusza Korzępę. Dziękujemy również za śp. ks. Romualda Drzałę i śp. ks. Ryszarda Strzępka, proboszczów parafii Rogi, której Lubatówka była kiedyś częścią. To oni położyli fundamenty i podwaliny pod powstanie naszej świątyni – mówili parafianie.

Symboliczne gołębie

Niezwykłym gestem dla uczczenia tych wydarzeń było wypuszczenie ku niebu białych gołębi, które symbolizują m.in. miłość, pokój i wolność. Uczestnicy wydarzenia otrzymali pamiątkowe przypinki i karty upamiętniające jubileusz.

W drugim dniu uroczystości, po Eucharystii odbyło się spotkanie mieszkańców i zaproszonych gości przy obiedzie przygotowanym przez Koło Gospodyń Wiejskich w Lubatówce. Obiad wydano na cześć wszystkich osób, które przyczyniły się do powstania parafii, budowniczych kościoła oraz księży tu pracujących.

Reklama

Sporym zainteresowaniem cieszyła się wystawa Oś czasu, którą udało się stworzyć z materiałów uzyskanych z kroniki parafialnej; to wiele zdjęć z budowy, z uroczystości poświęcenia kościoła, z innych wydarzeń na przestrzeni 25 lat istnienia parafii wraz z przypomnieniem sylwetek kapłanów zarówno pracujących w parafii, jak i księży rodaków pochodzących z Lubatówki.

Był również czas przeznaczony na wspomnienia. Każdy z uczestników mógł zabrać głos i przypomnieć różne fakty z czasów powstawania parafii. Można było usłyszeć wiele ciekawych opowieści z tego okresu nasyconych niemałymi emocjami.

Wspomnienia mieszkańców

Początki utworzenia parafii nie były łatwe. Parafianie od dawna pragnęli mieć swój kościół i swoją parafię, ponieważ miejscowość Lubatówka należała do parafii Rogi i odległość do kościoła (ok. 6 km) sprawiała starszym, schorowanym mieszkańcom wiele trudności – wówczas, po II wojnie światowej, nie było aż tyle środków komunikacji co dziś. Wielu uczęszczało do kościoła pieszo, w zimie i w czasie niepogody nie było to łatwe. W latach 70. XX wieku udało się pozyskać drewniany dom, w którym zorganizowano kaplicę – modlitewnie, gdzie dowożono, własnym transportem (dzięki Rodzinom Such i Kluk) księdza na Mszę św. z miejscowości Rogi. Kaplica z czasem stała się zbyt mała i wówczas powstał pomysł wybudowania nowego kościoła (był to początek lat 80. ubiegłego wieku).

Reklama

W czasie formowania się parafii było wielu ludzi, którzy swoim zaangażowaniem i charyzmą zachęcali innych do włączenia się w to dzieło. Jednym z nich był organista Władysław Borek. Człowiek pracujący zawodowo przy robotach ciesielskich, ale posiadający niezwykły talent i słuch muzyczny, samouk gry na akordeonie. Pan Władysław wówczas zaczął pobierać nauki gry na organach w parafii w Iwoniczu u dyplomowanego organisty pana Kędzierskiego. Tak też powziął niezbędną wiedzę na temat obsługi organistowskiej Trudne warunki nie zniechęcały go, co więcej pan Władysław uczestniczył też w przygotowywaniu śpiewów dziewczęcej scholi, która amatorsko działała w kaplicy.

Nie powstałaby bez...

Niesamowity wkład w zaistnienie parafii miała skromna, pobożna wiejska kobieta, która – jak wszyscy podkreślają – miała ogromny zmysł organizacyjny. Potrafiła przez cały czas budowania parafii organizować różnego rodzaju prace, chodząc po wsi, zwoływać ludzi do większych robót budowlanych, rozmawiać z młodzieżą w sprawach pomocy przy drobniejszych pracach. Ponadto kobieta zachwycała swoją pobożnością, bo nie było nabożeństwa czy Mszy św., w której nie brałaby udziału. Tak, ta skromna, drobna kobieta, to mama naszego księdza rodaka Andrzeja Parylaka – Anna Parylak. Pani Anna była bardzo żywiołową osobą i każdą wolną chwilę poświęcała dla swojej społeczności parafialnej, dlatego wśród mieszkańców zyskała przydomek „świętej Hani”.

Wielki szacunek należy się także głównemu specjaliście – budowniczemu, kierownikowi budowy, a zarazem skarbnikowi komitetu budowy kościoła, którym był Władysław Wacławik – tato księży rodaków Jana, Leszka i Józefa Wacławików. Z dzisiejszego punktu widzenia można powiedzieć, że wykazał się charyzmą lidera obdarowanego łaską boską, „darem bożym”, wielką odpowiedzialnością i wzorowo wypełnił powierzone zadanie.

Parafia powstała 25-lat temu i ma się całkiem dobrze do dnia dzisiejszego. Stara drewniana kaplica została rozebrana, a kościół, jego otoczenie i plebania są sukcesywnie odnawiane i pielęgnowane. Wiele osób, budowniczych i zaangażowanych w powstanie świątyni już umarło, ale ci żyjący posiadają jak najlepsze wspomnienia, szacunek dla ogromu pracy, nie tylko tej fizycznej, ale także do dowodu wiary, odpowiedzialności i tworzenia dogodnych warunków do życia na wsi. Inicjatorzy, budowniczy i wszyscy zaangażowani w powstanie naszej parafii w znacznej mierze przyczynili się także do wypełniania jeszcze jednej, bardzo ważnej misji – do jednoczenia wspólnoty parafialnej.

2024-08-20 16:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pomnik pamięci

Niedziela przemyska 48/2023, str. III

[ TEMATY ]

Archidiecezja przemyska

S. Wiktoria Komańska SFMI

W uroczystościach wzięli udział m.in. przedstawiciele służb mundurowych i OSP

W uroczystościach wzięli udział m.in. przedstawiciele służb mundurowych i OSP

Polską niepodległość wywalczyli ludzie o wielkich sercach, o silnej wierze, szanujący przodków – powiedział ks. Stanisław Babiarz.

Z inicjatywą upamiętnienia Polaków walczących o niepodległą i wolną ojczyznę kilka lat wcześniej wyszli mieszkańcy Wietrzna. Po latach starań dzieło zostało ukończone. W sobotę 11 listopada w Narodowe Święto Niepodległości w kościele parafialnym w Wietrznie odbyła się uroczysta Eucharystia w intencji Polski i jej obywateli z prośbą o dalsze błogosławieństwo i zachowanie pokoju. Zebrani oddali hołd Polakom walczącym i ginącym za ojczyznę.
CZYTAJ DALEJ

Zasłonięty krzyż - symbol żalu i pokuty grzesznika

Niedziela łowicka 11/2005

[ TEMATY ]

Niedziela

krzyż

Wielki Post

Karol Porwich/Niedziela

Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus. Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie. Jezus odziany był w szaty królewskie lub kapłańskie, posiadał koronę nie cierniową, ale królewską, i nie miał znamion śmierci i cierpień fizycznych (ta maniera zachowała się w tradycji Kościołów Wschodnich). W Wielkim Poście konieczne było zasłanianie takiego wizerunku (Chrystusa triumfującego), aby ułatwić wiernym skupienie na męce Zbawiciela. Do dzisiaj, mimo, iż Kościół zna figurę Chrystusa umęczonego, zachował się zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów. Współczesne przepisy kościelne z jednej strony postanawiają, aby na przyszłość nie stosować zasłaniania, z drugiej strony decyzję pozostawiają poszczególnym Konferencjom Episkopatu. Konferencja Episkopatu Polski postanowiła zachować ten zwyczaj od 5 Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek. Zwyczaj zasłaniania krzyża w Kościele w Wielkim Poście jest ściśle związany ze średniowiecznym zwyczajem zasłaniania ołtarza. Począwszy od XI wieku, wraz z rozpoczęciem okresu Wielkiego Postu, w kościołach zasłaniano ołtarze tzw. suknem postnym. Było to nawiązanie do wieków wcześniejszych, kiedy to nie pozwalano patrzeć na ołtarz i być blisko niego publicznym grzesznikom. Na początku Wielkiego Postu wszyscy uznawali prawdę o swojej grzeszności i podejmowali wysiłki pokutne, prowadzące do nawrócenia. Zasłonięte ołtarze, symbolizujące Chrystusa miały o tym ciągle przypominać i jednocześnie stanowiły post dla oczu. Można tu dopatrywać się pewnego rodzaju wykluczenia wiernych z wizualnego uczestnictwa we Mszy św. Zasłona zmuszała wiernych do przeżywania Mszy św. w atmosferze tajemniczości i ukrycia.
CZYTAJ DALEJ

Gdy sakramentu udziela człowiek niegodny, to czy traci on swoją moc?

2025-04-05 20:57

[ TEMATY ]

Katechizm Wielkopostny

Adobe Stock

Wielki Post to czas modlitwy, postu i jałmużny. To wiemy, prawda? Jednak te 40 dni to również czas duchowej przemiany, pogłębienia swojej wiary, a może nawet… powrotu do jej podstaw? W kolejnym dniu naszego katechizmu odpowiedź na pytanie - czy jeśli sakramentu udziela człowiek niegodny, to traci on swoją moc?

Czy wiesz, co wyznajesz? Czy wiesz, w co wierzysz? Zastanawiałeś się kiedyś nad tym? Jeśli nie, zostań z nami. Jeśli tak, tym bardziej zachęcamy do tego duchowego powrotu do podstaw z portalem niedziela.pl. Przewodnikiem będzie nam Katechizm Kościoła Katolickiego oraz Youcat – katechizm Kościoła katolickiego dla młodych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję