Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Jasełka z dedykacją

Są miejsca, gdzie niedostatek nie zawsze oznacza wyłącznie brak dóbr materialnych. Czasem o wiele większą biedą są samotność, brak uwagi, poczucia bezpieczeństwa, troski…

Niedziela sosnowiecka 4/2025, str. II

[ TEMATY ]

Wolbrom

Ewa Barczyk

Mali wykonawcy mocno wczuwali się w swoje role

Mali wykonawcy mocno wczuwali się w swoje role

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na szczęście nie brakuje ludzi i miejsc, gdzie osoby potrzebujące ciepła i spokoju znajdą przytulny kąt, przyjaciół i potrzebne wsparcie. Od wielu lat takim miejscem jest prowadzona przez wolbromskie siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus Ochronka „Betlejem”, pełniąca funkcję swoistej świetlicy środowiskowej, gdzie dzieci mogą odrobić lekcje i spędzić bezpiecznie popołudnie po zajęciach w szkole.

Bezpieczna przystań

Jest to miejsce, gdzie na co dzień dzieje się wiele pożytecznych rzeczy. Dzieci z rodzin dysfunkcyjnych znajdują tu spokój, bezpieczeństwo i uwagę, których często brakuje im w rodzinnym domu czy w szkolnych świetlicach, korzystają nie tylko z zajęć w świetlicy, ale także na basenie, w szkole językowej oraz ze wspólnych wakacji. Dlatego podopieczni korzystający ze świetlicy, z wdzięczności za całoroczne wsparcie, ofiarowali przyjaciołom i dobroczyńcom piękny dar.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jasełka na ekranie

Jest to już pewną tradycją, że społeczność Ochronki „Betlejem” – zarówno podopieczni z rodzicami, jak i prowadzący w tu zajęcia opiekunowie z siostrą Łukaszą Kasprzyk na czele – przygotowuje jasełka w formie filmowej. Dzięki życzliwości dyrektora wolbromskiego Domu Kultury Piotra Gamrota to oryginalne przedstawienie prezentowane jest publiczności na profesjonalnym, dużym ekranie kinowym.

Reklama

Podczas premiery nakręconego z wielkim zaangażowaniem wzruszającego filmu, którego scenariusz został oparty na kanwie ewangelicznej historii narodzin Jezusa, mali aktorzy siedzieli na widowni razem z zaproszonymi gośćmi. Po zakończonym seansie bardzo żywiołowo i radośnie dziękowali przybyłym na seans przyjaciołom ochronki, którzy w różny sposób: finansowo, rzeczowo, konkretną pracą z dziećmi, a nawet dobrym słowem wspierają jej działalność. I chociaż nie wszyscy z licznego grona osób i firm zaangażowanych w to dzieło mogli być obecni na tym niezwykłym filmowym seansie, dzieci i ich opiekunowie nie kryli radości, że mogą spotkać się ze swoimi dobroczyńcami i wyrazić swoją wdzięczność za otrzymywane dobro.

Zaproszenie do „Betlejem”

Wśród widzów oklaskujących bożonarodzeniowe widowisko nie zabrakło przedstawicieli lokalnego samorządu na czele z burmistrzem Radosławem Kusiem oraz przewodniczącą Rady Miejskiej w Wolbromiu Moniką Krzywańską, a także licznej grupy dobroczyńców prywatnych i instytucjonalnych oraz bliskich małych aktorów, ich nauczycieli i wychowawców.

Wielkie dzieło sióstr nie miałoby szans na powodzenie, gdyby nie grono osób wspomagających ochronkę materialnie oraz osobistym zaangażowaniem w pracę z dziećmi. Wszyscy: zarówno siostry, jak i wolontariusze, którzy pomagają im w pracy, a także młodsze i starsze dzieciaki korzystające z ochronki, ale także dobroczyńcy, bez których nie byłoby możliwe to piękne dzieło – systematycznie przekonują się, jak cenna i ważna jest ta pomoc. Jeżeli ktoś miałby ochotę dołączyć do tej wspaniałej drużyny, zawsze będzie mile widziany, gdyż potrzeb na co dzień jest mnóstwo!

2025-01-21 14:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W wolbromskim Karmelu

Niedziela sosnowiecka 13/2026, str. I

[ TEMATY ]

Wolbrom

Archiwum wspólnoty

Uczestnicy dnia skupienia i gość z Burundii

Uczestnicy dnia skupienia i gość z Burundii

W czwartą niedzielę Wielkiego Postu w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Wolbromiu odbyło się comiesięczne spotkanie Wspólnoty Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych.

Dzień skupienia wspólnoty, która w Wolbromiu funkcjonuje od 1974 r. ubogacili swoją obecnością asystent o. Łukasz Piskulak OCD i gość specjalny o. Omer Nshimirimana OCD z misji karmelitańskiej w Burundii.
CZYTAJ DALEJ

Krew, o której zapominamy w środku lata

2026-07-17 14:33

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.

Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
CZYTAJ DALEJ

Lourdes: pięć dni, które zmieniły włoską licealistkę

2026-07-18 07:13

[ TEMATY ]

Lourdes

Adobe Stock

Osiemnastoletnia Ginevra Maria Ceriani pojechała do Lourdes, by pomagać chorym. Sama niedługo wcześniej przeszła operację i spędziła trzy miesiące w łóżku - opowiada Vatican News. Z francuskiego sanktuarium wróciła z przekonaniem, że otrzymała znacznie więcej, niż zdołała dać innym. „Miałam wrażenie, że przeżyłam sto żyć w pięć dni” – mówi mediom watykańskim uczennica liceum w Busto Arsizio w Lombardii.

Od lat 90. uczniowie liceum w Busto Arsizio mogą wyjeżdżać do Lourdes jako wolontariusze towarzyszący chorym. Inicjatywę rozpoczął nauczyciel wychowania fizycznego Maurizio Moscheni, który pomagał pielgrzymom jako noszowy. Jak opowiada Vatican News, początkowo propozycję przyjęło pięcioro uczniów, a z czasem w wyjazdach uczestniczyło około 120 młodych ludzi, także niewierzących.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję