Reklama

Niedziela Łódzka

Na bełchatowskim Binkowie

Przez 36 lat istnienia parafii udało się nam stworzyć wspólnotę osób, które chętnie angażują się w życie religijne i funkcjonowanie parafii – podkreśla ks. Kazimierz Magdziak.

Niedziela łódzka 6/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Bełchatów

Archiwum parafii

Bełchatowski kościół to przede wszystkim zaangażowana wspólnota

Bełchatowski kościół to przede wszystkim zaangażowana wspólnota

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bełchatowski Binków to niegdyś podmiejska wioska, a dziś dzielnica miasta, która powstała z powodu zapotrzebowania na mieszkania, głównie dla pracowników kopalni węgla brunatnego. O związku osiedla z górnictwem świadczą również nazwy ulic: Węglowa, Antracytowa, Kredowa, Solna, Opałowa, Brylantowa czy też ul. św. Barbary. W dzielnicy tej 36 lat temu ordynariusz łódzki erygował parafię, a jej mieszkańców oddał pod opiekę Bożego Miłosierdzia.

Bóg daje łaskę

Reklama

Parafia została erygowana 1 października 1989 r., a jej proboszczem został ks. Kazimierz Magdziak, który mówi o swoim powołaniu jako o drodze pełnej łaski. Święcenia kapłańskie przyjął w styczniu 1982 r. i jak wspomina, czas, w którym sakrament kapłaństwa został mu udzielony, był dla niego, jak i dla jego dziewięciu kolegów, wielkim zaskoczeniem. Wszak tradycją w diecezji było to, że sakramentu prezbiteratu udzielano w maju lub czerwcu, a my dowiedzieliśmy się w grudniu, że nasze święcenia odbędą się w styczniu. Powodem przyspieszenia były potrzeby duszpasterskie w diecezji, czyli brak kapłanów do sprawowania posługi. Jako neoprezbiter ks. Magdziak został przez bp. Józefa Rozwadowskiego posłany do parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Kurowicach, gdzie pracował przez dwa i pół roku. Później biskup skierował go do parafii Wniebowzięcia NMP w Łasku Kolumnie, a następnie do parafii Narodzenia NMP w Bełchatowie. To m.in praca w środowisku bełchatowian zadecydowała o tym, że ówczesny ordynariusz bp Władysław Ziółek zaproponował ks. Magdziakowi stworzenie nowego ośrodka duszpasterskiego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zaangażowanie duchownego i wiernych świeckich w budowę świątyni było ogromne, czego nie omieszkał zauważyć ordynariusz podczas jubileuszu 15-lecia erygowania parafii, kiedy to podczas Mszy św. sprawowanej już w nowo powstałej i wykończonej świątyni powiedział: „15 lat to niewielki jubileusz, patrząc od strony upływu czasu. Można by powiedzieć, że parafia nie osiągnęła swojej pełnoletności, ale kiedy spojrzy się na te wszystkie dzieła, które w tym czasie zostały podjęte i zrealizowane, to ten jubileusz jest naprawdę bardzo bogaty”.

Kościół to nie tylko budynki duszpasterskie, ale przede wszystkim wspólnota ludzi, którzy gromadzą się na nabożeństwach i spotkaniach formacyjnych. – Przez te 36 lat istnienia parafii udało się nam stworzyć wspólnotę osób, które chętnie angażują się w życie religijne i funkcjonowanie parafii. Cieszę się z dzieci i młodzieży zaangażowanych w Liturgiczną Służbę Ołtarza i scholę oraz wiernych zrzeszonych w Oazie Dzieci Bożych i Oazie Rodzin, Odnowie w Duchu Świętym, Caritas, Żywym Różańcu, Rycerstwie Niepokalanej, Kole Misyjnym i Kręgu Biblijnym oraz w Radzie Parafialnej, bez pomocy której nie byłoby możliwe budowanie i tworzenie naszej parafii. Uważam, że każdy poprzez swoje duszpasterskie zaangażowanie zostawił w parafii cząstkę swojej pracy i oddanie Kościołowi – podkreśla ks. Magdziak.

Reklama

Kościół Bożego Miłosierdzia, obok kościoła Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła i św. Barbary, stał się kościołem patronalnym górników, których ks. kan. Kazimierz Magdziak jest duszpasterzem.

– Praca górników zawsze była ciężka i niebezpieczna, nawet jeżeli dotyczy ona kopalni odkrywkowej, jaka jest w Bełchatowie. W obecnych czasach jest ona jeszcze niepewna przez wszelkiego rodzaju dyrektywy dotyczące zmian klimatycznych. Górnicy i ich rodziny martwią się o to, co się w przyszłości stanie z przemysłem górniczym i energetycznym w Bełchatowie. Bez tego przemysłu miasto przestanie istnieć, dlatego modlitwa w intencji górników i ich rodzin przy relikwiach św. Barbary jest dla nas bardzo ważna i my w tym miejscu ją zanosimy – podkreśla duszpasterz górników.

Dedykowany Bożemu Miłosierdziu

Reklama

Kościół na Binkowskim osiedlu jest jedną z tych świątyń na mapie kościołów w archidiecezji łódzkiej, w której w sposób szczególny oddaje się cześć Bożemu Miłosierdziu. Projektantem kościoła, który jest na planie krzyża z trzema przyległymi kaplicami, jest łódzki architekt inż. Witold Marchwicki. Każdy, kto dziś przekroczy próg świątyni, jest witany przez Jezusa Miłosiernego, z którego serca wypływają niezliczone łaski i dobrodziejstwa. Strudzonego pielgrzyma nadziei w tej bełchatowskiej świątyni wita również wizerunek Matki Bożej Ostrobramskiej i św. Faustyny Kowalskiej, której Jezus powiedział: „Łaski z Mojego miłosierdzia czerpie się jednym naczyniem, a nim jest – ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma”. W tym prostym i pełnym ciszy miejscu zachwyca panujący tu artystyczny porządek, który dzięki obecności wielu świętych Apostołów Miłosierdzia, tj. św. Alberta Chmielowskiego, św. Barbary, św. Jana Pawła II, św. Maksymiliana Marii Kolbego, św. Rity, św. Szarbela, św. Ojca Pio, czy też bł. kard. Stefana Wyszyńskiego sprzyja modlitwie i kontemplacji.

Oddany kronikarz

Autorem większości znajdujących się w świątyni obrazów jest lokalny artysta malarz Marek Szala, który zmarł w 2023 r. – Celem życia Marka było poszukiwanie Boga i wypełnianie Jego woli. Kierował się zasadą św. Augustyna: „Jeżeli Bóg w życiu jest na pierwszym miejscu, wszystko jest na właściwym miejscu”. Miłość do Boga przekładała się na miłość i szacunek do żony Elżbiety i córek: Anny, Katarzyny i Eweliny oraz do ludzi, Kościoła i ojczyzny – mówi Piotr Szczepankowski-Chełmoński, przyjaciel artysty.

– Kochał malarstwo i był bardzo dobrym plastykiem, co możemy dostrzec oglądając malowidła w kościele Bożego Miłosierdzia i Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Bełchatowie oraz w biurowcu Kopalni Węgla Brunatnego „Bełchatów”, gdzie przez lata pracował. Marek modlił się pędzlem i ołówkiem, a przez to szkicował też swoją dobrą, pełną empatii osobowość – wspomina Szczepankowski-Chełmoński. – Pan Marek był również oddanym i sumiennym kronikarzem, to dzięki niemu mamy udokumentowane wydarzenia naszej parafii – podkreśla proboszcz ks. Magdziak. Oprócz pana Marka Szali chciałbym również zauważyć pana Kazimierza Kozioła – wieloletniego dyrektora Kopalni Węgla Brunatnego „Bełchatów”, który podczas budowy służył nam pomocą w rozwiązaniu wielu problemów technicznych, gospodarczych i administracyjnych. Jednakże świątynia nie powstałby, gdyby nie zaangażowanie parafian, pracowników i zarządu PGE Elektrownia Bełchatów i Kopalni Węgla Brunatnego „Bełchatów”, za co jestem im ogromnie wdzięczny i codziennie się za nich modlę – podkreśla ks. Magdziak.

2025-02-04 13:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bełchatów: Trzeba młodemu pokoleniu Polaków wskazywać tego bohaterskiego kapłana Polaka i przykładnego patriotę - abp W. Ziółek

- Solidarność bełchatowska od czasów wyniesienia księdza Jerzego do chwały ołtarzy – czyli od roku 2010 – szczególnie uroczyście obchodzi tę rocznicę gromadząc się wraz z przedstawicielami samorządowych władz lokalnych i mieszkańcami Bełchatowa i okolic na wspólnej modlitwie i refleksji na terenie tej młodej bełchatowskiej parafii. Tak jest również dzisiaj i niech tak będzie na przyszłość, trzeba bowiem kolejnemu młodemu pokoleniu Polaków wskazywać tego bohaterskiego kapłana Polaka i przykładnego patriotę, który stał się ofiarą bezdusznych władz PRL-u. - mówił abp Ziółek.

W słowie pouczenia pasterskiego ksiądz arcybiskup przypomniał postać Polskiego Męczennika wskazując na to, że - stojąc odważnie naprzeciw murów wrogości błogosławiony ksiądz Jerzy nie dał się zawładnąć niszczącej sile nienawiści, której tak boleśnie doświadczał. On na co dzień trwał w ścisłym zjednoczeniu z Chrystusem, był rozmiłowany w Chrystusie, żył Jego życiem. Od Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego czerpał siłę i moc, by nie załamać się w godzinie próby. Pamiętał o słowach Chrystusa, które słyszeliśmy również w dzisiejszej Ewangelii: miejcie się na baczności przed ludźmi. Będą was wydawać sądom i będą was biczować. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mojego imienia. Lecz kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony. Te słowa Chrystusa spełniły się całkowicie w życiu księdza Jerzego. Jeśli ksiądz Jerzy został wyniesiony na ołtarze, to dlatego, że odznaczał się w stopniu heroicznym cnotami przede wszystkim bronił wiary i wytrwał w niej aż do męczeństwa. Z odwagą żył po katolicku i wypełniał posługę kapłańską pomimo prześladowań reżimu komunistycznego oraz pogardy dla religii. Nieustannie upominał się o pokój między ludźmi i cechowała go ewangeliczna miłość do każdego człowieka. Znamy wszyscy dobrze motto jego przepowiadania: zło dobrem zwyciężaj! – podkreślił hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii

2025-12-31 15:53

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii. Jan Apostoł jest jedynym, który rozpoczyna swoją Ewangelię nie tekstem historycznym, ale jakimś rodzajem poezji czy wręcz śpiewu.

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
CZYTAJ DALEJ

Portoryko: bezprecedensowe decyzje dla ochrony nienarodzonych dzieci

2026-01-04 09:04

[ TEMATY ]

nienarodzone dzieci

ochrona

decyzje

Portoryko

bezprecedensowe

twitter.com

Bezprecedensowy postęp - tak niedawne zmiany prawne, chroniące nienarodzone dzieci, określa portorykańska senator Joanne Rodríguez Veve. Pod koniec grudnia w Portoryko podpisano ustawę, uznającą, że człowiek od chwili poczęcia jest „osobą fizyczną”, a więc objętą przepisami prawa cywilnego. To nie jedyne zmiany w tamtejszym prawie.

Osoba fizyczna - od poczęcia do naturalnej śmierci
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję