Łukasz Krzysztofka: 19 marca do parafii św. Józefa na warszawskim Kole zostaną uroczyście wprowadzone relikwie bł. s. Marii Teresy Kowalskiej. Będzie to jedyne, jak do tej pory, miejsce kultu tej błogosławionej, której korzenie związane są z Warszawą. Z jakimi konkretnie miejscami?
Jakub Kowalski: Bł. s. Maria Teresa urodziła się w Warszawie 19 września 1902 r. jako Mieczysława Kowalska, najstarsze dziecko Adama Józefa Kowalskiego i Walerii Konstancji z Brzezińskich. Mieszkała przy ul. Żelaznej 1542. Obecnie adres ten nie istnieje – jest to okolica dzisiejszego centrum handlowego Złote Tarasy. Została ochrzczona 5 października 1902 r. w kościele Wszystkich Świętych przy pl. Grzybowskim. Istnieją pewne informacje, że dalsza część rodziny Kowalskich związana była z drugą najstarszą warszawską parafią – św. Andrzeja. Kolejnym miejscem związanym z postacią Błogosławionej jest kościół Ojców Kapucynów przy ul. Miodowej, gdzie Mieczysława przystępowała do sakramentu pokuty. Tam właśnie zrodziło się jej powołanie do życia we wspólnocie zakonnej i tam też otrzymała wskazówki od swego spowiednika o. Beniamina Zontaga dotyczące wstąpienia do przasnyskiego klasztoru s. Kapucynek.
Reklama
Jakie fakty z życia s. Kowalskiej wskazałby Pan jako najbardziej znaczące?
Niestety zachowało się niewiele informacji o jej sytuacji rodzinnej. Wiadomo, że ojciec z nieznanych przyczyn na początku lat 20. wyjechał do ZSRR, gdzie pracował w Kijowie jako urzędnik pocztowy. Dołączył do niego prawdopodobnie najstarszy syn i córka Czesława. Po tym wydarzeniu młoda Mieczysława pojawia się jako członkini wielu bractw i stowarzyszeń religijnych, co świadczy o jej głębokiej religijności. Przełomowym wydarzeniem w jej życiu było wstąpienie 23 stycznia 1923 r. do zakonu Mniszek Kapucynek, gdzie pełniąc rozmaite funkcje, służyła Bogu do męczeńskiej śmierci w obozie koncentracyjnym Soldau (niem. Działdowo).
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Czym szczególnie s. Kowalska zapisała się w pamięci innych sióstr?
Siostry kapucynki z przasnyskiego klasztoru wspominają ją jako wyjątkowo pokorną i pomocną w codziennych trudach służby Bogu i bliźnim. Opiekowała się nowicjuszkami w ich pierwszych krokach drogi zakonnej, jak i starszymi siostrami wymagającymi wsparcia. Wspomnienia sióstr mówią również o wielkim poświęceniu, jakie przejawiała poprzez wielogodzinne nocne modlitwy, że zapamiętano ją jako osobę „słabego zdrowia”. W klasztorze przylgnęło do niej określenie „anioła stróża” młodszych sióstr oraz „Teresisko” jak sama siebie nazywała. O postaci i życiu s. Kowalskiej świadczą liczne wspomnienia sióstr zawarte w kronice przechowywanej w przasnyskim klasztorze.
Reklama
Jak wyglądało życie sióstr w obozie w Działdowie?
Aresztowanie całego zgromadzenia przez niemieckie władze okupacyjne miało miejsce 2 kwietnia 1941 r. i było efektem represji, jakie spadły na Kościół w ramach tzw. Intelligenzionsaktion”. Siostry zostały osadzone w obozie koncentracyjnym w Działdowie, dokąd kierowano duchowieństwo z terenu Rejencji Ciechanowskiej, w tym dwóch biskupów płockich – abp. Juliana Nowowiejskiego i bp. Leona Wetmańskiego. W obozie znalazł się również cały skład konwentu Ojców Pasjonistów z Przasnysza. Przebywając za drutami, siostry spotkały się z niebywałą brutalnością administracji obozowej, jakiej Niemcy nie szczędzili osobom duchownym. S. Maria Teresa w następstwie przebytej gruźlicy i warunków sanitarnych panujących w obozie podupadła na zdrowiu i 25 lipca 1941 r. zmarła. W ostatnich słowach ofiarowała swoje młode życie za uwolnienie pozostałych sióstr, co rzeczywiście nastąpiło dwa tygodnie później.
W Warszawie – 13 czerwca 1999 r. – s. Kowalska została przez św. Jana Pawła II wyniesiona na ołtarze. Jak dzisiaj wygląda kult błogosławionej?
Dynamicznie się rozwija. Ogromne zasługi w szerzeniu kultu ma wieloletnia przełożona przasnyskiego zgromadzenia s. Pia Tworzydło. S. Pia sprawiła, że postać s. Kowalskiej stała się szerzej znana wśród duchowieństwa i wiernych. Pozostawała w kontakcie z postulatorami procesu oraz Stolicą Apostolską, czym przyczyniła się do uwzględnienia s. Marii Teresy w gronie 108. męczenników II wojny światowej. Siostry były również obecne na pl. Piłsudskiego podczas Mszy św. beatyfikacyjnej.
Dlaczego do tej pory nie odnaleziono szczątków s. Kowalskiej?
Teren obozu koncentracyjnego pokryty jest zbiorowymi grobami ofiar, jednak niemiecka polityka zacierania zbrodni zaowocowała zniszczeniem ciał ofiar i miejsc ich pochówków. Ciała były wydobywane z masowych grobów a następnie palone na stosach. Stąd bardzo ciężko jest obecnie ustalić do kogo należą odnajdywane szczątki ludzkie. Pomagają w tym badania DNA prowadzone przez gdański oddział IPN
Reklama
IPN prowadzi poszukiwania krewnych s. Kowalskiej. Na jakim etapie są prace?
W listopadzie ub.r. złożyłem w IPN wniosek o przeprowadzenie kwerendy dotyczącej sióstr przasnyskiego klasztoru. Mam nadzieję, że tym sposobem odnajdzie się dokumentacja osobowa, która była tworzona dla każdego więźnia przez niemieckie władze obozowe. Dokumenty te mogą zawierać nieznane dotychczas informacje o życiu sióstr w tym s. Kowalskiej. Poza tym IPN prowadzi badania archeologiczne na terenie obozu, dzięki którym odkryto nieznane dotychczas miejsca pochówków.
Czy s. Maria Teresa była Pana krewną?
Nie, aczkolwiek z tą postacią zetknąłem się dość wcześnie. Pochodzę z Przasnysza, a kult s. Marii Teresy jest tam zauważalny. W ostatnich latach pojawiło się również kilka nowych publikacji poświęconych błogosławionej, w tworzeniu których miałem okazję brać udział.
Gdzie mogą zgłaszać się osoby posiadające istotne dla sprawy informacje?
Osoby, które mają wiedzę, wspomnienia, dokumenty czy fotografie związane z rodziną bliższą lub dalszą, żyjącą bądź zmarłą bł. Mari Teresy są proszone o kontakt ze zgromadzeniem listownie na adres: Mniszki Klaryski Kapucynki, ul. J. Piłsudskiego 48, 06-300 Przasnysz, mail: klaryskikapucynki@wp.pl
Co będą zawierały intronizowane do sanktuarium św. Józefa relikwie?
Siostry kapucynki dysponują obecnie relikwiami II stopnia – relikwiarz zawiera fragmenty reguły napisanej własnoręcznie przez s. Marię Teresę. Niestety brak identyfikacji doczesnych szczątków błogosławionej uniemożliwia wykonanie relikwii zawierającej fragmenty ciała. Błogosławiona, która była rodzinnie związana z Warszawą w symboliczny sposób wróci do stolicy aby i tam mógł rozwinąć się jej kult i wiedza o jej ofierze. Miejmy nadzieję, że prace IPN pozwolą na identyfikację i godny pochówek męczennicy.